reklama

Powtórka z rozrywki

RedakcjaZaktualizowano 
Wygląda na to, że już wkrótce spełni się czarny scenariusz, zakreślony przez analityków dla Serbii - wobec niekończących się sporów liderów najważniejszych partii politycznych i niemożności skonstruowania rządu coraz bardziej prawdopodobne jest rozpisanie nowych wyborów parlamentarnych. Decyzja o tym zapadnie w ciągu najbliższych dni.

Serbia pogrąża się w kryzysie parlamentarnym

   Od wyborów parlamentarnych minęły już prawie dwa miesiące i... rządu jak nie było, tak nie ma. Każdy dzień przynosi za to nowe warianty budowy przyszłej władzy: wielka koalicja demokratyczna, sojusz konserwatystów z radykałami, rząd mniejszościowy, związek partii demokratycznych i socjalistów Miloszevicia (ale bez udziału Partii Demokratycznej nieżyjącego premiera Djindjicia)... Co prawda wreszcie wybrano przewodniczącego parlamentu - został nim Dragan Marsicianin, prawa ręka Vojislava Kosztunicy. Cóż z tego, skoro wybór ten zaostrzył tylko konflikt między frakcją Kosztunicy (Demokratyczną Partią Serbii) a Partią Demokratyczną - która chciała obsadzenia na stanowisku przewodniczącego swojego kandydata. Jak dotąd żadna z kalkulacji parlamentarnych nie przynosi upragnionego wyniku - czyli realnej szansy stworzenia rządu. W tej sytuacji liderzy partii obrzucają się nawzajem zarzutami o torpedowanie porozumienia i przedkładanie interesów partyjnych ponad rację stanu.
   Nic więc dziwnego, że poszczególni politycy, a wreszcie i przewodniczący parlamentu zaczęli głośno mówić o coraz większym prawdopodobieństwie rozpisania kolejnych wyborów parlamentarnych. Ale i tutaj nie ma zgody - wizja rychłej powtórki z rozrywki nie uśmiecha się wielu nowo wybranym posłom, którzy utraciliby apanaże i szansę pokazania się w telewizji. Również racjonalnie myślący obserwatorzy wzdrygają się na myśl o "kolejnych przejściach wyborczych" i apelują o zgodę. Czy apele przyniosą skutek? Dragan Marsicianin zapowiedział, że jeśli nie dojdzie do powstania rządu, za kilka dni ogłosi termin kolejnych wyborów.
   Co stanie się wówczas? Czy nowe wybory wyłonią zdecydowanego zwycięzcę, zdolnego do stworzenia trwałego rządu? I kiedy wreszcie dojdzie do wyborów prezydenckich? Pewne jest tylko jedno - jeszcze bardziej opustoszeje i tak już uboga kasa państwowa, a samo państwo pogrąży się w jeszcze większym chaosie.
   W tej sytuacji pomysł przekształcenia Serbii w monarchię parlamentarną, któremu kibicuje mieszkający od kilku lat w Belgradzie syn ostatniego króla Aleksandar Karadjordjević, wydaje się coraz bardziej sensowny.
DOMINIKA ĆOSIĆ

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3