Potwór w białych rękawiczkach?

Marek Kęskrawiec
Udostępnij:
Na całym świecie trwają eksperymenty z autonomicznymi samochodami, kierowanymi przez komputer. Myślano nad nimi już wiele lat temu, ale dopiero teraz nastąpiło ogromne przyspieszenie, a po drogach całego świata jeżdżą eksperymentalne pojazdy skonstruowane przez największe koncerny motoryzacyjne oraz firmy informatyczne.

Na pierwszy rzut oka powinniśmy się cieszyć. Komputer nie pije alkoholu, nie kusi go też łamanie ograniczeń prędkości czy ignorowanie podwójnej ciągłej linii. W efekcie gwarantuje on mniej wypadków i ludzkich tragedii.

Czy aby na pewno? We współczesnym świecie wciąż jesteśmy ostrzegani przed atakami hakerskimi, mającymi wyłudzić nasze pieniądze z konta lub cenne dane osobowe. Co to ma wspólnego z samochodami przyszłości? Otóż kilka dni temu programiści z Chin - badający bezpieczeństwo nowatorskiego auta Tesli - nie tylko byli w stanie zdalnie otwierać i zamykać pojazd, ale także zakłócić pracę systemu zawiadującego układem hamulcowym. A mówimy tu jedynie o częściowo skomputeryzowanym samochodzie elektrycznym, a nie o niezależnym od kierowcy pojeździe. Każdy kij ma więc dwa końce. Rezygnujemy z ułomnej ludzkiej kontroli nad autami, ale ktoś ją od nas przejmuje. Niby pozbawiona emocji maszyna, ale jak się okazuje, dostać się do niej może dobrze wyszkolony człowiek, nie zawsze ze szlachetnymi intencjami.

Cieszę się, że auta na benzynę i ropę idą w odstawkę. Paru dyktatorów i prezesów korporacji upadnie, świat będzie czystszy. Tyle że w pośpiechu możemy jednego brudnego potwora zamienić na innego, w białych rękawiczkach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie