Powrót kapitana do Przeciszovii

BK
Artur Rydz dał się namówić trenerowi Sławomirowi Frączkowi i w rundzie wiosennej razem z Przeciszovią zagra o awans do IV ligi małopolskiej.

PIŁKA NOŻNA. Bilans roszad personalnych korzystny dla lidera V ligi krakowsko-wadowickiej

Kapitan przeciszowian decyzję o odejściu podjął po zakończeniu jesiennej części rozgrywek. Jak się okazało, powodem nie była propozycja z innego klubu, ale po prostu na jakiś czas postanowił zawiesić buty na kołku. Trener Frączek nie ukrywał, że rezygnacja tego piłkarza stanowi poważne osłabienie zespołu. Podkreślał jego walory piłkarskie, uniwersalność i gotowość do gry na każdej pozycji, ale także rolę jako kapitana, który cementuje drużynę, zarówno na boisku, jak i poza nim. Był - jak to określał szkoleniowiec - dobrym duchem drużyny. Kibice cenili go za równą formę i świetne strzały z dystansu, które wielokrotnie decydowały o zwycięstwach Przeciszovii.

Trener Frączek starał się przekonać swojego podopiecznego do powrotu. Długo nie przynosiło to skutku, aż jednak niedawno doświadczony zawodnik dał się namówić i wystąpił już nawet 65 min w sparingu przeciwko Halniakowi Maków Podhalański. - Jest to na pewno pozytywna wiadomość. Oczywiście, że Artur ma zaległości, ale powinien je nadrobić. Zresztą trenował w tym czasie indywidualnie, podtrzymując formę. Brakować mu może zajęć z piłką i wspólnych treningów z drużyną, ale zostało jeszcze trochę czasu do inauguracji - mówi trener Frączek.

To nie jedyna dobra wiadomość dla kibiców w Przeciszowie. Działaczom lidera V ligi krakowsko-wadowickiej udało się również załatwić transfer Damiana Kowalczyka ze Skawy Wadowice. Młody piłkarz pokazał się w sparingach z dobrej strony, strzelił kilka goli. Szkoleniowiec Przeciszovii będzie miał obecnie na pewno większe pole manewru jeśli chodzi o atak, a na dodatek jest jeszcze w wieku młodzieżowca.

W tej sytuacji wydaje się, że bilans roszad personalnych, jakie miały miejsce w przerwie zimowej w Przeciszovii, jest dla niej korzystny.

Faktycznie odszedł z niej jedynie Dominik Wawro, zasilając Burzę Roczyny, chociaż w porównaniu z rundą jesienną zabraknie także Krzysztofa Skrobacza, który podjął studia dzienne i nie ma możliwości pogodzenia nauki z treningami. Pod dużym znakiem zapytania stoją także występy Daniela Serwatki. Jesienią odnowiła mu się poważna kontuzja. Z czasem wrócił do zdrowia, podjął treningi w ramach przygotowań do wiosny, ale wszystko wskazuje, że mimo wielkiego serca do gry, będzie musiał jednak najpierw dobrze wyleczyć uraz.

Celem trenera Przeciszovii było zachowanie w miarę szerokiej kadry na rundę rewanżową i to mu się udało. Obok Kowalczyka, w kadrze lidera V ligi są jeszcze - jak pisaliśmy wcześniej - dwie nowe twarze, tj. Mariusz Klakla i Sławomir Błasiak. Pierwszy ostatnio był zawodnikiem Alwerni. Jest znany w Przeciszowie, bo 1,5 roku temu grał już w tej drużynie. Może grać na środku pomocy i w tej roli widzi go szkoleniowiec. Błasiak to także doświadczony zawodnik, mający za sobą występy w Skawie Wadowice, Garbarzu Zembrzyce, Zaporze Porąbka czy Czańcu.

- Naszym atutem w rundzie jesiennej była stosunkowo szeroka i wyrównana kadra. W razie, gdy któryś zawodnik wypadł z powodu kontuzji czy kartek był wartościowy zmiennik - przypomina trener Frączek z nadzieją, że podobnie będzie na wiosnę.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie