reklama

Polscy przedsiębiorcy muszą bić się o pracowników z całym światem

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
W X Forum Przedsiębiorców uczestniczyli liderzy wszystkich liczących się organizacji gospodarczych
W X Forum Przedsiębiorców uczestniczyli liderzy wszystkich liczących się organizacji gospodarczych Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Skąd brać niezbędnych pracowników? Jak zorganizować firmę, by ludzie lubili w niej pracować i nie mieli ochoty odejść? Jak powstrzymać emigrację fachowców i specjalistów? Czego uczyć miliony młodych i… dorosłych Polaków? Jak zatrzymać w Polsce Ukraińców? Jak przyciągać specjalistów z innych krajów? Jak zachęcić do pracy miliony zawodowo biernych krajan? Jak aktywizować bezrobotnych? - Wnioski i postulaty z X Forum Przedsiębiorców Małopolski: BIZNES I PRACA - część 2

Większość polskich przedsiębiorców za główną barierę działalności uznaje brak pracowników. Zagraża to całej gospodarce. Jak sobie z tym radzić? Odpowiedzi szukaliśmy podczas z X Forum Przedsiębiorców. Pierwszą część wniosków przedstawiliśmy tydzień temu. Dziś część 2: Skąd brać niezbędnych pracowników i jak sprawić, by obecni nie chcieli odejść?

Powstrzymać odpływ

Skuteczne konkurowanie o pracowników w skali krajowej, europejskiej i globalnej musimy zacząć od powstrzymania masowego wypływu wykształconych za publiczne pieniądze kadr z Polski do gospodarek bardziej rozwiniętych.

Kluczowe jest dalsze podnoszenie wynagrodzeń pracowników, ale w tempie niezagrażającym funkcjonowaniu i rozwojowi firm (grozi nam utrata konkurencyjności). Po uwzględnieniu parytetu siły nabywczej, Polak zarabia sporo mniej niż zachodni i południowi sąsiedzi, co osłabia szanse polskich przedsiębiorców w konkurowaniu o pracowników. Także Polaków.

X Forum Małopolskich Przedsiębiorców. Największy kłopot dla ...

Z danych Eurostatu za 2017 r. wynika, że obywatele Polski byli, po Rumunach, drugą najliczniejszą grupą obywateli UE mieszkających w innych państwach. Po decyzji Brytyjczyków o wyjściu z UE najatrakcyjniejszym rynkiem pracy stały się znowu Niemcy. Oferowane tam MINIMALNE stawki są kilka razy wyższe od ŚREDNICH w Polsce. Absolwenci polskich szkół technicznych (m.in. z Krakowa) mają od ręki podpisane kontrakty na pracę za Odrą. Stanowi to potężne zagrożenie dla rozkręcających się w Polsce inwestycji infrastrukturalnych (drogi, koleje) i mieszkaniowych.

Problem będzie się pogłębiał wraz z wchodzeniem na rynek pracy kolejnych niżów. W Niemczech deficyt rąk do pracy do 2030 r. ma wynieść 5 mln osób. Pewnym zagrożeniem dla polskiego rynku pracy może być też zniesienie wiz do USA - może się stać nowym impulsem do wyjazdu rodaków.

Czytaj koniecznie: Ci dziś siedzi w głowach i sercach pracowników? Czego chcą?

Potrzeba szybkich działań zapobiegawczych uatrakcyjniających zarówno pracę, jak i życie w Polsce. Sami pracodawcy powinni zaś dokładnie poznać preferencje pracowników, by dopasować do nich politykę kadrową i uatrakcyjniać ofertę zatrudnienia, w przeciwnym razie padną ofiarą niekontrolowanych odejść i podkupywania ludzi przez konkurencję.

Firmy oferujące możliwości rozwoju zawodowego i osobistego, dokształcania, elastyczne łączenie pracy z życiem prywatnym, zapewniające przyjazną atmosferę w stabilnym i estetycznym miejscu pracy mogą płacić załodze relatywnie mniej od konkurentów, a mimo to będą miały lojalnych i wydajnych pracowników.

Lepiej uczyć

Szkolnictwo zawodowe wymaga wzmacniania i promocji, a uczelnie muszą sięgnąć po nowoczesne rozwiązania. Nasz system edukacji preferuje nauczanie wiedzy oraz schematycznych czynności, które w rozwiniętych krajach są wypierane przez automaty i sztuczną inteligencję. Zbyt małą rolę w Polsce odgrywa kształtowanie uniwersalnych umiejętności, jak rozwiązywanie problemów, kreatywność i samodzielność w myśleniu, praca zespołowa.

Pracodawcy muszą zaczynać rekrutację kadr w szkołach - i to od najmłodszych klas. Z jednej strony pozwala to przekazać pożądaną wiedzę i kompetencje, a z drugiej - pomaga związać pracownika z pracodawcą. Same oferty stażowe nie wystarczą. Ci, którzy nie włączą się w rywalizację o uczniów i studentów, przegrają.

W systemie edukacji należy zaś zadbać o odpowiednio wczesne - od przedszkola - zaznajamianie młodych ludzi z istniejącymi profesjami, a w pewnej fazie - orientacje zawodową. Nastolatkowie nie mają pojęcia, jak wygląda praca w poszczególnych zawodach, również tych, które - wedle deklaracji - chcieliby wykonywać! Trzeba wprowadzić spotkania i zajęcia praktyczne, zwłaszcza w profesjach kluczowych z punktu widzenia regionalnej gospodarki.

Uczyć (się) permanentnie

Polacy muszą zrozumieć, że zakończenie edukacji w systemie szkolnym/uniwersyteckim to dopiero początek, a nie koniec kształcenia zawodowego. Potrzebna jest akcja uświadamiająca fakt, że nawet dwie trzecie obecnych kilkulatków będzie pracować w zawodach, których jeszcze nie wymyślono, a współcześni 30-latkowie będą musieli kilka razy w życiu zmieniać zawód lub pozyskać zupełnie nowe umiejętności, by móc dalej wykonywać dotychczasowy. Kształcenie ustawiczne jest niezbędne z punktu widzenia interesów i rozwoju przedsiębiorstw - wszyscy pracodawcy muszą to w końcu pojąć.

Przykładem dobrych praktyk w tym zakresie jest wypracowany w Małopolsce - pod auspicjami i przy wielkim zaangażowaniu Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Krakowie - model Małopolskich Standardów Usług Edukacyjno-Szkoleniowych, z bonem szkoleniowym jako fundamentem modelu i narzędziem skutecznego finansowania szkoleń wysokiej jakości idealnie dopasowanych do potrzeb pracodawców. Model ten winien być wspierany centralnie i rozszerzony na cały kraj.

Odzyskać bezrobotnych

Z rzeszy ok. 950 tys. osób zarejestrowanych w urzędach pracy, realnie da się przywrócić na rynek pracy około 300 tys. Wymaga to jednak przestawienia urzędów pracy na obsługę pracodawców, a dopiero w drugim rzędzie - bezrobotnych.

Należy skończyć z profilowaniem bezrobotnych, które straciło rację bytu i jest wykorzystywane przez część zarejestrowanych, by unikać zatrudnienia.

Należy skorzystać z doświadczeń prywatnych agencji zatrudnienia, które zajmowały się aktywizacją długotrwale bezrobotnych m.in. na zlecenie małopolskiego WUP. A także rozważyć przeniesienie ubezpieczeń zdrowotnych z urzędów pracy do innych instytucji.

W sytuacji rosnących niedoborów rąk do pracy potrzebny jest katalog nowych działań motywujących do podjęcia pracy oraz jej utrzymania; należy rozważyć m.in. znaczne zróżnicowanie dofinansowania z PUP (np. na założenie własnej firmy) od długości zatrudnienia/prowadzenia działalności.

Przyciągnąć imigrantów

Z deficytem pracowników borykają się Niemcy, Czesi, Węgrzy. Wszyscy zaczynają zabiegać o pracowników ze Wschodu. W 2019 roku Niemcy zapewne otworzą rynek pracy dla obywateli spoza UE. Może to spowodować odpływ ok. 200-300 tys. Ukraińców z Polski. Najnowsze analizy NBP wskazują, że ten proces będzie następował stopniowo, ale spowoduje relatywnie trwałe pogorszenie atrakcyjności Polski względem Niemiec.

W globalnej walce o pracowników niewykwalifikowanych wynagrodzenia nie są atutem Polski. Co może nim być?

- bliskość kulturowa i przyjazność wobec przybyszy; szkodliwe dla interesów Polski są negatywne wypowiedzi przedstawicieli rządu na temat imigrantów z Ukrainy - trzeba zadbać o spójny, przyjazny przekaz służący przyciąganiu Ukraińców (i innych pracowników z b. ZSRS) i ich pozostawaniu w Polsce; atmosfera w kraju, postawy władzy i obywateli są kluczowe!

- przyjazne, proste i szybkie procedury - decydenci muszą szybko usiąść z pracodawcami mającymi doświadczenie w zatrudnianiu cudzoziemców i wypracować praktyki przełamujące bariery w tym zakresie;

- możliwość osiedlenia wraz z rodziną - to najlepszy sposób przyciągania na trwałe pracowników w deficytowych, najbardziej pożądanych przez polski rynek, specjalnościach;

Polska potrzebuje PILNIE, dynamicznej, konkurencyjnej wobec sąsiadów, POLITYKI IMIGRACYJNEJ. Przy jej formułowaniu należy wziąć pod uwagę nie tylko względy bezpieczeństwa, pozostające w gestii resortów siłowych (MSWiA), ale - w równym stopniu - interesy gospodarcze, dlatego fundamentalną rolę mają tu do odegrania resorty rozwojowe, jak MPiT i MIiR. Zamykanie oczu na problem, wyrzucanie zdolnych i pracowitych wiceministrów, którzy powiedzieli rzekomo „za dużo” jest oznaką braku odpowiedzialności za państwo;

- rezerwuarem specjalistów już teraz są kraje południa Europy, o wysokim bezrobociu młodych; należy eksplorować ten kierunek i PRZYGOTOWAĆ PLAN mający na celu pozyskanie ludzi z tego obszaru. Doświadczenie Krakowa i tutejszego zrzeszenia Aspire, które robi to skutecznie, wydaje się bezcenne i warto z niego korzystać

Aktywizować biernych

Elastyczne formy zatrudnienia - w niepełnym wymiarze, dorywczo, w czasie wybranym przez pracobiorcę - muszą zyskać instytucjonalne wsparcie państwa. Sami pracodawcy powinni zadbać o warunki sprzyjające pracy m.in. rodziców małych dzieci (żłobki, przedszkola, elastyczny czas pracy, bonusy za skrócenie urlopu rodzicielskiego) - to korzystniejsze niż poszukiwanie zastępstwa lub rekrutacja nowych specjalistów, ewentualnie przywracanie na stanowisko pracownika z dwuletnią luką w karierze.

Pracownicy w wieku okołoemerytalnym byli dotąd wypychani z rynku pracy, co jest olbrzymim marnotrawstwem wiedzy i doświadczenia; straty w tym zakresie są przeliczalne na pieniądze; pracodawcy winni zadbać o komfort starszych pracowników, dostosować zakres obowiązków i zadań do ich aktualnych możliwości, a zarazem lepiej wykorzystywać ich potencjał - nie tylko do bieżącej pracy, ale i kształceniu młodszych kadr; każda szanująca się firma powinna mieć program zarządzania pokoleniami.

Firmy muszą umieć przyciągać osoby preferujące pracę zdalną, telepracę i w elastycznym czasie pracy - na zasadzie zewnętrznego zlecenia, a nie etatu, oczywiście w przypadku zadań i czynności możliwych do wykonania w ten sposób.

Pracodawcy muszą znać specyfikę młodych generacji, tuż po szkole lub w trakcie nauki. Ich hierarchia wartości, a co za tym idzie preferencji i oczekiwań wobec pracodawcy, zasadniczo różni się od tego, z czym mamy do czynienia w nieco starszych pokoleniach - tu znowu kłania się profesjonalne zarządzanie pokoleniami.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mateusz

Płaćcie minimum 6000 zł netto fachowcom na produkcji np. Operatorom, Programistom CNC, zamiast 3000 zł netto. I szanujcie ich, płaćcie za dojazdy na rozmowy kwalifikacyjne, mówcie otwarcie o zarobkach. Nie tyrajcie na 4 brygady, bo za granicą są 2 zmiany rano i południe. Walczcie o Podatek nieliniowy, a za Przedsiębiorstwa bierzcie się jak macie środki a nie marne kilka milionów złotych, bo CNC są do robienia duuużych serii, a nie pojedynczych sztuk, bo wszyscy w firmie śmieją się z prezesa i kadry. :) Pożal się boże z jakością. :)

g
gosc

Ukraińcy nie dadza sobie w Niemczech z powodu cen. Co innego jest wynajmowac w 10 osob mieszkanie 40 m kwadratowych w Krakowie za 2000 zł , a co innego duze mieszkanie w Niemczech za 900 euro. Nikt w Niemczech nie wynajmie mieszkania 10 osobom naraz. Po drugie co innego jest kupować tanie jedzenie w Poslce, a co innego żarcie za euro. Zycie na Zachdozie jest bardzo drogie. Bilety komunikacyjne masakra.
Ukraińcy nie znają języków obcych - nie wiem dlaczego. Mowimy o normalnych pracownikach, nie wybitnych.

l
lucan

Odp. Zacznijcie im placic i przestancie liczyc na to ze ludzie beda pracowali za darmo ze wzgledow patriotycznych.

k
kapujacy

Brak rak do pracy ma zawsze i wszedzie jedna przyczyne,
sa to slabe place.

G
Gość

Niech idą w ch.. nie są w Polsce wgl potrzebni. Niech rząd stworzy warunki żeby Polacy z zachodu mogli wrócić do ojczyzny! POza tym ukraińcy mają coś wspólnego z niemcami - nazizm i zbrodnie dokonane na Polakach i Żydach

G
Gość

Są ludzie z kwalifikacjami nieprzydatnymi na rynku pracy (często wykształceni, np. filozofowie, socjologowie, politolodzy, niektórzy filolodzy), a brakuje ludzi z wyksztalceniem średnim technicznym oraz zasadniczym zawodowym (jeśli chodzi o zawody inteligenckie - brakuje lekarzy). Sporo jest stanowisk pracy takich, które są nie tylko niepożyteczne społecznie (praca powinna być pożyteczna),, a często wręcz szkodliwe, służące nękaniu społeczeństwa, nagabywaniu, rozwojowi biurokracji, np. call-center (telemarketerzy - to plaga, gdyż te natrętne, namolne telefony do klientów służą po to, by nabijać ludzi w butelkę, a ci telemarketerzy to spora liczba "pracujących"), nadmiar roznosicieli ulotek (ulotek jest spory nadmiar), przynajmniej połowa urzędników (z biurokracją trzeba walczyć i powinno jak najmniej ludzi wykonywać pracę biurową, gdyż ona nie tylko nie jest pożyteczna, ale jest obciążeniem dla gospodarki narodowej) i w ogóle większość ludzi zza biurek. W zdrowym społeczeństwie osoby wykonujące pracę biurową stanowią wąski margines ogólnej liczby zatrudnionych, a np. w Krakowie stanowią oni … większość pracujących. To granda. Biurowce trzeba wyburzyć. Order dla robotnika i prawdziwego inteligenta (naukowca, nauczyciela, lekarza, inżyniera) a urzędnikowi … błotem w twarz i minimalną płaca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3