Porażka na własne życzenie

Redakcja
Wrzawa na stadionie w Słomnikach zwracała uwagę nawet ciągnących na długi weekend krajową "siódemką" podróżnych. Na samym zaś boisku miechowska Pogoń przeżywała ciężkie chwile. Gospodarze nie pozostawili żadnych złudzeń co do tego, kto jest aktualnie bardziej skutecznym i zgranym zespołem.

Po meczu Słomniczanka - Pogoń 2-0 (1-0)

   Strzał Sochy w 35 minucie i "umocowanie" wyniku przez Urbana w 77 sprawiły, iż goście wrócili do odległego o 12 km Miechowa na tarczy. Z takim wynikiem trudno było się pogodzić nawet najwierniejszym kibicom Pogoni. Było to bowiem ósme w kolejności spotkanie - począwszy od tego z Orłem Piaski Wielkie (u siebie) z 13 kwietnia - którego podopiecznym Juliana Łopaty nie udało się wygrać! "Pechowa trzynastka i fatum Orła?" - to pytanie po końcowym gwizdku w Słomnikach padało najczęściej.
   Wczoraj, zaraz po treningu, odbyło się nadzwyczajne spotkanie w budynku klubu przy ul. Konopnickiej 19. Jeśli zebranie nadzwyczajne, to i nadzwyczajne decyzje. Jakie? - nietrudno się domyślić. Ale bez względu na ich wagę najważniejsze, by zespół w czekających go czterech ostatnich meczach rundy rewanżowej wreszcie się otrząsnął, przebudził. Pierwsza okazja już dziś o godz. 18 w Chrzanowie.

Radość...

   Menedżer, kierownik klubu, asystent trenera Słomniczanki Artur Gaweł powiedział: - Mecz, wiadomo, derbowy, ale i tak po tym, jak nam MZPN odebrał niesłusznie trzy punkty jesteśmy w gorszej sytuacji od Miechowa. Będziemy się odwoływać, liczymy na korzystny werdykt, ale z tym nigdy nic nie wiadomo. Dlatego jeśli ten mecz byśmy przegrali, to bylibyśmy najzwyczajniej ugotowani. Nasi chłopcy byli bardzo spięci, była zresztą taka kopanina, nic się nie kleiło, ale od 35. minuty - gdy padła pierwsza bramka - walka się wyraźnie zaostrzyła. Poszła akcja za akcją i uważam, że w drugiej połowie też byliśmy lepsi. Chcę podziękować chłopakom za naprawdę bardzo dobry występ. Szczególnie zaś pochwalić naszego wychowanka Pawła Zaranka, który się znakomicie wprowadził na prawej pomocy. Paweł świetnie się spisał i widzę, że po prostu chce grać. Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów, ale przed nami lider - Garbarnia.

...i przygnębienie

   Niewiele miał do powiedzenia trener Pogoni Julian Łopata. - Jak nie wykorzystuje się sytuacji, to się spotkań nie wygrywa. Odnosi się to zarówno do pierwszej, jak i drugiej połowy meczu ze Słomniczanką. Taki stan marazmu i niemocy strzeleckiej trwa już od pamiętnego meczu z Orłem Piaski Wielkie. I doprawdy, nie wiem, czym jest spowodowany. Teoretycznie spada z czwartej ligi jedna drużyna, ale jak będzie w rzeczywistości - nie wiadomo. Porażka na własne życzenie i tyle...
Tekst i fot. (WOJ.)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie