Pożary w Grecji. Jest ponad 60 ofiar śmiertelnych, w tym...

Pożary w Grecji. Jest ponad 60 ofiar śmiertelnych, w tym dwie osoby z Małopolski

Zdjęcie autora materiału
Bogumił Storch

Aktualizacja:

Gazeta Krakowska

Zdjęcia dzięki uprzejmości grupy facebookowej: "Grecja: Podróże, noclegi, ciekawostki"
1/29
przejdź do galerii

Zdjęcia dzięki uprzejmości grupy facebookowej: "Grecja: Podróże, noclegi, ciekawostki" ©Grecja: Podróże, noclegi, ciekawostki

W Grecji, w okolicy Aten, szaleją gigantyczne pożary, w których zginęło ponad 60 osób. Liczba ofiar stale rośnie, greckie służby ostrzegają, że może być ich znacznie więcej. Wśród ofiar znalazło się dwoje Polaków, matka i jej syn spod Wadowic. Utopili się, gdy łódź, którą uciekali przed ogniem, przewróciła się.
Zobacz galerię
Biuro podroży Grecos poinformowało, że dwie osoby narodowości polskiej, które zginęły, przebywały w hotelu Ramada w miejscowości Mati.

Ofiary przyjechały do Grecji z grupą turystów z Polski. Hotel, który z powodu ogarniających Grecję pożarów, został ewakuowany, posiada małą kamienistą plażę, były tam dwie łodzie, którymi uciekali przed ogniem turyści. Jedna z nich utonęła.


Kobieta najprawdopodobniej schroniła się z dzieckiem na jednej z tych łodzi, na której było łącznie 10 osób. W pewnym momencie łódź oddaliła się niebezpiecznie od brzegu i zatonęła. Wszystkie osoby, które na niej płynęły zginęły, w tym właśnie dwoje klientów biura podróży Grecos.

Poszukiwania trwały ok. 12 godzin. We wtorek ok. godz. 10 wyłowiono ciała matki i dziecka z wody.


Dwoje polskich obywateli, kobieta i jej syn, którzy zginęli, pochodzili spod Wadowic. Jak ustalił reporter "Gazety Krakowskiej", w Grecji przebywa większa grupa osób z powiatu wadowickiego. Mieszkali w hotelu Ramada.

Polka, która wraz z synem zginęła w Grecji, przebywała tam na wakacjach razem z mężem i synem. Mąż żyje i jest pod opieką biura podróży i psychologa. Na miejsce jadą z Polski ich bliscy.

Pozostali członkowie turnusu z tego biura są bezpieczni. Rezydenci są z nimi w stałym kontakcie. W tym rejonie przebywa ponad 400 klientów tego biura podróży, w tym Polacy. Zostali przetransportowani do hoteli w bezpiecznym miejscu.

W obszarze objętymi Pożarami jest wielu Polaków, którzy przemieszczają się w bezpieczne rejony.

- Byłam w czasie pożaru w tamtych okolicach na plaży - pisze do nas Czytelniczka, pani Sylwia - Widziałam na własne oczy co się działo. Do tej pory to przeżywam. Dopiero we wtorek rano wróciłam do Aten, ponieważ autostrada była zamknięta - dodaje.

To największe pożary w Grecji od ponad dekady. W rejon pożarów wysyłane są samoloty i helikoptery z wielu krajów Europy.






























Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
grecy mają pożar , polacy pis.

TSW (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 11

szkoda greków ale wątpię czy zamieniliby się


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
szok

jacek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

albo jestes fakrycznie przeciwnikiem Pis. albo robisz kampanie negatywna dla Pis. ale jedno i drugie w przypadku tego artykułu to straszne szambo i prosze Cie opamietaj sie

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Taa..

77 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 6

@tsw,zawsze sie znajdzie jakies scierwo ...

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo