4/8 Zamknij

Rodzina Kaszniców i Wasserberger dotarli do Lodowej Przełęczy. Warunki pogodowe wciąż się pogarszały. Grupa musiała zmagać się z gradem i porywami wiatru

NAC / Ratownicy TOPR / zdjęcie ilustracyjne

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Rodzina Kaszniców i Wasserberger dotarli do Lodowej Przełęczy. Warunki pogodowe wciąż się pogarszały. Grupa musiała zmagać się z gradem i porywami wiatru dochodzącymi do 140 km/h. Taternik popędzał podopiecznych, by czym prędzej zeszli w dół.

- Tracę oddech! - zaczął uskarżać się w pewnym momencie 12-letni Wacław. Matka zabrała od niego plecak, a ojciec i Wasserberger nie odstępowali go na krok.

O godzinie 16 grupa znalazła się w okolicach Żabiego Stawu Jaworowego. I nigdy już nie ruszyli dalej. Wróć do artykułu

reklama