Polska nie kusi uczonych z Zachodu

Redakcja
Zagraniczni naukowcy w niewielkim stopniu są zainteresowani pracą w polskich ośrodkach naukowych. Niektórym z nich kojarzy się to nawet ze spowolnieniem kariery.

KONTROWERSJE. Nie stwarzamy takich warunków pracy i rozwoju jak inne kraje

Wynika tak z raportu przygotowanego przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej. Powstał on na podstawie badania ankietowego przeprowadzonego wśród 160 naukowców, m.in. z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Holandii, Japonii i Indii.

Wszystkich zapytano o gotowość podjęcia pracy w Polsce oraz porównanie pracy naukowej. Ankiety wypełniali zarówno Polacy pracujący za granicą, jak i cudzoziemcy. Okazało się, że nie mają oni najlepszego zdania na temat pracy naukowej w naszym kraju.

Prof. Włodzimierz Bolecki, wiceprezes Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, krótko kwituje wynik badań: - Polska nie stwarza takich warunków pracy i rozwoju jak inne kraje.

Czego nam brakuje? Głównie międzynarodowych sukcesów i pieniędzy. Zdaniem zagranicznych naukowców najsłabsze punkty pracy badawczej w Polsce to mała rozpoznawalność badań w międzynarodowym środowisku naukowym, niewystarczające finansowanie i niski prestiż. Jeden z pytanych napisał: "Intensywność badań, zaangażowanie osobiste i ilość ciężkiej pracy są znacznie większe w zagranicznych zespołach badawczych - zwłaszcza w USA - nawet w porównaniu do bardzo dobrych grup polskich", a inny dodał: "W Polsce nie ma pieniędzy na badania porównywalne z zachodnimi, nie są jasne perspektywy awansu".

Jednocześnie 53 z 83 polskich respondentów pracujących za granicą zadeklarowało możliwość podjęcia pracy badawczej w Polsce, a 11 zdecydowanie ją wykluczyło. Z kolei wśród zagranicznych respondentów 65 proc. rozważyłoby możliwość pracy w Polsce, a 18 proc. ją odrzuciło. - Z badań wynika, że wielu respondentów chciałoby przyjechać do pracy w Polsce, ale przeszkadza im m.in. zhierarchizowana struktura zatrudnienia - mówi Marta Łazarowicz-Kowalik, autorka badań.

Według niektórych zagranicznych badaczy praca w Polsce może także zaszkodzić karierze i przekreślić szanse na udział w światowej nauce.

Prof. Janusz Żmija, rektor Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, nie kryje irytacji opinią zagranicznych naukowców o pracy w naszym kraju: - Dobrze jest siedzieć w świetnej zachodniej uczelni i o nic się nie martwić - mówi. - Każdy naukowiec w Polsce chciałby mieć takie warunki - dodaje.

U nas - jak podkreśla prof. Żmija - pracownicy naukowi z tytułem profesora zarabiają około 5 tys. zł brutto i od kilku lat nie mieli żadnych podwyżek. - Dlatego zamiast poświęcać się badaniom naukowym muszą biegać w poszukiwaniu dodatkowego zatrudnienia - mówi prof. Żmija.

Zaznacza, że w ostatnich latach badania naukowe były zaniedbywane w polskich uczelniach również dlatego, że główny nacisk kładło się na kształcenie studentów. To ma się jednak zmienić. - Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym zakłada, aby przy ocenie pracy naukowca w większym stopniu była brana pod uwagę jakość prowadzonych przez niego badań i ich transfer do gospodarki, a nie tylko jakość dydaktyki - mówi prof. Janusz Żmija.

Anna Kolet-Iciek

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie