Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Powrócą złocone gwiazdki

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Ks. Jan Zwierzchowski przed ołtarzem, który wymaga pilnej konserwacji
Ks. Jan Zwierzchowski przed ołtarzem, który wymaga pilnej konserwacji Aleksander Gąciarz
Proszowice. W ciągu kilku najbliższych lat kościół pw. Świętej Trójcy powinien zostać gruntownie odnowiony. Planowane prace obejmują niemal wszystko: od osuszenia i izolacji fundamentów aż po konserwację znajdujących się w środku ozdób i obrazów

Elewacja kaplicy, przez proszowian zwanej tradycyjnie „kościółkiem” wygląda jak podziurawiona. W wielu miejscach tynk został skuty tak, że widać gołą ścianę z czerwonej cegły. Przy każdym otworze naklejona kartka z numerem. Podobnie jest wewnątrz obiektu oraz na sąsiadującej z nim dzwonnicy. Nawet okalający obiekt mur został w ten sposób oznakowany.

„Dziury” w elewacji to nie efekt działania wandali, tylko konserwatorów, którzy na zlecenie parafii opracowują dokumentację architektoniczno-konserwatorską obiektu. - Dokumentacja ma dać odpowiedź na pytania, dotyczące stanu kaplicy i jej wyposażenia. Dowiemy się dzięki niej, jaka jest kondycja murów i ścian, jaki jest stan więźby dachowej. Uzyskamy informacje na temat stanu zabytków ruchomych, dawnej kolorystyki itp. Będzie to podstawą do przeprowadzenia kompleksowych prac konserwatorskich - mówi proszowicki proboszcz ks dr Jan Zwierzchowski.

Choć prace nad dokumentacją ciągle trwają, już można z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że pierwszym krokiem będzie skucie całego obecnego tynku zewnętrznego. - Geneza powstania tego budynku jest bardzo ciekawa. Powstał on z materiałów częściowo zwalonego kościoła parafialnego i nasze badania to potwierdzają. Widać, że cegła, z jakiej został zbudowany, nie jest w dobrym stanie, wcześniej była już wykorzystana. Pierwotnie zakładaliśmy, że po zdjęciu tynku można ją będzie wyeksponować, ale to niestety nie wchodzi w rachubę. Jest zbyt zniszczona - mówi konserwator Rafał Bukowski.

W tej sytuacji istniejący tynk cementowy zostanie zerwany i zastąpiony nowym, wykonanym według dawnych receptur. - Konserwując tego typu budynki zawsze zastępujemy tynki cementowe tradycyjnymi. Musimy stosować materiały zdrowe dla obiektu - dodaje Rafał Bukowski. Równolegle z wymianą tynku będzie zapewne wykonywane osuszanie, a następnie izolacja fundamentów.

Obecny tynk, tzw. „baranek” to pamiątka po gruntowym remoncie kaplicy Świętej Trójcy wykonanym w 1943 roku pod kierunkiem ks. Piotra Stycznia. Był to ostatni poważny remont obiektu, który w formie murowanej powstał w połowie XIX wieku (wcześniej stała tu kaplica drewniana). To właśnie pracom wykonanym podczas okupacji kaplica i jej otoczenie zawdzięcza swój obecny wygląd. Konserwatorzy deklarują jednak, że prowadząc prace restauratorskie będą chcieli sięgnąć do wcześniejszego okresu. Już wiadomo, że kolorystyka obiektu zmieniała się. Pokazują to odkrywki wykonane wewnątrz budynku. Pod warstwą obecnej farby widać jej poprzedniczki. - Odkryliśmy złocone gwiazdki na suficie i one wrócą. Trzeba te dawne warstwy odkryć i na nich pracować. Będzie to taki powrót do przeszłości przełomu XIX i XX wieku - informują konserwatorzy.

Przywracanie kaplicy blasku potrwa długo. Ksiądz Zwierzchowski zakłada, że całość prac może potrwać aż do 2025 roku. Sama konserwacja ołtarza głównego może zająć 2-3 lata. Jego rzeźbione zdobienia, wykonane z lipowego drewna, są w bardzo złym stanie.

Drewnojady spowodowały, że niektóre elementy nieomal się rozsypują. Według zapewnień fachowców da się je jednak uratować, choć będzie to wymagało czasochłonnych zabiegów. Dlatego ołtarz czeka demontaż i długa wizyta w pracowni konserwatorskiej.

W pracowni są już dwa obrazy z kaplicy: Matki Bożej i Trójcy Świętej. W tej chwili trwa ocena ich stanu. Rafał Bukowski przyznaje, że obecnie nie ma dzieł sztuki, które przedstawiałyby wyjątkową wartość, ale obiekt jako zabytek jest ważny. Dlatego parafia będzie występować o środki na prace konserwatorskie do małopolskiego konserwatora zabytków. Ten zresztą już częściowo sfinansował opracowanie dokumentacji. - Z każdym rokiem będziemy się mogli ubiegać o wyższe dofinansowanie. Nasz wkład własny będzie natomiast malał - mówi ks. Zwierzchowski.

WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 17

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski