Polscy strażacy gaszą pożary w Szwecji. „Akcja jest trudna,...

Polscy strażacy gaszą pożary w Szwecji. „Akcja jest trudna, ale damy radę” [VIDEO] [ZDJĘCIA]

Leszek Rudziński

Polska

Aktualizacja:

Polska

Polscy strażacy są już w Szwecji, gdzie pomagają miejscowym służbom gasić pożary lasów. - My w Polsce mamy to na co dzień. Jesteśmy dobrze przygotowani - zapewniał w poniedziałek Komendant Główny PSP gen. Leszek Suski.
Pożary w Szwecji
1/9
przejdź do galerii

Pożary w Szwecji ©AP/EAST NEWS

Szwecja od kilku dni boryka się z pożarami lasów, które są wynikiem suszy, bardzo rzadko spotykanej na taką skalę w krajach skandynawskich. Z pomocą szwedzkim jednostkom ruszyli strażacy z różnych krajów Unii Europejskiej, m.in. z Polski. Nasi strażacy planują zostać w Szwecji dwa tygodnie. Jednak gen. Leszek Suski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, przekonywał, że polski kontyngent - będący jednocześnie najliczniejszym z zagranicznych - zostanie w kraju skandynawskim tak długo, jak będzie trzeba.

- Przygotowaliśmy moduły na dwa tygodnie, bo taki jest standard. Jednak jeśli okaże się, że nasza pomoc jest w dalszym ciągu potrzebna, to dalej będziemy pomagać - oznajmił, dodając, że w żaden sposób nie osłabi to działania straży pożarnej na terenie Polski.

Suski zapytany o poziom trudności w gaszeniu pożarów w Szwecji ocenił akcję jako trudną. - Lasy są tam inne niż w Polsce. Zalesienie jest rzadsze i często są to lasy sosnowe. Poza tym są tam torfowiska, które potrafią palić się nie miesiącami, a latami - podkreślił komendant.




Dodał jednak, że nasi strażacy mają do czynienia z pożarami „na co dzień”. - W samym 2017 roku było u nas 3601 pożarów. Jesteśmy do tego dobrze przygotowani. Mamy ponadto bardzo nowoczesny sprzęt, który zaskoczył nawet naszych kolegów ze Szwecji - mówił. Sprecyzował, że strażacy mają do dyspozycji 44 wozy ratowniczo-gaśnicze. Cały zespół podzielony jest na dwa moduły gaśnicze - grupy ratownicze w liczbie jednej kompanii, czyli około 65-70 osób i 20 pojazdów. Należą do nich m.in. pojazdy gaśnicze, kilka samochodów wężowych, kłady do poruszania się w warunkach trudnych oraz kilka pojazdów logistycznych. Jak dodał szef PSP, nasz sprzęt zapewnia pełną „samowystarczalność”, niezależnie od tego, co zaoferuje nam strona szwedzka.

Gen. Suski podkreślił, że polscy strażacy byli zaskoczeni ciepłym przyjęciem przez mieszkańców Szwecji. - Pojechaliśmy tam nieść pomoc, więc Szwedzi przywitali nas serdecznie. Sądzę, że nasi rodacy, którzy tam mieszkają, byli dumni, że właśnie my pomagamy Szwedom - mówił.

Polska Kancelaria Premiera poinformowała na swojej stronie internetowej, że „wyjazd do Szwecji związany jest z oficjalną prośbą tamtejszych władz, które za pośrednictwem Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności zwróciły się o wsparcie ratownicze w walce z pożarami lasów”. W odpowiedzi nasze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji złożyło ofertę pomocy, którą w piątek rano Szwecja zaakceptowała.




Grupa prawie 140 strażaków wyruszyła w sobotę promem ze Świnoujścia. Zabrali ze sobą 44 wozy ratowniczo-gaśnicze. W akcji gaszenia pożarów biorą udział głównie ratownicy z województwa zachodniopomorskiego i wielkopolskiego (po 65 strażaków i po 20 pojazdów z każdego z tych województw). Dodatkowo wspierają ich strażacy z Mazowsza i Komendy Głównej PSP (9 ratowników i 4 pojazdy). W nocy z niedzieli na poniedziałek Polacy dotarli do miejscowości Sveg, gdzie rozbili obóz.

Europejski Mechanizm Ochrony Ludności

Polska odpowiedziała na wezwanie Szwecji w ramach Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności. Jest to system międzynarodowej pomocy ratowniczej nadzorowanym i organizowanym przez Dyrekcję Generalną ds. Pomocy Humanitarnej i Ochrony Ludności Komisji Europejskiej. Wspiera on państwa, które zostały dotknięte katastrofą wymagającą międzynarodowej interwencji ratowniczej. W systemie wykorzystywane są grupy ratownicze tworzone przez kraje członkowskie Mechanizmu (28 krajów członkowskich UE oraz Islandię, Norwegię, Czarnogórę, Macedonię i Turcję)

POLECAMY:


Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
gen. bryg. Suski - człowiek chorągiewka

cichy komentator (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Suski, ciekawa postać. W 1981 jako jeden z nielicznych nie przystąpił do strajku podchorążych na WOSP, ale za to w 2017 sam wysłał grupę kilkudziesięciu podchorążych ze Szkoły Głównej Służby...rozwiń całość

Suski, ciekawa postać. W 1981 jako jeden z nielicznych nie przystąpił do strajku podchorążych na WOSP, ale za to w 2017 sam wysłał grupę kilkudziesięciu podchorążych ze Szkoły Głównej Służby Pożarniczej do ustawiania barierek wokół kompleksu budynków Sejmu aby odgrodzić protestujących. Jak podaje internet było to pierwsze wykorzystanie strażaków przez komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej do działań politycznych po 1989. Wierny sługa władzy, obojętnie jakiej.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Sukcesu w gaszeniu i bezp. powrotu do domu

AG (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

Plonace lasy ktorych juz i tak jest znacznie mniej na Ziemii to ogromny dramat. Dramat mieszkancow, fauny zamieszkujacej te lasy dramat dla powietrza. Mam nadzieje ze szybko uda sie ugasic.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
DOSTANIEMY JAKIŚ ZŁOTY KONTRAKT ZA POMOC , CZY SZWEDZI ZNÓW NAS ZALEJĄ BY

WYRÓWNAĆ SOBIE STRATY ? (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 10

HAHAHAHAHA NADAWAŁOBY SIĘ DO JAKIEGOŚ TOPU !


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nie honor wykpic kretyna.

Wikary (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7

Pierdolnietys matole z rozumem komara.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo