Powiat krakowski. Szefowie gmin nie wierzą w możliwość przeprowadzenia wyborów w czasie epidemii

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Fot. Adam Jankowski / polska press
Coraz częściej mówi się, że szefowie gmin nie są w stanie zajmować się organizowaniem wyborów prezydenckich. Wielu z nich nie wierzy, że wybory odbędą się w planowanym terminie 10 maja.

FLESZ - Koronawirus - jak długo wraca się do zdrowia po zakażeniu?

Niektórzy szefowie gmin mówią, że do wyborów jest pięć tygodni, w których sytuacja może się mocno zmienić. Nie wszyscy chcą rozmawiać o szansach na przeprowadzenie tych wyborów.

Większość wójtów i burmistrzów z powiatu krakowskiego obawia się, że w dobie epidemii koronawirusa nie będzie możliwości obsadzenia komisji wyborczych. A z organizowaniem szkoleń dla tych, którzy zdecydują się będą kłopoty. szefowie gmin twierdza, że odpowiedzialności za bezpieczeństwo osób w komisjach oraz uczestników głosowania nie mogą wziąć.

- Wybory w sytuacji zmagań z pandemia koronawirusa to trochę przerażająca sprawa - mówi Elżbieta Burtan, wójt Zabierzowa. Obawia się, że zabraknie osób do obsadzenia komisji wyborczych. W tej chwili w jej gminie jest kilka osób zgłoszonych jeszcze przed obostrzeniami - przed wprowadzeniem stanu epidemii. - Nie wyobrażam sobie obsadzania komisji urzędnikami, bo jak miałabym kogoś zmusić do tego. Jak miałabym ich zabezpieczyć i zagwarantować, że nie stracą zdrowia - mówi Elżbieta Burtan, wójt gminy Zabierzów.

Ponadto nie wyobraża sobie głosowania korespondencyjnego. To byłyby setki telefonów zgłaszających się osób, do których trzeba byłoby dowieźć dokumenty i odebrać. - Tu znowu potrzebni byliby ludzie do pracy, a takich nie mamy. Teraz w czasie zarazy wszyscy powinniśmy się pilnować i uważać na siebie, a my mielibyśmy kogoś zmuszać do pracy przy wyborach. To oburzające - mówi Elżbieta Burtan.

Przedstawiciele miast zrzeszonych w Unii Metropolii Polskich i Związku Miast Polskich wnioskowały do Państwowej Komisji Wyborczej o wydanie stanowiska jak prawidłowo przygotować i przeprowadzić wybory.

- Nie jestem w stanie w tej chwili myśleć o wyborach. Ludzie chorują, umierają, zajmujemy się sytuacja zagrożenia epidemiologicznego. Organizacją wyborów możemy zajmować się, jak minie zagrożenie zdrowia i życia - mówi Małgorzata Duży, burmistrz Świątnik Górnych. Zaznacza, że nie ma chętnych do komisji wyborczych i nikt nie ma ani prawa, ani zamiaru zmuszać urzędników, żeby się w to zaangażowali - dodaje.

Norbert Rzepisko, burmistrz Skawiny mówi, że pytanie o wybory w tej chwili to za wcześnie. - Oczywiście realizujemy zlecenie rządu, jeśli będzie decyzja, żeby przeprowadzić wybory i będą wytyczne jak zrobić to bezpiecznie, to zorganizujemy je. Członkowie komisji może nawet się zgłoszą, ale nie będzie łatwo spotkać się z nimi wszystkimi - a w naszej gminie to około 225 osób - i zorganizować szkolenia - mówi Norbert Rzepisko, burmistrz Skawiny.

Koszty wyborów nie planuje liczyć szczegółowo, szacuje, że w Skawinie dla jego gminy to kilkadziesiąt tysięcy złotych, opłacane z funduszów rządowych.

Koronawirus: aktualizowany raport

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Krakowskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie