Poprawa pogody

Redakcja
Z pozycji gracza

   Po prawie trzymiesięcznym okresie spadków byczo nastawieni inwestorzy przeżyli dobry tydzień. Sprzyjało im właściwie wszystko. Przez cztery sesje z rzędu rosły ceny na Wall Street. Dew Jones w tym czasie zyskał prawie 350 pkt. Podobnie było na innych rynkach, włączając większość wschodzących.
   Także lekko taniejąca ropa tworzyła lepszy klimat dla światowej gospodarki. Inne dane ekonomiczne były bardziej niejednoznaczne. Spadek liczby osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych w USA był silniejszy niż przewidywał konsensus rynkowy. Umocnienie dolara względem euro na ogół nie sprzyja akcjom na naszym rynku, a taki proceder miał miejsce. Waluta amerykańska osiągnęła poziom ok. 1,25 USD za euro, a wiele wskazuje, że nie jest to ostatnie słowo zielonego. Dane z naszego podwórka na temat sytuacji w przemyśle także wymagają pogłębionej analizy. Spadek produkcji przemysłowej rok do roku z jednej strony i wzrost w stosunku do miesiąca poprzedzającego pozornie są w sprzeczności. Ale efekt silnej bazy wywołanej szaleństwem ubiegłorocznych zakupów przedakcesyjnych wiele tłumaczy.
   Wyniki finansowe spółek za I kwartał wykazały, że nie wszyscy dobrze sobie radzą w ciągle zmieniającej się sytuacji rynkowej. Ogólnie bardzo dobrze wypadły banki. Olbrzymia ich większość okazała zyski wyraźnie wyższe niż przed rokiem. Oczywiście były też wyjątki. Niestety, dotyczyły one dwóch flagowców giełdy, Banku PKO BP, który praktycznie nie zmienił poziomu zysku i Banku Zachodniego WBK, który odnotował 5-procentowe obniżenie jego wartości. Przyszłość banków w tym roku wydaje się niezła, choć pewne zagrożenia też można dostrzec. Następuje powolna zmiana sposobu inwestowania oszczędności przez Polaków. Coraz więcej osób korzysta z możliwości lokowania środków w fundusze inwestycyjne. W kwietniu mieliśmy nadwyżkę wpłat nad umorzeniami do funduszy w wielkości 645 mln złotych, a od początku roku suma ta wyniosła ok. 3,2 mld. Pozbawia to banki taniej bazy depozytowej. W sytuacji spadających stóp procentowych, ten będzie się nasilał. Po prostu ludzie szukają bardziej dochodowych inwestycji. Szkoda tylko, że olbrzymia większość tych środków trafia do funduszy papierów dłużnych, co w niewielkim stopniu wpływa na koniunkturę na parkiecie.
   Próbując przewidzieć dalszy rozwój wypadków na rynku, myślę, że poziom 1810 pkt, w okolice którego indeks WIG 20 zawitał w poniedziałek, na razie nie będzie testowany, ale silnej zwyżki też bym się nie spodziewał. Co najbardziej prawdopodobne, to czeka nas okres konsolidacji. W nieco dłuższej perspektywie powrót do spadku wydaje się ciągle możliwy.
GRACZ

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie