Ponad 8 tysięcy nowych zakażeń. Ostatniej doby zmarło 60 osób. "Dopiero kolejne dni pokażą w jakim momencie epidemii jesteśmy"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
- Ostatniej doby do szpitali na oddziały covidowe trafiło ponad 800 osób- poinformował wiceminister zdrowia.
- Ostatniej doby do szpitali na oddziały covidowe trafiło ponad 800 osób- poinformował wiceminister zdrowia. Lukasz Gdak/ Polska Press
We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 8 245 nowych zakażeniach. Wykonano prawie 45 tysięcy testów. Ostatniej doby zmarło 60 osób. - Środa, czwartek, piątek będą tymi dniami, które pokażą, w jakim momencie epidemii teraz jesteśmy- tłumaczył rano wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

- Mamy 8 245 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem- poinformował we wtorek resort zdrowia. Najwięcej pochodzi z województwa mazowieckiego (1792), śląskiego (1228), oraz wielkopolskiego (731).

Z powodu COVID-19 zmarło 28 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 32 osoby. Liczba zakażonych koronawirusem 2 456 709. Do tej pory w Polsce z powodu koronawirusa zmarło 55 065 osób. ostatniej doby wykonano prawie 45 tysięcy testów.

Dzienny raport o koronawirusie:

  • zajęte łóżka COVID-19 – 33 544 z 44 066 dostępnych
  • zajęte respiratory - 3 315 z 4 245 dostępnych
  • osoby objęte kwarantanną – 394 442
  • osoby, które wyzdrowiały – 2 036 577

Kolejne dni pokażą w jakim momencie epidemii teraz jesteśmy

- Wyniki, które otrzymaliśmy w czasie świąt, są bardzo optymistyczne- mówił we wtorek rano w Sygnałach Dnia w Radiowej Jedynce wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, jednocześnie dodał, że należy do nich podchodzić z wielką ostrożnością.

Wiceminister resortu zdrowia przyznał, że okres świąteczny jest dość specyficzny, jeśli chodzi o testowanie Polaków, tych zleceń jest mniej. Jak tłumaczył, dopiero w kolejnych dniach będziemy wiedzieli "w jakim momencie epidemii teraz jesteśmy". - Do wyników dziennych z okolicy świąt za bardzo bym się nie przywiązywał - przyznał. Kraska poinformował także, że wczoraj do szpitali na tzw. oddziały covidowe trafiło ponad 800 pacjentów, co jego zdaniem "nie napawa optymizmem". - To efekt poprzednich bardzo dużych dziennych ilości zachorowań. Myślę, że ten tydzień także nie będzie łatwy- prognozował.

Zmiany w korzystaniu z basenów i siłowni. Kto może wejść? Od...

Kraska stwierdził ponadto, że zapowiadana duża dostawa szczepionek może zmienić tę sytuację. Jak tłumaczył "deklarowana ilość dawek, które mają trafić do Polski w kwietniu wskazują na to, że zbędzie to szczepienie milionów Polaków w ciągu jednego miesiąca".

Zakażenia z ostatnich dni:

  • 5 kwietnia- 9 902 przypadki, (39,9 tys testów)
  • 4 kwietnia- 22 947 przypadków, (72,2 tys testów)
  • 3 kwietnia- 28 073 przypadki, (94,3 tys testów)
  • 2 kwietnia- 30 546 przypadków, ( 101,4 tys testów)
  • 1 kwietnia- 35 251 przypadków, (109,4 tys testów)
  • 31 marca- 32 874 przypadki, (102,8 tys testów)
  • 30 marca- 20 870 przypadków, (80 tys testów)
  • 29 marca- 29 253 przypadki, (54,7 tys testów)

Znamy nową listę obostrzeń

Wideo

Materiał oryginalny: Ponad 8 tysięcy nowych zakażeń. Ostatniej doby zmarło 60 osób. "Dopiero kolejne dni pokażą w jakim momencie epidemii jesteśmy" - Polska Times

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

"Szokujące doniesienia: Restauracja Sowy "tętni życiem". Wśród gości politycy koalicji rządzącej

Stołeczna restauracja Roberta Sowy mimo pandemii tętni życiem. Bywać w niej mają biznesmeni, lobbyści i politycy, w tym koalicji rządzącej.

O sprawie informuje "Gazeta Polska". Tygodnik przypomina, że od października ubiegłego roku lokale gastronomiczne w całym kraju - w związku z wprowadzonymi ograniczeniami - mogą serwować posiłki jedynie na wynos. Jak zauważono w artykule, niektórzy przedsiębiorcy zdecydowali się na złamanie obostrzeń i funkcjonowanie w "podziemiu". Wśród nich ma być jedna ze stołecznych restauracji, która mimo epidemii "tętni życiem".

"Szczególną popularnością – mimo bardzo wysokich cen (kolacja na dwie osoby z butelką wina kosztuje tu około tysiąca złotych) – cieszy się luksusowa restauracja N31 znanego kucharza Roberta Sowy" – czytamy.

Wśród gości politycy Zjednoczonej Prawicy

Z ustaleń tygodnika wynika, że w lokalu często widywani są "znani biznesmeni, lobbyści, celebryci, prawnicy, menedżerowie państwowych przedsiębiorstw, a także politycy, również z koalicji rządzącej". Według gazety, w restauracji tej mają jadać m.in. osoby, które bywały w poprzednim lokalu Robeta Sowy - Sowa i Przyjaciele - który zasłynął przy okazji afery taśmowej.

Zwracając uwagę, że w restauracji widywani są politycy, których miesięczne zarobki wynoszą ok. 8 tysięcy złotych, autor artykułu pyta, jak stać ich na wizyty w restauracji Roberta Sowy. Natychmiast pojawia się dopowiedź na to pytanie. "Politycy nie płacą za siebie. Są zapraszani głównie przez lobbystów i biznesmenów" – czytamy."

https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/176119/restaruracja-sowy-otwarta-mimo-obostrzen-wsrod-gosci-politycy.html?fbclid=IwAR0z34NwCwfCYyC4mVZm4gtp9qkSGa010NaKkHg8oS984l_AT5ljt6-f420

G
Gość
6 kwietnia, 17:07, Gość:

Na stadionie olimpijskim obiekty sportowe pracują, na kortach tenisowych tłumy. Po co wprowadzać jakieś obostrzenia, skoro wszyscy mają je w dupie? Policja, sanepid, straż miejska nic nie robią, żeby egzekwować przestrzeganie prawa.

No i bardzo dobrze. Stop plandemii.

G
Gość
6 kwietnia, 17:07, Gość:

Na stadionie olimpijskim obiekty sportowe pracują, na kortach tenisowych tłumy. Po co wprowadzać jakieś obostrzenia, skoro wszyscy mają je w dupie? Policja, sanepid, straż miejska nic nie robią, żeby egzekwować przestrzeganie prawa.

Jakiego prawa?

Sąd Najwyższy już podważył zeszłoroczne mandaty za nieprzestrzeganie "zakazu przemieszczania się".

G
Gość
6 kwietnia, 17:46, Piotr:

KoronaCYRK, a wy nadal tańczycie jak wam plandemiści zagrają...

Nie to jest ważne, ważne jest to, że 10 najbogatszych oligarchów tego świata zarobiło dodatkowo pół biliona dolarów.

P
Piotr

KoronaCYRK, a wy nadal tańczycie jak wam plandemiści zagrają...

G
Gość

"„Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii”. Demaskatorski raport o katastrofie zdrowotnej wywołanej rządową strategią walki z SARS-CoV-2

W piątek (26.03.2021) ukazał się raport autorstwa lek. med. Pawła Basiukiewicza, sporządzony dla Warsaw Enterprise Institute. Raport pt. „Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii” pokazuje, w jaki sposób rządowa strategia walki z SARS-CoV-2 doprowadziła do katastrofy w służbie zdrowia i przełożyła się na najwyższą liczbę zgonów w Polsce od II wojny światowej. W 2020 roku w Polsce doszło do ponad 2 tys. dodatkowych zgonów na mln mieszkańców w stosunku do średniej 2016–2019, podczas gdy w Szwecji do nieco ponad 500 zgonów/mln, a w Niemczech do ok. 400 zgonów/mln. Czyżby wirus jakoś szczególnie wziął na cel Polaków? Oczywiście, że nie. Przyczyna leży gdzie indziej. Oprócz analizy przyczyn tej katastrofy raport zawiera też rekomendacje, które należy natychmiast wdrożyć, aby zapobiec pogłębianiu się dramatu.

Paweł Basiukiewicz to specjalista chorób wewnętrznych, kardiolog, absolwent I Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Od kilku miesięcy jest kierownikiem Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim. Jest więc lekarzem mającym na co dzień do czynienia z pacjentami chorującymi na Covid-19 i tymi, którzy trafili na jego oddział wyłącznie na podstawie pozytywnego wyniku testu PCR.

W raporcie Basiukiewicz odwołuje się do badań naukowych i przeprowadza analizę w oparciu o fakty, a nie wyobrażenia o faktach, którymi – niestety – kieruje się polski rząd uparcie pchający nas ku katastrofie. Zaletą raportu jest jego przejrzystość i zwięzłość. Wnioski są następujące: Strategia „ZeroCOVID” powinna zostać odrzucona. Zamiast niej powinniśmy przyjąć realistyczne założenie „akceptacji ryzyka”.

Basiukiewicz wskazuje, że od roku stoimy w obliczu narastającego długu zdrowotnego. Nadmierne, nieadekwatne, nieuwzględniające realiów życia i gwałcące prawa człowieka procedury izolacyjno-aseptyczne doprowadzały do zatrzymania „łańcucha dostaw zdrowia” – czytamy w raporcie.

Autor wskazuje, że zasada powszechnych badań testem PCR jest absurdalna i szkodliwa. Pozytywny wynik testu PCR wyrzuca pacjenta poza obieg medycyny, gdyż pacjent w momencie uzyskania takiego wyniku w praktyce traci możliwość diagnostyki. (…) Izolowanie 85-latka na oddziale covidowym na podstawie samego wątpliwego wyniku testu naraża go zupełnie niepotrzebnie na zakażenie wirusem SARS2 (część wyników jest fałszywie dodatnia z rożnych przyczyn, np. kontaminacja na każdym etapie od pobrania do nastawienia PCR) i zgon (ok. 15–20% ryzyko śmierci) oraz na mniej korzystny przebieg procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Nie wiadomo, ile jest takich przypadków w Polsce i na świecie, że pacjent zupełnie niepotrzebnie przekazany na oddział COVID ulega zakażeniu.

Odnosząc się do założeń Narodowego Programu Szczepień Basiukiewicz wskazuje, ze błędem jest przyjęcie strategii szczepień „dywanowych”, w tym szczepienie ozdrowieńców. W sytuacji braku zasobów szczepionkowych oraz udokumentowanego dobrze niskiego ryzyka re-infekcji w ciągu kilku miesięcy po zakażeniu cała populacja osób, które przechorowały COVID-19 wraz z osobami, które o tym nie wiedziały, ale w ich surowicy znajdują się swoiste przeciwciała anty SARS-CoV-2, powinna zostać zasadniczo wyłączona z programu szczepień przynajmniej do czasu zebrania danych klinicznych na temat długości odporności po zakażeniu.

Basiukiewicz podkreśla też, że wszystkie preparaty dopuszczone do stosowania na terenie Polski (stan na 3 marca 2021 r.) to preparaty będące w trakcie oceny w trwających III fazach badań klinicznych – a więc nie został zakończony proces badawczy i rejestracyjny tych produktów. (…) Oparcie całego ciężaru walki z pandemią na nadziejach związanych z programem szczepień można porównać..."

https://wprawo.pl/ani-jednej-lzy-ochrona-zdrowia-w-pandemii-demaskatorski

G
Gość

"„Rząd pozwala umierać ludziom na zawały, udary i nowotwory”. Wiceszef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarz o rządowej walce z pandemią

We wtorek (9.03.2021) wiceszef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, dr Piotr Watoła, ostro skrytykował rządową strategię walki z pandemią paraliżującą służbę zdrowia. – Główne schorzenia w Polsce to nie Covid-19. On jest dla rządu przede wszystkim problemem medialnym. I by uniknąć w mediach obrazków karetek pod szpitalami, śmierci „w blasku fleszy” rząd pozwala umierać ludziom na zawały, udary i nowotwory – stwierdził Watoła.

– To jest po prostu haniebne. I dowodzi tego, że rząd nas nie przygotował na pandemię. Zwykli pacjenci nie mają się gdzie leczyć. Potrzebujący pomocy zostali w domu. To jednak wcześniej czy później wyjdzie na jaw. Miesiące zaniedbań kardiologicznych, onkologicznych czy neurologicznych są po prostu nie do wybaczenia – ocenia wiceszef OZZL.

– Widać w gabinetach, że nadchodzi Armagedon. Polacy nigdy nie przychodzili w tak złym stanie, jak dzisiaj. To jest przerażające, że rząd kładąc nacisk na pandemię, pozostawił tak naprawdę resztę bez opieki. Pacjenci nigdy nie pojawiali się z takimi guzami, z takimi zmianami. Często jedyne, co możemy zaproponować, to leczenie paliatywne – stwierdził dr Watoła.

8 marca 2021 roku Narodowy Fundusz Zdrowia po raz trzeci zalecił ograniczenie do minimum lub czasowe zawieszenie planowej diagnostyki i operacji. Zalecenie zostało wydane na polecenie ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w związku z „rozwojem epidemii koronawirusa”. Narastający dług zdrowotny doprowadził w 2020 roku do najwyższej liczby zgonów po II wojnie światowej. Co będzie w 2021 roku? Ilu Polaków musi umrzeć, żeby władza zmieniła eksterminacyjną strategię tzw. walki z pandemią?"

https://wprawo.pl/rzad-pozwala-umierac-ludziom-na-zawaly-udary-i-nowotwory-wiceszef-ogolnopolskiego-zwiazku-zawodowego-lekarz-o-rzadowej-walce-z-pandemia/

G
Gość
6 kwietnia, 15:18, B:

Większość z fanów plandemii obudzi się jak dostaną wypowiedzenia i okaże się, że nie mają za co żyć. Wtedy im się zapali lampka ze siedzenie w domu i tak prowadzi ich do ruiny. Takie samozniszczenie psychiczne i fizyczne.

"Lek. med. Basiukiewicz: „Życie w lęku sprawi więcej szkód niż zapomnienie o tym wirusie”

– Strach jest złym doradcą. Życie w lęku sprawi więcej szkód niż zapomnienie o tym wirusie. Nie chcę bagatelizować zakażenia tym wirusem, bo ono rzeczywiście może skończyć się tragicznie, szczególnie dla naszych starszych krewnych, dla naszych rodziców. Ale tych wirusów, którymi zakażenie może skończyć się zgonem u osób starszych, jest wokół nas wiele. Nie tylko SARS-CoV-2. Zawsze było ich wiele i żyliśmy z tym – mówi lek. med. Paweł Basiukiewicz w reportażu TV Trwam „Fałszywa pandemia”.

Basiukiewicz apeluje o zniesienie restrykcji, szczególnie w kwestii obowiązkowej kwarantanny. Wyjaśnia też, że tak naprawdę nie wiemy, jak wielu Polaków zetknęło się z wirusem, ponieważ większość zakażonych nie ma żadnych objawów, a większość tych, którzy je mają, przechodzi infekcję w sposób łagodny. Śmiertelność jest na poziomie dużo niższym niż pierwotnie zakładano. Po co więc takie obostrzenia?"

https://wprawo.pl/reportaz-falszywa-pandemia-dr-basiukiewicz-zycie-w-leku-sprawi-wiecej-szkod-niz-zapomnienie-o-tym-wirusie-wideo/

G
Gość

"Czy pandemia kiedyś się skończy? Tak, jeśli…

Nad tym, kiedy skończy się pandemia zastanawiają się chyba wszyscy śledzący uważnie kolejne doniesienia z walki z „niewidzialnym wrogiem” – nowym koronawirusem. „Jeszcze dwa tygodnie”, „jeszcze miesiąc”, „już niebawem wygramy” – ile razy słyszeliśmy podobne słowa z ust naszych decydentów? Mija rok od momentu, gdy nasz świat wywrócił się do góry nogami i dlatego warto zadać pytanie: czy to się kiedyś w ogóle skończy?

Pandemia stała się już właściwie zjawiskiem społecznym. To nie chwilowe zagrożenie, lecz permanentne niebezpieczeństwo czające się nie tyle na zewnątrz, ale wewnątrz nas. „Zabić” może nas drugi człowiek (nawet bliska nam osoba), a zakazić możemy się zawsze i wszędzie, nawet wówczas, gdy będziemy siedzieli w domach, pozamykani na cztery spusty.

4 marca 2020 polski rząd wypowiedział wojnę koronawirusowi, rozpoczynając lockdown. To wtedy ruszyła machina, która po dziś dzień niszczy życie wielu ludzi, a na psychice każdego z nas pozostawia piętno. Napisałem o lock[wulgaryzm] kilka tekstów, zastanawiałem się nad tym czy istnieje jakieś wyjście awaryjne z tego zapętlenia, w jakie wpadł polski rząd. Czy można bowiem tak po prostu odwołać lockdown? Było co najmniej kilka okazji, by to zrobić. Najbardziej sprzyjającym momentem wydawał się okres wakacyjny ubiegłego roku. Ale jesienią zmieniło się wszystko. Pozamykano liczne branże, na oślep wprowadzono obostrzenia niszcząc stopniowo nie tylko gospodarkę, ale także dorobek życia wielu ludzi.

Tamte miesiące uzmysłowiły nam, że lockdown stał się rodzajem nowej ideologii, metodą dostosowaną do współczesnych czasów. Powojenny paradygmat liberalny oparto na państwie wtopionym w struktury organizacji międzynarodowych, jako gwarancie naszego bezpieczeństwa. Politycy poczuli to, stając się de facto panami naszego losu. Skoro rozliczani są z tego, jak dbają o nasz dobrobyt, zdrowie i życie to poczuli się w obowiązku, by pieczołowicie się tym wszystkim zająć. Jak pisał Hayek, kto oddaje wolność w zamian za bezpieczeństwo nie będzie miał ani jednego, ani drugiego. I pandemia to właśnie nam uzmysławia: rząd uzurpuje sobie prawo do niszczenia naszego życia, owoców naszej pracy, nakładania coraz wyższych podatków, przejadania zarobionych przez nas pieniędzy, uzasadniając to wszystko naszym bezpieczeństwem.

Jest co najmniej kilka przesłanek, że stan lockdownu – miękkiego lub twardego – może być stanem permanentnym, niezależnym zupełnie od tego, czy szpitale są przepełnione czy też nie. Zapowiada to poniekąd stanowisko specjalistów interdyscyplinarnego zespołu specjalistów przy PAN, w którego autorzy wręcz oczekują zmiany norm społecznych. Zmiany odgórnej, jakżeby inaczej.

Może jednak zdarzyć się i tak, że bezradni wobec walki z pandemią politycy zechcą nieco odpuścić i porzucić szaloną ideologię „zero covid”. Istnieją mocne przesłanki za jedną i za drugą opcją. Warto je krótko przeanalizować, by mieć świadomość, w jakim punkcie tego szaleństwa jesteśmy..."

https://www.pch24.pl/czy-pandemia-kiedys-sie-skonczy--tak--jesli,82416,i.html

G
Gość

Na stadionie olimpijskim obiekty sportowe pracują, na kortach tenisowych tłumy. Po co wprowadzać jakieś obostrzenia, skoro wszyscy mają je w dupie? Policja, sanepid, straż miejska nic nie robią, żeby egzekwować przestrzeganie prawa.

G
Gość

Dlaczego znany wam piosenkarz zachorował pomimo zaszczepienia dwiema dawkami upragnionej przez was szczepionki?

G
Gość

Fantastic work-from-home opportunity for everryone... Work for three to eight hrs a day and start getting paid in the range of 7,000-14,000 dollars a month... Weekly payments Learn More details Good luck...

See.... www.works32.com

G
Gość
6 kwietnia, 12:48, Red:

10.04 nie będzie, ani pandemii, ani wirusów,. Wszyscy będą zdrowi i nikomu nie będą potrzebne szczepionki. Nie będzie potrzebny dystans społeczny, ani maseczki. Bo wszystko uleczy matka boska smoleńska.

6 kwietnia, 13:09, Gość:

wytłumacz mi kolejny tępaku co ma wspólnego 10 marca czyli obchody rocznicy smoleńskiej z dzisiejszymi obostrzeniami ????????? czy te obchody będą obchodzić w siłowni,restauracji,kinie,galerii,u fryzjera itp itd ?????????? NIE będą to pewnie obchodzić gdzieś na świerzym powietrzy czyli żadne obecne obostrzenia im tego nie mogą zakazać ani zabronić i gdyby nawet chcieli to dzisij by je mogli obchodzić przy zachowania dystansu i posiadaniu maseczek

jedynie gdyby ludzia zakazali wychodzenia z domów to wtedy by mogło im to popsuć i tylko wtedy a tak normalnie jak każdy człowiek może sobie chodzić po dworze tak i oni moga sobie obchodzić jakaś tam rocznice

6 kwietnia, 14:29, B:

To że masz tępaku zakaz zgromadzeń.

6 kwietnia, 15:24, Gość:

a co myślisz że jutro zniosą zakaz zgromadzeń ??????????????? to ty chyba masz coś z głową

6 kwietnia, 15:41, Gość:

Zobaczysz 10.04 jak to będzie wyglądać.

nie muszę czekać do 10 bo jutro albo w czwartek mają ogłaszać

G
Gość
6 kwietnia, 12:48, Red:

10.04 nie będzie, ani pandemii, ani wirusów,. Wszyscy będą zdrowi i nikomu nie będą potrzebne szczepionki. Nie będzie potrzebny dystans społeczny, ani maseczki. Bo wszystko uleczy matka boska smoleńska.

6 kwietnia, 13:09, Gość:

wytłumacz mi kolejny tępaku co ma wspólnego 10 marca czyli obchody rocznicy smoleńskiej z dzisiejszymi obostrzeniami ????????? czy te obchody będą obchodzić w siłowni,restauracji,kinie,galerii,u fryzjera itp itd ?????????? NIE będą to pewnie obchodzić gdzieś na świerzym powietrzy czyli żadne obecne obostrzenia im tego nie mogą zakazać ani zabronić i gdyby nawet chcieli to dzisij by je mogli obchodzić przy zachowania dystansu i posiadaniu maseczek

jedynie gdyby ludzia zakazali wychodzenia z domów to wtedy by mogło im to popsuć i tylko wtedy a tak normalnie jak każdy człowiek może sobie chodzić po dworze tak i oni moga sobie obchodzić jakaś tam rocznice

6 kwietnia, 14:29, B:

To że masz tępaku zakaz zgromadzeń.

6 kwietnia, 15:24, Gość:

a co myślisz że jutro zniosą zakaz zgromadzeń ??????????????? to ty chyba masz coś z głową

Zobaczysz 10.04 jak to będzie wyglądać.

G
Gość
6 kwietnia, 12:48, Red:

10.04 nie będzie, ani pandemii, ani wirusów,. Wszyscy będą zdrowi i nikomu nie będą potrzebne szczepionki. Nie będzie potrzebny dystans społeczny, ani maseczki. Bo wszystko uleczy matka boska smoleńska.

6 kwietnia, 13:09, Gość:

wytłumacz mi kolejny tępaku co ma wspólnego 10 marca czyli obchody rocznicy smoleńskiej z dzisiejszymi obostrzeniami ????????? czy te obchody będą obchodzić w siłowni,restauracji,kinie,galerii,u fryzjera itp itd ?????????? NIE będą to pewnie obchodzić gdzieś na świerzym powietrzy czyli żadne obecne obostrzenia im tego nie mogą zakazać ani zabronić i gdyby nawet chcieli to dzisij by je mogli obchodzić przy zachowania dystansu i posiadaniu maseczek

jedynie gdyby ludzia zakazali wychodzenia z domów to wtedy by mogło im to popsuć i tylko wtedy a tak normalnie jak każdy człowiek może sobie chodzić po dworze tak i oni moga sobie obchodzić jakaś tam rocznice

6 kwietnia, 14:29, B:

To że masz tępaku zakaz zgromadzeń.

a co myślisz że jutro zniosą zakaz zgromadzeń ??????????????? to ty chyba masz coś z głową

Dodaj ogłoszenie