Popisowy występ Doroty Pomykały ze Starego Teatru w Krakowie. "Kobieta na dachu" już do obejrzenia w kinach

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
"Kobieta na dachu"
"Kobieta na dachu" Kino Świat
Krytycy zgodnie okrzyknęli, że występ w filmie „Kobieta na dachu” to najwybitniejsza rola Doroty Pomykały. Poruszający dramat psychologiczny z aktorką Starego Teatru w Krakowie właśnie trafia na ekrany kin.

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku

Mirka to sześćdziesięcioletnia położna. Jest świetna w swoim fachu, a jeszcze lepsza w ukrywaniu swoich potrzeb i uczuć. W domu też skupia się na innych – mężu i dorosłym synu. Czasem wymyka się na dach swojego bloku, żeby zapalić papierosa. To jedyna rzecz, jaką robi tylko dla siebie, aż do dnia, w którym napada na bank uzbrojona w niewielki nóż kuchenny. Czy wydarzenie to pozwoli, by Mirka spojrzała na swoje życie z innej perspektywy?

Na pomysł „Kobiety na dachu” wpadła Anna Jadowska. To polska reżyserka, która ma na swym koncie nagradzane na krajowych i światowych festiwalach filmy takie, jak „Dotknij mnie”, „Teraz ja” czy „Dzikie róże”. Opowiada w nich najczęściej o kobietach, które próbują się wyzwolić z narzucanych im ról społecznych i nakładanych na nie presji. Nie inaczej jest z najnowszym dokonaniem reżyserki. Zainspirowały ją autentyczne historie, których bohaterowie chcąc wyrwać się z życiowej pułapki, decydowali się na jakiś desperacki krok.

- Mam wrażenie, że presja i klisze, w jakie wkładane są kobiety, totalnie ogranicza ich wewnętrzną energię. Ona mogłaby ewoluować w coś bardziej twórczego i produktywnego, ale jest używana do wykonywania codziennych, rutynowych obowiązków. Dla mnie napad na bank jest rodzajem artystycznego expose – Mirka mówi w ten sposób, że jest w stanie zrobić wszystko. I o tym dla mnie jest ta historia – o niesamowitych możliwościach tej bohaterki – mówi Anna Jadowska.

„Kobietę na dachu” nie było łatwo zrealizować – prace nad scenariuszem i poszukiwanie budżetu trwały cztery lata. Sporo kłopotu przysporzyło reżyserce również znalezienie odtwórczyni głównej roli. Jadowska przeszukała wszystkie polskie teatry i zapukała nawet do drzwi aktorek, które już przestały występować. Ostatecznie okazało się, że nie jest ona wcale tak daleko – bo w krakowskim Starym Teatrze. Choć prywatnie Dorota Pomykała jest radosną i energiczną osobą, kiedy tylko zagrała jedną ze scen na castingu, okazało się, że idealnie nadaje się na Mirkę.

- Przy filmie „Kobieta na dachu” pracowałam codziennie przez 27 czy 28 dni, a kiedy ostatni raz patrzyłam do swojej metryki, nie miałam wcale trzydziestu lat. Pracowaliśmy w szalonym upale, co stanowiło dodatkową trudność. Anna Jadowska powiedziała mi potem, że na planie byłam niesamowicie skupiona. Koledzy i koleżanki cudownie mnie wspierali – widzieli, że tworzymy coś pięknego, ale i trudnego, dlatego nie rozpraszali mnie rozmowami, czy dowcipami – wspomina Dorota Pomykała.

Kiedy nowe dzieło Anny Jadowskiej zaprezentowano na amerykańskim Tribeca Film Festivalu, krytycy nie kryli zachwytu „Kobietą na dachu”. Mało tego: Dorota Pomykała otrzymała za swój występ nagrodę dla najlepszej aktorki. Równie gorąco przyjęto obraz na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku. Krytykom spodobała się kreacja aktorki Starego Teatru w Krakowie oraz przesłanie opowieści.

- Moja bohaterka jest jedną z wielu kobiet, które chodzą do pracy, robią zakupy, uzupełniają lodówkę, służą mężowi i synowi. Mało myślą o swoich potrzebach, a właściwie tłamszą je tak bardzo, że ich już nie odczuwają. Rolę Mirki zadedykowałam mojej mamie, która z miłością i pokorą oddawała się swojej rodzinie – mężowi, i nam, trzem córkom. Pochodzę ze Śląska, gdzie tradycyjny model rodziny jest wciąż mocno obecny. Ważne jest, żeby mąż był spokojny, żeby go niczym nie obarczać – podkreśla Dorota Pomykała.

- W kinie prawie nieobecna jest postać kobieca po 60. roku życia. Kobiety w tym wieku są niewidoczne dla społeczeństwa. Robiąc ten film, chciałam pokazać złożoną, prawdziwą postać kobiecą, która pomimo tego, że odgrywa ważne role społeczne, ma również bardzo osobiste potrzeby emocjonalne, które przez lata tłumione, mają prawo zostać w końcu wypowiedziane – dodaje Anna Jadowska.

Poza Dorotą Pomykałą w filmie występują m.in. Bogdan Koca, Adam Bobik i Agnieszka Suchora. Autorką zdjęć jest Ita Zbroniec-Zajt, scenografii Anna Pabisiak, a muzyki – szwedzka kompozytorka Katharina Nuttall.

W Krakowie film można obejrzeć w kinach Agrafka, Kijów, Kika, Pod Baranami, Multikino oraz Cinema City Bonarka i Galeria Kazimierz.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Popisowy występ Doroty Pomykały ze Starego Teatru w Krakowie. "Kobieta na dachu" już do obejrzenia w kinach - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie