Północ oddzielona od Południa, czyli kolej podzieli Wolę Filipowską?

Redakcja
KONTROWERSJE. Podczas zebrania wiejskiego mieszkańcy Woli Filipowskiej nie ukrywali obaw, że po modernizacji linii kolejowej z Krakowa do Trzebini utrudniona będzie komunikacja południowej części miejscowości z północną.

Sołtys Adam Godyń zaprezentował przesłaną przez Polskie Koleje Państwowe S.A. mapę projektową, z której wynika, że w Woli Filipowskiej zlikwidowane zostanie pięć przejazdów kolejowych, a w zamian mieszkańcy otrzymają wiadukt nad torami oraz dwa przejścia dla pieszych i rowerzystów. Wiadukt drogowy miałby powstać w przysiółku Białka, zaś przejścia tunelowe przy stacji PKP i ul. Spacerowej. Tym samym południowa część wsi, zamieszkiwana przez ok. 1000 osób, odcięta byłaby od części północnej, od m.in. kościoła, szkoły, ośrodka zdrowia, domu ludowego, a przede wszystkim drogi krajowej nr 79 z Krakowa na Śląsk.

Żeby więc dostać się wtedy do Krzeszowic, mieszkańcy będą musieli nadkładać kilka kilometrów. Ma powstać tzw. droga serwisowa, która poprowadzi z Białki poprzez Borek, a potem wzdłuż linii kolejowej do wiaduktu przy ul. Daszyńskiego w Krzeszowicach; będzie ona współfinansowana przez samorząd.

- Będziemy tu żyć, jak w getcie - martwił się w niedzielę Andrzej Gregorczyk, mieszkaniec Woli Filipowskiej.

- Jeden wiadukt to za mało. Powinien powstać dodatkowy tunel choćby dla karetek, pogotowia gazowego, straży pożarnej, żeby mogły przejechać, jeśli będzie potrzeba. Bo jeśli wydarzy się wypadek, służby będą musiały jechać do nas przez Tenczynek i Rudno - zwracał uwagę Henryk Odrzywołek. - A jeśli pozostanie jeden wiadukt, to jak będzie wyglądało włączanie się z niego na drogę krajową? Bo teraz włączamy się w pięciu miejscach i trzeba długo czekać, ile będzie się czekało wtedy?

Mieszkańców denerwuje, że nikt z przedstawicieli inwestora, czyli Grupy PKP, nie rozmawiał z nimi na temat zmian w układzie komunikacyjnym; że postawiono ich przed faktem dokonanym. - Widzę, ile państwo macie wątpliwości, potrzebne są konsultacje z PKP - podkreślił Adam Godyń.

Niedawno Rada Miejska w Krzeszowicach pod wpływem protestu ponad stu mieszkańców Woli Filipowskiej zaapelowała do PKP, by przeanalizowały ponownie projektowane rozwiązania i zapoznały z nimi mieszkańców. - Rozmowa podczas zebrania niewiele przyniesie, bo trzeba dyskutować z projektantami. Zgadzam się, że konsultacje społeczne powinny się odbyć - stwierdził Roman Żbik, wiceprzewodniczący RM w Krzeszowicach.

I to, jak podkreślano, konsultacje nie tylko z udziałem PKP, ale również m.in. GDDKiA - jako zarządcy drogi krajowej nr 79 oraz starostwa powiatowego.

Mieszkańcy nie ukrywają, że gdyby planowana na 2013 r. modernizacja linii kolejowej na Śląsk miała utrudnić im życie, będą protestować. - Mamy, jak sądzę, jeszcze kosy, które możemy przekuć na sztorc! Nie pozwolimy, żeby nas podzielono. Południowa strona wsi jest już wystarczająco drugorzędnie traktowana - zauważył Władysław Ziomek.

Piotr Subik

piotr.subik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie