Powódź błyskawiczna w gminie Myślenice. Głogoczów i Krzyszkowice zalane, ogromne straty. "Takiej wody nie było tu nigdy" [ZDJĘCIA]

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
W gminie Myślenice trwa walka ze skutkami nocnych burz i ulewnych deszczy. W niedzielę (18 lipca) wieczorem do Głogoczowa przyjechał premier Mateusz Morawiecki. Wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego. O powodzi, jaka nawiedziła zwłaszcza Krzyszkowice i Głogoczów mieszkańcy mówią, że była większa od pamiętnych powodzi z lat 1997, 2010 i 2014. Woda wystąpiła zalewając m.in. drogi krajowe nr 7 w Głogoczowie i 52 w Krzywaczce (gm. Sułkowice). Na jezdni zakopianki było 80 cm(!) wody. Taka sytuacja nie zdarzyła się wcześniej, przy największych powodziach woda równała się poziomem z zakopianką, albo najwyżej zalewała pobocze. Osiemnaście osób musiało opuścić swoje domy. Zostały one ewakuowane przez specjalistyczne grupy strażaków. Były również osoby, które zdecydowały się zostać w swoich domach czekając aż woda opadnie. Ulewy i wylanie Głogoczówki spowodowały, że zalane są posesje, domy, samochody. Z infrastruktury zniszczonych jest wiele dróg i mostów, ale również oczyszczalnia ścieków w Krzyszkowicach. Woda przerwała też w tej wsi sieć wodociągową. Część mieszkańców nie ma wody. Z myślą o nich MZWIK uruchomiono punkty poboru wody. Wieczorem przywrócono dostawy prądu. Straty ponieśli także mieszkańcy Myślenic i Jawornika oraz gmin Tokarnia i Pcim.

Powódź błyskawiczna w gminie Myślenice

W sumie żywioł w mniejszym lub większym stopniu uszkodził 104 zabudowania, w tym domy i budynki gospodarcze.

Justyna Iskra z Krzyszkowic mówi, że tego co przeżyli w nocy nie da się opisać. Potok, a może raczej strumyk, który na co dzień da się przekroczyć jednym krokiem zamienił się w rzekę. Przepłynęła m.in. przez jej ogród.

- Mieliśmy wodę dookoła naszego domu. Wdarła się do garażu, kotłowni, spiżarni – mówi kobieta.

Jak dodaje, nie zdarzyło się to podczas żadnej z poprzednich powodzi, które pamięta. Słyszała za to, jak ktoś mówił, że potok już kiedyś wylał, ale było to na początku XX wieku.

W innych miejscach woda wdarła się do domów i sięgała tak wysoko, że ich mieszkańców trzeba było ewakuować.

- Był środek nocy, kiedy przyszła największa fala. Ludzie uciekali z domów tak jak stali, nawet boso. Niejednej osobie tyle został z dorobku życia, przysłowiowa koszula. Woda podnosiła się błyskawicznie. Dość powiedzieć, że strażakom, którzy ewakuowali moją teściową woda sięgała prawie do szyi. Przez dom przeszła fala i jak sądzę nadaje się on już tylko do rozbiórki.
W sąsiednim domu woda zalała cały parter i dostała się na pierwsze piętro. W tym samym domu podczas ostatniej dużej powodzi sięgała 50 cm na parterze – mówi Agnieszka Węgrzyn, mieszkanka Głogoczowa i była radna miejska z tej miejscowości.

Fakt zaskoczenia mieszkańców przez wielką wodę potwierdza także bryg. Roman Ajchler, dowódca JRG Myślenice, który uczestniczył w ewakuowaniu kilkorga osób, w tym stróża w jednym z zakładów. Do jego uwolnienia potrzebna była sekcja ratownictwa wodnego z łodzią.

W akcji uczestniczą wszystkie jednostki OSP z terenu gminy, które wspomagają dodatkowo strażacy m.in. z gmin Wiśniowa i Raciechowice, Dobczyce, Siepraw, oraz powiatu krakowskiego. Zaangażowanych jest ok. 350 strażaków.

W niedzielę wcześnie rano wiceburmistrz Myślenic Mateusz Suder zwołał posiedzenie gminnego zespołu zarzadzania kryzysowego.

Jak nam powiedział, z relacji strażaków wynika, że rozmiar klęski jest większy niż podczas największych dotychczas powodzi z lat 1997, 2010 i 2014.

Na miejsce skierowano ciężki sprzęt, m.in. koparki.

Zalany Głogoczów i Krzyszkowice

Robert Pitala, radny powiatowy z Krzyszkowic i sekretarz gminy Myślenice mówi o ogromnych stratach w Krzyszkowicach zarówno w mieniu prywatnym, jak i publicznym. Zalana i zniszczona została m.in. oczyszczalnia ścieków w tej miejscowości, w której poziom wody sięgał 2 m.

Uszkodzony most na tzw. Brzeg w Krzyszkowicach odciął dojazd do ok. 100 domów. Aktualnie trwają starania o zapewnienie im alternatywnego dojazdu.

Prognozy na najbliższe godziny są złe. Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed burzami, ulewnym deszczem (możliwe podtopienia), silnym wiatrem i gradem, jakie mogą wystąpić w nocy z niedzieli na poniedziałek (18/19 lipca).

Podczas briefingu prasowego jaki odbył się w niedzielne południe w siedzibie KP PSP w Myślenicach wojewoda małopolski Łukasz Kmita apelował nie tylko do mieszkańców powiatu myślenickiego, ale i wszystkich Małopolan o poważne potraktowanie ostrzeżeń. Jak mówił, w przypadku żywiołu o takiej sile, kiedy poziom wody podnosi się szybko i gwałtownie, w pierwszej kolejności należy zadbać o własne bezpieczeństwo, a nie zabezpieczanie dobytku.

W gminie Myślenice uruchomiono linię telefoniczną dla osób poszkodowanych starających się o pomoc w formie zasiłku celowego. Numer do Centrum Usług Społecznych to 519-541-549.

W niedzielny wieczór podczas briefingu z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego, wojewoda Łukasz Kmita mówił, że 192 tys. zł zostało już przelane na konto gminy Myślenice, skąd w poniedziałek rano trafią do poszkodowanych.

centrum Usług Społecznych w Myślenicach ogłosiło już także, że kto chce może pomóc poszkodowanym przekazując chemię gospodarczą. Zbiórka będzie trwała od poniedziałku(19 lipca) do piątku (23 lipca) w godzinach 8-18 w centrum Aktywności Lokalnej (Rynek 27, kamienica Obońskich).

Z inicjatywą wyszła też Fundacja Akuratna, która w porozumieniu z burmistrzem Myślenic, uruchamia zbiórkę na rzecz powodzian.
Pomóc można:

  • dokonując bezpośredniej wpłaty na stronie: https://bit.ly/3xNgaS0
  • lub tradycyjnie, wpłacając darowiznę na nr konta: 95 1140 2004 0000 3002 7926 0004 z dopiskiem: „Pomoc powodzianom z terenu Gminy Myślenice”.

Jak zapewnia zarząd Fundacji, do powodzian trafi 100 proc. zebranych środków.

Zakopianka pod wodą! W Głogoczowie zalało jezdnię, droga był...

FLESZ - Unia posadzi 3 miliardy drzew

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bydgoszcz
19 lipca, 19:59, pippa middleton !:

Lud czyli kato-suweren, to ci panie u nas ciemny, bogobojny i głupi. Nakupi pyrkaw i drynd, zabetonuje wszystko dookoła, całą wiochę i później jeszcze idzie głosować podszczuty, pod dyktando kato-kleryka, czyli na pisiorów. To ci panie, później jest . Kato- bozia się wkurza!

idz sie leczyć przygłupie dopóki jeszcze możesz

p
pippa middleton !
Lud czyli kato-suweren, to ci panie u nas ciemny, bogobojny i głupi. Nakupi pyrkaw i drynd, zabetonuje wszystko dookoła, całą wiochę i później jeszcze idzie głosować podszczuty, pod dyktando kato-kleryka, czyli na pisiorów. To ci panie, później jest . Kato- bozia się wkurza!
n
nozsinroK
Budują domy na terenach zalewowych bo działki "chopie okazja tanio" to mają. Oczywiście nie wszyscy ale dużo jest takich. W Krakowie tez magistrat wydaje pozwolenia na zabudowę terenów zalewowych.
Dodaj ogłoszenie