Postęp jest widoczny

ZAB
Piliczanka Pilica potwierdziła, że jej dobra wiosenna postawa nie jest dziełem przypadku, dlatego wygrała w Oświęcimiu z Unią 1-0 (0-0), prezentując się bardzo solidnie.

Agresywna gra, blisko przeciwnika, takim stylem Piliczanka zaskakuje kolejnych rywali. Nie oparli mu się nawet ligowi faworyci, bo nie tylko Unia, ale wcześniej lider ze Stryszawy. Fot. Jerzy Zaborski

VI LIGA WADOWICE. Piliczanka Pilica pokonała w Oświęcimiu miejscową Unię 1-0 (0-0)

Jesienią Piliczanka przegrała z Unią na własnym boisku 0-1. - Być może dlatego chłopcy podeszli do meczu nieco przestraszeni, więc nasza gra w pierwszej połowie nie wyglądała tak, jak to sobie założyliśmy - uważa Paweł Neter, trener Piliczanki. - Musiałem przejść do działania. O ile jeszcze pierwsza zmiana, dokonana na pięć minut przed przerwą była wymuszona, to już dwie kolejne były wynikiem poszukiwań bodźca dla zespołu. Przecież na wyjazdach powinno nam się grać łatwiej niż u siebie, bo przeciwnik nie trzyma się kurczowo pola karnego.

Jeśli powiemy, że bramkę wypracowała trojka wprowadzonych zawodników, to można śmiało powiedzieć, że trenerski manewr zdał egzamin. - Oczywiście, że cieszy mnie gol, ale także okoliczności poprzedzające jego zdobycie. Wiosną nie mamy kłopotów z wypracowywaniem pozycji bramkowych, ale często chłopcy nie potrafili postawić kropki nad "i". W Oświęcimiu po szybkich trzech podaniach tę kopkę udało nam się postawić - ciszy się szkoleniowiec.

Wyszło na to, że zespół Piliczanki robi postępy. - Pamiętam, że podczas pierwszej wizyty w Oświęcimiu przegraliśmy 2-4, a teraz wzięliśmy wszystko. Potrafimy zatem zdobywać punkty na trudnych terenach, bo przypomnę, że nie tak dawno urwaliśmy punkt na boisku liderującego Jałowca Stryszawa, remisując 1-1 - przypomina Paweł Neter. - Może w Oświęcimiu nie zagraliśmy jakoś specjalnie porywająco, ale przecież w futbolu nie liczy się styl. Tydzień przed przyjazdem do Oświęcimia zremisowaliśmy na własnym boisku z beniaminkiem ze Skidzinia, co było dla nas stratą dwóch punktów. Tak, owszem, wolę nawet brzydko wygrać niż ładnie przegrać - kończy trener Neter, a w kolejnym meczu Piliczanka podejmie Kalwariankę.

(ZAB)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie