Polska - Japonia. "Mecz o honor" jak zwykle zwycięski dla...

Polska - Japonia. "Mecz o honor" jak zwykle zwycięski dla Biało-Czerwonych. Choć Japonia porażkę miała pod kontrolą

Zdjęcie autora materiału
Tomasz Biliński

, Wołgograd

Aktualizacja:

Polska

Polacy wygrali swój ostatni mecz w mistrzostwach świata, ale i tak zajęli ostatnie miejsce w grupie H.
1/81
przejdź do galerii

Polacy wygrali swój ostatni mecz w mistrzostwach świata, ale i tak zajęli ostatnie miejsce w grupie H. ©Bartek Syta/Polska Press

Gdyby z dachu stadionu w Wołgogradzie spuścić zasłony i poprosić o ciszę kibiców, trudno byłoby zgadnąć, że mecz Polski z Japonią był rozgrywany w ramach mistrzostw świata. Po jakimś czasie doszło do tego, że po kolejnych nieudolnych zagraniach Biało-Czerwonych słychać było kpiący komentarz. Bo tu już nie ma się na co złościć, trzeba po prostu zapomnieć, że ekipa Adama Nawałki do Rosji przyjechała. I nie zmieni tego wygrana z Japonią. Zwycięskiego gola strzelił Jan Bednarek.
Polski obrazek mundialu? Nie będzie w tym nic dziwnego, jeśli jednym z najczęściej powtarzanych będzie Kamil Grosicki ze spotkania przeciwko Kolumbii. Ze łzami w oczach, gdy stracił piłkę, a rywale dobili Polskę w Kazaniu. Po meczu był zły, bo Nawałka zostawił go na ławce. W Wołgogradzie miał pokazać sportową złość, którą zresztą mieliśmy zobaczyć u wszystkich reprezentantów Polski. Niestety, nic z tego nie wyszło.

Grosicki już na starcie meczu dał sobie odebrać piłkę jak przedszkolakowi. Chwilę później zapowiadała się świetna sytuacja do stworzenia stuprocentowej okazji. Pędził szybko jak zwykle, ale podawał niedokładnie. Trzeba jednak mu oddać, że to on miał najlepszą sytuację do strzelenia gola w pierwszej połowie. Po pół godzinie rywalizacji jego uderzenie głową z największym trudem obronił Eiji Kawashima.

Wcześniej i później można było się przekonać, że w większości polska drużyna do uczestników mundialu nie pasowała. Na czele, niestety, z Robertem Lewandowskim. Kapitan kadry jest w wakacyjnej formie. Podawał nie w tempo i niedokładnie. Wystarczyło, że rywal lekko go przycisnął, a on już siadał na murawie. W 74. siedział chyba najdłużej, choć nie po starciu, a niecelnym strzale z pięciu metrów!

Ze strzelenia gola wyręczył go wcześniej Jan Bednarek. Z zimną krwią wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Rafała Kurzawy. Piłkarz Górnik Zabrze zagrał piłkę idealnie, jak to czynił w meczach Lotto Ekstraklasy. I jak widać, tym razem warto było zamieszać składem. Szczególnie było to widać po obronie, do której wrócił Kamil Glik, a Nawałka postawił na grę czterema obrońcami. Dzięki temu defensywa nie gubiła się tak, jak w przegranych potyczkach z Senegalem i Kolumbią.

Natomiast Glik pokazał, ile znaczy dla drużyny. Przy nim nawet ten Bednarek jakby rzadziej się mylił. Choć w jednej akcji zrobił to dwa razy. Jeden naprawili koledzy, drugiego nie wykorzystał Shinji Okazaki. W razie czego świetnie spisywał się Łukasz Fabiański, który w przeciwieństwie do Wojciecha Szczęsnego, obronił więcej niż jeden strzał.

Za Lewandowskim grał Piotr Zieliński. Dokładniej - był ustawiony, bo że grał, to za duże słowo. 24-letni pomocnik zaliczył typowy dla siebie występ w kadrze. Miał odpowiadać za ofensywne akcje, ale szkoda, że je zwalniał. Chyba nie przez przypadek koledzy po jakimś czasie przestali do niego podawać. Choć i on miał swoją sytuację, ale w akcji z Grosickim znów zabrakło precyzji.

Grzegorz Krychowiak i Jacek Góralski głównie skupili się na przeszkadzaniu rywalom. Chyba tylko Adam Nawałka zna odpowiedź na pytanie, dlaczego nie wpuścił na boisko Karola Linettego. Nie tylko w tym meczu, lecz także w poprzednich, równie beznadziejnych. Tylko pytanie, czy byłby lepszy od kolegów? Ich długie podania mijały się z celem. Brak pomysłu na grę i nieporadność były aż nadto widoczne. Jakby mistrzostwa Europy w 2016 r., gdzie większość piłkarzy z drużyny imponowała, w Rosji zapomniała o udziale w ćwierćfinale.

Jak wiadomo, zasłon na stadionie w Wołgogradzie zabrakło. Od czasu do czasu było za to słychać „Polska, Biało-Czerwoni”. Pewnie dlatego, że grupa kilkunastu przybyszy znad Wisły siedziało obok trybuny prasowej. Głośniej robiło się, gdy do głosu dochodzili Japończycy. Niezwykła wrzawa powstawała, gdy zespół Akiry Nishiny pędził na bramkę Fabiańskiego. Głównie przez wsparcie Rosjan, którzy byli za naszymi rywalami. Przede wszystkim jednak wspierali… swoją reprezentację. „Ra-si-ja, Ra-si-ja” - wprawiło w zdziwienie nie jednego widza na trybunach. Tak jak i gwizdy, gdy Polacy wykonywali stałe fragmenty gry.

I wtedy, gdy Japończycy grali na czas, czekając na końcowy gwizdek. Przypominało to farsę, bo taki wynik, przy wygranej 1:0 Kolumbii z Senegalem dawał im awans fazy pucharowej. Przy takim samym bilansie bramkowym, punktach i remisie w bezpośrednim spotkaniu, Japonia awansowała dzięki rankingowi Fair Play. Choć akurat to zachowanie nie miało z uczciwym zachowaniem nic wspólnego.

MAGAZYN SPORTOWY 24 MUNDIAL

Komentarze (19)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
gota

bez (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

i polscy pilkarze pozegnali sie z mistrzostwami z honorem? toz te ostatnie 10 minut to infamia na lata. zaden pilkarz z tego skladu nie powinien miec juz wiecej powolania do reprezentacji. a...rozwiń całość

i polscy pilkarze pozegnali sie z mistrzostwami z honorem? toz te ostatnie 10 minut to infamia na lata. zaden pilkarz z tego skladu nie powinien miec juz wiecej powolania do reprezentacji. a grosicki to idiota, jak dla psa kaza lezec to kladzie sie na murawie. grosic lezec, lezec dobry pieszwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Żenada

Australijczyk (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

I Nawałka wymuszajac kontuzje Na piłkarzu.... żenada... cały świat widZiał jak Polska nisko upadła


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ale cyrk

Piotr (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Dokladnie. Wystarczyloby zeby poprostu grali i pilka wyszla by na aut, co pozwoliloby Blaszczykowskiemu nq zmiane.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Biliński co ty masz do Lewandowskiego???

ten artykuł jest jak HEJT!!! (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

Lewandowski wystarczy że dobrze się ustawi i już drużyna gra! To własnie dzięki temu, że Lewy poustawiał przy wolnym kolegów, Bednarek strzelił!!! Biliński obejrzyj mecz jeszcze raz i obserwuj...rozwiń całość

Lewandowski wystarczy że dobrze się ustawi i już drużyna gra! To własnie dzięki temu, że Lewy poustawiał przy wolnym kolegów, Bednarek strzelił!!! Biliński obejrzyj mecz jeszcze raz i obserwuj Lewego a będziesz wiedział na czym polega piłka!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Genialne posunięcie adasia...

ferdek kiepski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

z tym wejściem 'jokera' pijaczka peszki w ostatnich minutach kurde!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zasrane żele z Lewandowskim na czele

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

Rzygać się chce na widok szmaciarzy

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
dlaczego meczu otwarcia nienazywamy meczu o honor???

xyz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

na przyszlych mistrzostwach czy to europy czy swiata nazywajmy pierwszy mecz MECZEM O HONOR! dlaczego pierwszy mecz kurna ma nie jest meczem o honor? kibice powinni krzyczec na trybunach glosno na...rozwiń całość

na przyszlych mistrzostwach czy to europy czy swiata nazywajmy pierwszy mecz MECZEM O HONOR! dlaczego pierwszy mecz kurna ma nie jest meczem o honor? kibice powinni krzyczec na trybunach glosno na pierwszym meczu ze to mecz o honor!zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Widzę sami znawcy piłki tu na forum.

kopacz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6 / 13

Szkoda mi was!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Skandal

Piotrek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 2

Polacy sprzedali mecz ? Rozumiem Japonie w koncowce meczu, ale dlaczego Polska walczaca o honor nie grala do konca meczu, tylko pozwolila Japoni na 10 minut podan ?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
pozostał tylko niesmak !!

barti (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

Nie ma drużyny i to co pokazali na mundialu to było dno i beznadzieja. W meczu o nic wygrali czapkę śliwek. To "zwycięstwo" nic nie zmienia w ogólnej ocenie tych pseudo zawodowców. Kilku zostawić a...rozwiń całość

Nie ma drużyny i to co pokazali na mundialu to było dno i beznadzieja. W meczu o nic wygrali czapkę śliwek. To "zwycięstwo" nic nie zmienia w ogólnej ocenie tych pseudo zawodowców. Kilku zostawić a resztę wyrzucić !zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
To był typowy antyfutbol !

Mistrzostwa Świata 2018 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

Ten mecz, to był poziom naszej 3-ligi, wstyd dla jednych i drugich.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

NAUCZYCIEL ROKU | Etap powiatowy zakończony

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

Gigantyczna galeria handlowa rośnie w Wieliczce [ZDJĘCIA]

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych i najpopularniejszych sportowców

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?