Powstaje filmowa superprodukcja opowiadająca o losach Prymasa Tysiąclecia - "Prorok"

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
W postać prymasa Wyszyńskiego wciela się aktor stołecznego Teatru Dramatycznego - Sławomir Grzymkowski (z lewej)
W postać prymasa Wyszyńskiego wciela się aktor stołecznego Teatru Dramatycznego - Sławomir Grzymkowski (z lewej) Materiały prasowe
„Prorok” to tytuł nowego polskiego filmu fabularnego, który będzie opowiadał o życiu kardynała Stefana Wyszyńskiego. Realizatorzy chcą zdążyć z premiera na 12 wrześnie, kiedy zaplanowana jest beatyfikacja duchownego.

FLESZ - Wraca branża fitness. Czy będzie szturm klientów?

„Prorok" to historia Prymasa Tysiąclecia, przywódcy duchowego i wizjonera, który przez wiarę, propagowanie miłości, wolności, poszanowania praw człowieka i godności jednostki próbuje podźwignąć pokaleczony moralnie i emocjonalnie naród z narzuconego po wojnie jarzma komunizmu.

Na pomysł zrealizowania takiego filmu wpadł Michał Kondrat. To młody polski reżyser, który ma na swym koncie kilka produkcji o tematyce chrześcijańskiej. Jego „Dwie korony” opowiadają o o. Maksymilianie Kolbe, a „Miłość i miłosierdzie” – o siostrze Faustynie Kowalskiej. W zeszłym roku premierę miał jego „Czyściec”, zainspirowany wizjami Fulli Horak.

- Od kilku lat wiele osób namawiało mnie, by zrealizować film o Prymasie Tysiąclecia. Początkowo nie miałem do tego przekonania, ponieważ znałem tę postać bardzo powierzchownie i nie dostrzegałem w niej nic nadzwyczajnego. Dopiero około dwa lata temu postanowiłem przyjrzeć się bliżej Wyszyńskiemu i dostrzegłem, że jego osoba może i powinna inspirować w dzisiejszych czasach. Wtedy porozumiałem się ze scenarzystkami, które podjęły się stworzyć scenariusz pod duży widowiskowy film poświęcony Prymasowi – mówi nam Michał Kondrat.

Scenariusz ma aż trzy autorki: Katarzynę Bogucką, Karolinę Słyk i Joannę Dudek-Ławecką. Opowiada on o wydarzeniach rozgrywających się od 1956 do 1978 roku. Właściwą akcję poprzedza dynamiczny prolog, przedstawiający represje, jakich dopuszczały się władze stalinowskiej Polski wobec przedstawicieli Kościoła katolickiego, w tym prymasa Wyszyńskiego. Pozwala to zrozumieć grozę sytuacji sprzed „odwilży" i tym lepiej pojąć determinację Prymasa w dążeniu do przetrwania Kościoła, zażegnania konfliktu z komunistami i powstrzymania, za wszelką cenę, rozlewu krwi.

- Wybrałem ten okres, ponieważ uważam, że jest najciekawszy i zarazem najtrudniejszy, gdyż obarczony największą odpowiedzialnością Prymasa za losy Kościoła i uciemiężonego narodu. To właśnie w tym czasie kardynał Wyszyński toczy pertraktacje z I Sekretarzem PZPR Władysławem Gomułką i premierem Józefem Cyrankiewiczem. Pozorne porozumienie zmienia się w cichą wojnę, walkę o wolność religijną i wolność człowieka. W roku 1963 rozpoczyna się wzmożona akcja komunistycznych służb bezpieczeństwa przeciwko Prymasowi, która zostaje nazwana kryptonimem „Prorok” – tłumaczy Michał Kondrat.

W postać Prymasa wciela się Sławomir Grzymkowski, ceniony aktor warszawskiego Teatru Dramatycznego, znany jednak również z licznych seriali telewizyjnych. Punktem wyjścia dla jego pracy nad rolą były spotkania z współautorką scenariusza – Katarzyną Bogucką. Potem aktor zapoznał się z filmową dokumentacją pracy duszpasterskiej swego bohatera – zapisami kazań, publicznych wystąpień czy spotkań z Janem Pawłem II. Ostatni etap przygotowań stanowiło dla aktora prześledzenie relacji między Prymasem a Władysławem Gomułką.

- Całą swoją uwagę skupiam na Wyszyńskim - człowieku. Próbuję odnaleźć w nim te cechy, które pozwoliły mu przeciwstawić się komunistom, Związkowi Radzieckiemu, aparatowi represji. Ale Wyszyński stawił też czoła środowiskom katolickim, które potępiały jego postawę i negocjacje z komunistami. Zależy mi na przedstawieniu człowieka dalekowzrocznego, który ma wizję przyszłości Kościoła w Polsce i w Europie. Bo to te cechy i jego czyny zdecydowały o tym, że wkrótce będziemy mogli nazwać go błogosławionym – deklaruje Sławomir Grzymkowski.

W filmie wystąpią również: Adam Ferency (jako Gomułka), Marcin Troński (jako Cyrankiewicz). Tomasz Sapryk, Katarzyna Zawadzka, Michał Meyer i Małgorzata Buczkowska-Szlenkier.

Producentem filmu jest Fundacja Filmowa im. św. Maksymiliana Kolbe, która realizuje go głównie ze zbiórki publicznej, prowadzonej na stronie www.kolbe.org.pl/prorok.

- „Prorok” ma na celu ukazanie kardynała Wyszyńskiego jako nieugiętego przywódcę, który nie boi się rozmawiać z dążącymi do zniszczenia Kościoła komunistami, a jednocześnie człowieka wiary, który widzi dalej niż jego przeciwnicy – podsumowuje Michał Kondrat.

Wideo

Materiał oryginalny: Powstaje filmowa superprodukcja opowiadająca o losach Prymasa Tysiąclecia - "Prorok" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie