Powstańczy Laibach

Paweł Gzyl
Grupa Laibach, "1 VIII 1944 Warszawa",  Narodowe Centrum Kultury, 2014
Grupa Laibach, "1 VIII 1944 Warszawa", Narodowe Centrum Kultury, 2014
Udostępnij:
Muzyka. Niekonwencjonalna płyta legendarnej grupy oddaje hołd polskim bohaterom

Słoweński zespół Laibach nagrał specjalną płytę na zamówienie Narodowego Centrum Kultury z okazji 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. "1 VIII 1944 Warszawa". Krążek zawiera trzy niekonwencjonalne utwory.

- Płyta legendy muzyki industrialnej doprowadzi do poszerzenia wiedzy na temat tego zrywu nie tylko wśród Polaków, ale także wszystkich fanów takiej muzyki. Laibach należy do elitarnego klubu zespołów kultowych, znanych na całym świecie, których każda wypowiedź artystyczna jest gorąco przyjmowana przez opinię publiczną - podkreśla Krzysztof Dudek, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.

Pierwsze nagranie na płycie to powstańcza pieśń "Warszawskie dzieci". Laibach zagrał ją po swojemu - wpisując weń angielskie tłumaczenie fragmentu utworu "Serce w plecaku" i motyw z Preludium op. 28, No. 15 Chopina. Druga kompozycja to "Zog Nit Keyn Mol" - pieśń inspirowana powstaniem w warszawskim getcie, łącząca tekst w języku jidisz z rosyjską melodią. I wreszcie zaskakująca puenta - szlagier "Mach Dir Nichts Daraus", który był popularny w Trzeciej Rzeszy, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie.

- To w pełni przemyślane dzieło. Laibach skontrastował dwie pieśni buntu z beztroskim tłem z życia "zwykłych Niemców". Taka zawsze była taktyka tego zespołu - wywołująca mocne emocje i zanurzona w historii - wyjaśnia Marek Horodniczy z NCK, pomysłodawca projektu.

Warto dodać, że projekt zna Muzeum Powstania Warszawskiego. Na okładce pojawia się nawet m.in. kadr z filmu "Miasto ruin", wyprodukowanego przez muzeum.

Laibach znany jest z wielu kontrowersji. Ponieważ od początku swej działalności sięgał po symbolikę związaną z nazistowskim i komunistycznym totalitaryzmem, za czasów Jugosławii miał początkowo zakaz oficjalnych występów. Przez opresję władzy ówczesny lider grupy, Tomaz Hostnik, popełnił w 1982 roku samobójstwo.

Dwa lata później Laibach dotarł do Polski - i na kilku koncertach (w tym w krakowskiej Rotundzie) zaprezentował swój słynny utwór "Jaruzelsky", który w ironiczny sposób komentował rzeczywistość nad Wisłą.

- Przekaz grupy był czasem opacznie rozumiany. Operując totalitarną estetyką, zawsze miał antytotalitarny wydźwięk - podkreśla Marek Horodniczy.

Dzięki wsparciu brytyjskich wydawców Laibach odniósł w połowie lat 80. wielki sukces na Zachodzie, stając się jednym z najważniejszych reprezentantów kultury industrialnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie