Powtórka z Pekinu na Antypodach?

bk
KOLARSTWO. Przemysław Niemiec, wychowanek Sokoła Kęty, ma nadzieję na dobry start podczas MŚ w Australii.

Fachowcy mówią, że na trasach tegorocznych MŚ w kolarstwie, które w tym tygodniu rozpoczną się w Melbourne, trudno wypatrzeć strome podjazdy. Przemysław Niemiec, wychowanek Sokoła Kęty, który największe swoje sukcesy odnosi właśnie w górach, jest jednak dobrej myśli przed startem na Antypodach.

- To nie jest tak, że trasa jest zupełnie płaska. W sumie będzie 11 rund po 16 km, na której są dwa mocne podjazdy. Z drugiej strony na pewno nie są to Alpy czy Pireneje, ale postaram się znaleźć dla siebie szanse. Oczywiście w konfrontacji z najlepszymi ekipami narodowymi o sukces będzie ciężko, ale na pewno będziemy walczyć - mówił nam niedawno Przemysław Niemiec.

Podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie także nie było wielkich gór, a przecież 30-letni zawodnik, który od początku swojej kariery, czyli jeszcze w Sokole Kęty, radził sobie najlepiej w górach, zajął tam 16 lokatę. Był najlepszym z Polaków, wyprzedzając wielu świetnych zawodników zawodowego peletonu.

W Australii będzie dodatkowo umotywowany podpisanym niedawno kontraktem z włoską grupą Lampre-ISD, jedną z ekip Pro Tour, czyli elity kolarstwa zawodowego. Niewątpliwie udany start w Melbourne podbuduje jego pozycję w tej jednej z najlepszych grup na świecie.

Z drugiej strony, jak podkreśla jego były szkoleniowiec klubowy w Sokole Piotr Karkoszka, reprezentanci Polski w MŚ są w trudniejszym położeniu chociażby z racji mniejszej liczby zawodników, których mogą wystawić do wyścigu ze startu wspólnego. Limit ustalany jest na podstawie rankingu Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI), a w tym notowania Polaków nie stoją najwyżej.

Dla Przemysława Niemca to kolejny start w MŚ. Debiutował w 2004 roku w Weronie i był to udany debiut, bo w jeździe indywidualnej na czas zajął 14 lokatę. Od tamtej pory z wyjątkiem mistrzostw w Madrycie w 2005 startował we wszystkich edycjach MŚ, a ponadto we wspomnianych igrzyskach w Pekinie. Ma w dorobku 11 zwycięstw, z których najważniejsze to triumf w ubiegłym roku w Route du Sud w południowej Francji oraz wygrane etapy we włoskich wyścigach Giro del Trentino 2009 i Coppi-Bartali 2010.

Oprócz Niemca, trener kadry narodowej Piotr Wadecki powołał na MŚ innych kolarzy, którzy ścigają się na co dzień w ekipach zagranicznych. W wyścigu ze startu wspólnego Polska może wystawić sześciu kolarzy. Do Australii polecą więc obok Niemca: Maciej Bodnar (Liquigas-Doimo), Bartosz Huzarski (ISD-Neri), Jarosław Marycz (Saxo Bank), Michał Gołaś (Vacansoleil) oraz Marcin Sapa (Lampre). W składzie zabrakło Sylwestra Szmyda (Liquigas-Doimo), który już wcześniej zapowiedział, że w MŚ nie wystartuje ze względu na wspomniany zbyt płaski profil trasy.

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie