Popielica. Któż to taki?

Grzegorz Tabasz
Seria zdjęć popielicy buszujące w kuchni dotarła do mnie po kilku latach. Był to kapitalny zbieg okoliczności. Człowiek z komórką na podorędziu, dobre oświetlanie i prawie oswojony zwierzak, który między słoikami na półkach czuł się jak u siebie w domu.

FLESZ - Nowy groźniejszy kleszcz dotarł do Polski

Dwadzieścia pociesznych zdjęć. Popielica na puszce z dżemem, nadgryzająca jabłko, sprawdzająca zawartość koszyczka z przyprawami. Popielica, któż to taki? Miły pyszczek zdobią zaokrąglone uszy.

Czarne oczy są okolone ciemnym włosem przez co wydają się znacznie większe. Aksamitnie, pewnie miłe w dotyku szare futerko. Bez problemu zmieściłaby się na dłoni. Bez większego problemu zerwie najsłodsze owoce wiszące na końcu gałązek, na które wiewiórka może co najwyżej popatrzeć. Ostre pazurki i pozwalają im na wspinaczkę po pionowych ścianach.

Jak na dzikiego stworka jest wyjątkowo miła w obejściu. Gdy nastała moda na domy przy lesie spotkania z popielicami są zjawiskiem częstym. Zwierzaki bez zgody domowników wprowadzają się latem na strych. Z całą rodziną.

Baraszkują po nocach, hałasują i piszczą. Powinny jadać owoce i nasiona, lecz przepadają za łakociami. Popielica dobierze się do każdego kawałka ciasta. Wypije kompot. Znam przypadek, gdy w ciągu nocy zrujnowały spiżarnię, do której nieopatrznie zostawiono uchylone drzwi. Wykazały tygodniową skruchę, a grzechy zostały im wybaczone…

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie