Pomnik Orląt Lwowskich stanie pod samym Wawelem? To wstępna propozycja, do sprawdzenia

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Czy nowy krakowski pomnik stanie przy ul. Bernardyńskiej?
Czy nowy krakowski pomnik stanie przy ul. Bernardyńskiej? Andrzej Banaś
Udostępnij:
Nabiera tempa, a teraz z pewnością jeszcze wzbudzi spore emocje, sprawa stawiania w Krakowie pomnika Orląt Lwowskich. W czwartek (27 stycznia) przedstawiciele komitetu jego budowy spotkali się z prezydentem miasta Jackiem Majchrowskim i usłyszeli propozycję lokalizacji: na miejskiej działce, pasie zieleni biegnącym wzdłuż skarpy wawelskiej przy ul. Bernardyńskiej. Inicjatorzy upamiętnienia Orląt Lwowskich są oczywiście na "tak", ale mają też świadomość, że będą protesty. Monument miałby być gotowy w przyszłym roku.

FLESZ - Ruszyły zapisy na trzecie szczepienie dla młodzieży

Inicjatywa uczczenia pomnikiem młodych obrońców Lwowa pojawiła się w 2016 roku. A w ostatnim czasie wróciła nagle z impetem - w październiku ubiegłego roku, gdy Rada Miasta podjęła uchwałę, w której zobowiązuje prezydenta Krakowa do podjęcia działań polegających na upamiętnieniu Orląt Lwowskich w formie pomnika na placu Kossaka.

- Na spotkaniu z prezydentem oczywiście obstawaliśmy przy tej lokalizacji zaproponowanej przez radnych miasta Krakowa - relacjonuje czwartkowe spotkanie Mariusz Graniczka, jeden z inicjatorów budowy pomnika, dyrektor XLIV Liceum Ogólnokształcącego z ul. Bernardyńskiej. W spotkaniu brał udział razem z Adamem Macedońskim, przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika „Orlęta - Obrońcy Lwowa - 1918 r.”. - Ale pan prezydent zwrócił uwagę, że obok, niedaleko znajduje się pomnik żołnierzy Polski Walczącej i że lokalizacja na placu Kossaka już budzi pewne opory. W związku z tym proponuje inne miejsce - należącą do miasta działkę wzdłuż skarpy wawelskiej przy ulicy Bernardyńskiej - mówi nam Graniczka.

Teraz planowana jest tam wizja lokalna. Mają w niej wziąć udział przedstawiciele prezydenta, Rady Miasta i inicjatorów budowy monumentu.

- Co do lokalizacji pod Wawelem, prezydent zaproponował, że widziałby ten pomnik w okolicach szkoły - nie na bulwarach, tylko przy Bernardyńskiej, naprzeciwko liceum. Ale z takim zastrzeżeniem, że to jest na razie wstępna propozycja i jeszcze trzeba sprawdzić, czy w ogóle tam taki pomnik może powstać: jak wygląda plan miejscowy, czy pod ziemią biegną jakieś media, z którymi by kolidował itp. - zaznacza Monika Chylaszek, rzeczniczka prasowa prezydenta Krakowa.

Pomnik, który zostałby ustawiony na pasie biegnącym wzdłuż m.in. klasztoru bernardynów, gmachu XLIV LO i kamienic przy Bernardyńskiej, ma być efektem przyszłego konkursu. Rozpisanie tego konkursu, uzyskanie pozwolenia na budowę, wszelkie kwestie prawne, administracyjne, a także aranżację nowego monumentu miasto wzięłoby na siebie.

Z kolei Komitet Budowy Pomnika deklaruje, że zbierze odpowiednią kwotę i sfinansuje budowę samego pomnika. Na koncie, na którym już były gromadzone środki na ten cel, na razie jest ok. 30 tys. złotych.

- To jest sprawa na tyle honorowa dla inicjatorów budowy tego pomnika, że byłoby niewłaściwe, gdybyśmy wyciągali rękę po pieniądze gminne. Będziemy oczywiście szukali środków w innych miejscach, będzie też z pewnością duża medialna kampania w tej sprawie - słyszymy od Mariusza Graniczki

.

Wszelkie przygotowania, łącznie z rozstrzygnięciem konkursu na kształt pomnika, miałyby się zakończyć do końca tego roku, a w 2023 r. zostałby on zrealizowany.

Komitet Budowy Pomnika „Orlęta - Obrońcy Lwowa - 1918 r.”, tworzony przez przedstawicieli Towarzystwa Miłośników Lwowa, Polskiego Towarzystwo Gimnastycznego Sokół - Kraków i PTG Sokół „Macierz - Lwów”, prezentował wcześniej gotowy już projekt monumentu, autorstwa rzeźbiarza prof. Stefana Dousy. Pomnik miał mieć ok. 3,5 m wysokości. Tamta pierwotna wizja zakładała, że na osi ul. Retoryka od strony ul. Piłsudskiego stanie wykuty z kamienia lew, odwzorowujący lwa z Cmentarza Łyczakowskiego, oraz odlani z brązu młodzi obrońcy Lwowa.

- Ale projekt prof. Dousy był przewidziany tylko dla ulicy Retoryka. A teraz - to już ustaliliśmy jako Komitet Budowy - absolutnie musi być rozpisany otwarty konkurs na pomnik, którego kształt będzie zależał od ostatecznego miejsca pomnika. Najpierw musimy znać miejsce, później do niego dopasować wygląd pomnika - mówi Mariusz Graniczka. Dodaje też: - Spośród - mam nadzieję -kilkunastu czy kilkudziesięciu prac, które spłyną na konkurs wybierzemy tę najbardziej właściwą dla upamiętnienia, a zarazem i dla upiększenia tego wyjątkowego miejsca, jakim jest teren pod Wawelem.

Graniczka przyznaje, że spodziewa się protestów wobec takiej lokalizacji pomnika. - Na pewno będzie to oprotestowywane przez grupy np. obrońców wartości historycznej Wawelu albo motyli i ślimaków czy temu podobnych stowarzyszeń, albo przez ugrupowania inspirowane ze środowisk ukraińskich - uważa.

Przypomnijmy, że wcześniej protesty wobec lokalizacji w sąsiedztwie Wawelu ostatecznie skończyły się zablokowaniem praktycznie już przesądzonej budowy innego pomnika w rejonie wzgórza wawelskiego - „Wstęgi pamięci”. Miała być wzniesiona na Bulwarze Czerwieńskim dla upamiętnienia Armii Krajowej. W pewnym momencie rozpętała się wokół pomnika burza, aktywiści miejscy podnosili m.in., że jest zbyt duży, więc zasłoni widok na Wawel. Choć był już nawet poświęcony kamień węgielny pod budowę oraz złożone ziemie z pól bitewnych Armii Krajowej, w 2019 r. radni miasta anulowali wszystkie wcześniejsze uchwały mówiące o budowie pomnika obok Wawelu. Obecnie sprawa pomnika AK powraca, jednak nie ma już mowy o tamtej lokalizacji, tylko o miejscu po pomniku Koniewa przy ulicy Armii Krajowej. Generalnie sprawę pomnika prowadzi wojewoda.

- Staramy się udzielić środowisku reprezentującemu AK szerokiego wsparcia. W miarę możliwości będziemy również pośredniczyć w pozyskaniu funduszy, jeżeli zapadnie decyzja w sprawie realizacji pomnika - informuje Joanna Paździo, rzeczniczka wojewody małopolskiego. - Oczywiście kluczową kwestia jest lokalizacja. Rzeczywiście aktualnie najczęściej wskazywanym miejscem jest ul. Armii Krajowej. W ustaleniach uczestniczy samorząd miasta Krakowa m.in. ze względu na uwarunkowania wynikające z planu miejscowego. Dalsze kroki, w tym zaangażowanie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, będą zależne od finalnego potwierdzenia przez środowisko Żołnierzy AK tejże lokalizacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Pomnik Orląt Lwowskich stanie pod samym Wawelem? To wstępna propozycja, do sprawdzenia - Gazeta Krakowska

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Boland Rotor
Wysylanie dzieci na śmierć nie zasługuje na pomniki. Jest to powód do wstydu, nieważne w jakiej intencji.
g
grzeg
Upamiętnienie Orląt Lwowskich.

Upamiętnienie Armii Krajowej.

TAK, TAK, po trzykroć TAK!
j
joanna miguela !
Proponuję, żeby te wszystkie pomniki (robione zapewne jedynie po to, żeby jakieś dziadygi udające artystów miały robotę) zebrać razem, i zrobić z nich jeden wielki pomnik. Wszystko jedno czego, albo jako pomnik krakohuty. Taki piękny w formie nocnika, z zawartością w środku.
G
Gość
28 stycznia, 11:59, Gość:

Chiny inwestują w rozwój nauki i przemysłu. Polska w tym szczególnie Kraków w rozrywkę i turystykę. Jak myślicie kto na tym wygra?

Polska w pomniki smoleńskie i jp2. Na koniec najadą na nas ruscy zbużą pomniki i zbudują swoje fabryki taniej sily roboczej, w której będzie pracował kto? Odpowiedz, Polak

G
Gość
Chiny inwestują w rozwój nauki i przemysłu. Polska w tym szczególnie Kraków w rozrywkę i turystykę. Jak myślicie kto na tym wygra?
g
g12
a można zrobić prawo, żeby nie było w tym kraju więcej: 1) pomników, 2) muzeów? Zwłaszcza w Krakowie, a w szczególności w obrębie tzw. 1 szej obwodnicy? Wystarczy naprawdę.
G
Gość
Obudujcie Wawel ze wszystkich stron pomnikami wszelkiej maści, jest ogromne pole do popisu. Za przykład niech służy Park Jordana, który wygląda koszmarnie.
z
załgana historia !
Powinien być pomnik niewinnych ofiar bestialskich zbrodni dokonanych przez ukraińskich banderowców z UPA, wraz z sentencją, że jakiekolwiek państwo ukraińskie nie ma prawa istnieć.
E
Ehh
Jakby mało bylo miejsca,choćby na poczatku Błon a caly pomnik w formie fontanny.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie