Potrzeba cierpliwości

Redakcja
Rundę jesienną czas zacząć. Po kilku latach powrócono w IV lidze do podziału na grupy. W tej zachodniej większość mają ekipy z Wadowic, Chrzanowa, Olkusza i Oświęcimia. Jednak aspiracji do odegrania głównych ról nie kryją głównie ekipy z okolic Krakowa.

Tomasz Dubiel i inni jego koledzy odpowiedzialni za siłę ognia Niwy, być może będą mieli teraz nieco łatwiejsze zadanie ze sforsowaniem defensywy Garbarza niż w poprzednim sezonie, kiedy stanowiła monolit, a obecnie jest w przebudowie.

IV LIGA PIŁKARSKA. Trzy razy derby zachodniej Małopolski, trudne przeprawy beniaminków

Spore zmiany zaszły w Sieprawiu, a Karpaty w pierwszym meczu zagrają na boisku beniaminka w Osieku. - Początek sezonu mamy trudny, potykając się z ekipami ogranymi na czwartoligowym podwórku. Tak będzie w pierwszych sześciu spotkaniach - zwraca uwagę Marek Mróz, II trener Spójni. - Jak przyjdzie nam zagrać wreszcie ze znanym rywalem, to w siódmej kolejce podejmiemy Niwę Nowa Wieś, z którą zawsze toczyliśmy zacięte boje, nie zawsze zakończone dobrym rezultatem. Jednak nie będziemy się załamywać. Trzeba walczyć.

Z kolei beniaminek z Kleczy Dolnej podejmie inny zespół zgłaszający aspiracje do czołówki, Nowego Hutnika 2010. Zresztą w Hutniku zawsze dobrze pracowano z młodzieżą, a kiedy już trochę dojrzała i ma teraz oparcie nie tylko w doświadczonych graczach, ale klub podciągnął się także organizacyjnie, na pewno kleczan czeka trudna przeprawa. Wprawdzie trener Iskry Krzysztof Wądrzyk podkreśla, że ma dwóch wartościowych graczy na każdą pozycję, ale w pierwszym meczu trzeba wziąć poprawkę na debiutancką tremę.

W pierwszym z trzech derbowych spotkań regionu ciekawie powinno być w Zembrzycach, gdzie miejscowy Garbarz, a w zasadzie jego strzępy z wiosennej mistrzowskiej drużyny, sięgającej po mistrzostwo V ligi, podejmą Niwę Nowa Wieś. Przed rokiem oba te zespoły, także w Zembrzycach, rozpoczynały sezon, tyle że w V lidze. Wtedy Niwa wygrała 1-0 po golu w ostatnich minutach Mariusza Piskorka. - Nie zamierzam sugerować się opiniami wypływającymi z obozu Garbarza, że nie mają obrony, czy jakieś tam inne historie. To jest zespół z gatunku tych, że im większy słychać lament, tym bardziej potrafi być zdeterminowany. Na pewno miejscowi skupią się na obronie własnego przedpola, licząc na kontrę, bo tak właśnie wiosną wypunktowali nas w Nowej Wsi 3-0. Mam nadzieję, że chłopcy będą pamiętali o tej lekcji i nie dadzą się ponieść fantazji. Na Garbarza potrzebna jest cierpliwość - uważa Andrzej Tomala, trener Niwy.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że nasz zespół jest zupełnie inny niż kilka tygodni temu - przyznaje Józef Karlak, prezes Garbarza. - Jednak trener Zdzisław Janik potrafiłby nawet niedźwiedzia nauczyć grać w piłkę, więc jestem umiarkowanym optymistą. Wierzę, że zespół jakoś będzie sobie radził. Przecież po objęciu przez trenera Janina steru nad Garbarzem najpierw obroniliśmy się przed spadkiem, by potem z drużyny środka tabeli stać się mistrzem V ligi krakowsko-wadowickiej. Znowu jesteśmy u progu pewnej drogi. Trzeba walczyć i wszędzie starać się łapać punkty.

Z kolei w Makowie Podhalańskim miejscowy Halniak podejmie Orła Balin, który w tym sezonie zamierza walczyć o awans. Oba zespoły przeszły latem rewolucję kadrową, więc kibice zadają sobie pytanie, w której ekipie lepsze będzie zgranie. Ten element może zdecydować o końcowym wyniku.

Z kolei w Przytkowicach po raz pierwszy w historii dojdzie do konfrontacji Sokoła z IKS Olkusz. - Nie znamy olkuszan, ale to nie oznacza, że się ich boimy - mówi Roman Skowronek, trener beniaminka z Przytkowic. - Na własnym boisku zespół czuje się mocny, potrafiąc wygrać z każdym. Oczywiście, że początek jest zagadką. Przed rokiem przegraliśmy pierwszy mecz na własnym boisku, ale potem do końca rozgrywek byliśmy na nim niepokonani. Na pewno gra obronna z ostatnich sparingów budzi lekki niepokój, ale trzeba być dobrej myśli.
Z kolei w Olkuszu, w trosce o poprawienia zgrania, zaliczyli w środę sparing. - W poprzednim sezonie pierwszy mecz każdej z rund kończył się dla nas pomyślnie, więc nie miałbym nic przeciwko temu, żeby historia się powtórzyła - mówi Ryszard Myszor, kierownik olkuskiej ekipy.

Program kolejki:

Garbarz Zembrzyce - Niwa Nowa Wieś, Halniak Maków Podhalański - Orzeł Balin, Iskra Klecza - Nowy Hutnik 2010, Orzeł Piaski Wielkie - Przeiszovia Przeciszów, Lotnik Kryspinów - MKS Trzebinia Siersza, Spójnia Osiek Zimnodół - Karpaty Siepraw (sob. 17), Zieleńczanka Zielonki - Mogilany, Sokół Przytkowice IKS Olkusz (niedz. 17). Pauzuje: Borek Kraków.

Jerzy Zaborski

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie