reklama

Pożegnanie mistrza

RedakcjaZaktualizowano 
(INF. WŁ.) Wszystkie drogi miłośników rajdów samochodowych prowadziły wczoraj do Łapanowa. Żałobników, którzy zjechali tu z całej Polski, aby pożegnać tragicznie zmarłego w ostatni piątek Janusza Kuliga, było ponad 10 tysięcy. Nad trumną Janusza Kuliga ks. bp Kazimierz Nycz zaapelował do młodych miłośników sportów motorowych, aby w hołdzie zmarłemu starali się pielęgnować u siebie cnoty, jakimi obdarzony był Janusz Kulig - skromność, pokorę, przyjazne traktowanie drugiego człowieka.

Przez 6 najbliższych miesięcy w kościele w Łapanowie niemal codziennie wspominać się będzie Janusza Kuliga. Rodzina, przyjaciele, sąsiedzi i kibice znanego rajdowca tylko wczoraj złożyli prawie 200 intencji mszalnych za jego duszę.

   Słowa biskupa poruszyły wszystkich. Tak samo jak donośne dźwięki trąb i trąbek, na których młodzi muzycy ze wsi Leszczyny grali "Boże coś Polskę". W tym momencie ceremonia pogrzebowa zamieniła się w uroczystość patriotyczną. Nikt się temu nie dziwił. Żegnano przecież mistrza, który nie tylko Polskę, ale i rodzinny Łapanów rozsławił na świecie.

\\\*

   Samochody z żałobnym kirem już od wczesnego rana jechały jeden za drugim, tworząc sznur, który zaczynał się w Gdowie, a kończył w Łapanowie. W parkingi zamieniono wszystkie wolne place i podwórka. Aby podróżni nie tonęli w śniegu, dzień wcześniej uczniowie tutejszej budowlanki przez kilka godzin oczyszczali teren przed kościołem. Osobną grupę stanowili uczestnicy warsztatów terapii zajęciowej, które w pobliżu mają swoją siedzibę. - To był wspaniały chłopak - mówił Henryk Borowiec, który prowadzi tam zajęcia. - Nasz, łapanowski, który nie wstydził się miejsca swojego pochodzenia i często podkreślał, że jest ze wsi. On bardzo dużo zrobił dla naszego regionu. Należy mu się chociaż ten drobny gest ode mnie.
   Kazimierz Kutaj, sąsiad rodziny Kuligów, wczoraj odświętnie ubrany i jak wszyscy bardzo wzruszony, dzień przed pogrzebem razem z Markiem Manysem i swoim bratem Jaśkiem usuwali śnieg z okolic cmentarza. Szczególnie starannie równali teren tuż przed cmentarnym murem. Stanął tam samochód rajdowy Janusza Kuliga - mitsubishi. Jeszcze wiele godzin po pogrzebie wokół wozu, który tonął w kwiatach, stali milczący młodzi ludzie. Od czasu do czasu zaglądali do środka i robili sobie pamiątkowe zdjęcia.
   Kazimierz Kutaj mówi, że odśnieżania cmentarza podjęli się na prośbę wójta - Jana Kuliga, ojca Janusza. - Ale robiliśmy to całkowicie dobrowolnie - podkreśla. - Bo my wszyscy jesteśmy z Janusza bardzo dumni. Bardzo cenimy też jego ojca jako wójta. Za poprzednika byłem ciągle bezrobotny, a odkąd nastał pan Kulig, przepracowałem już siedem miesięcy. Prawie sto osób z całej gminy znalazło dzięki niemu dorywczą pracę. To wspaniały człowiek. Chciałbym, żeby wiedział, że łączymy się z nim w tym bólu po stracie syna.
   Przedwczoraj, po robocie, długo rozmawiali z kolegami o możliwych przyczynach tragedii w Rzezawie. - Życia chłopcu nie wrócimy, ale jak by to od nas zależało, to byśmy kazali przed każdym przejazdem ustawić znak stopu - mówi Kazimierz Kutaj.

\\\*

   Na pogrzeb Janusz Kuliga przyszli bodaj wszyscy mieszkańcy Łapanowa. Na trzy godziny zamknięto miejscowe urzędy, szkoły, sklepy. W jednym z pierwszych szeregów w kościele stali pracownicy Urzędu Gminy, którzy na co dzień współpracują z wójtem Janem Kuligiem. Mówią, że bardzo dobrze znali również syna, bo często włączał się do organizowanych na terenie gminy imprez sportowych. - Ten chłopak nigdy nam nie odmówił. Dzieciaki, młodzież - wszyscy byli w siódmym niebie, bo on z każdym pogadał, każdemu rękę uściskał - mówi Wojciech Sotoła z Wydziału Promocji i Rolnictwa Urzędu Gminy. - Nigdy przed nikim się nie wywyższał. Będzie nam brakować Janusza. On zrobił dla Łapanowa więcej niż ktokolwiek inny. Wiele osób w Polsce dowiedziało się o istnieniu naszej gminy tylko dlatego, że on się stąd wywodzi.
   Zasługi Janusza Kuliga dla swojej małej i dużej ojczyzny wymieniał ks. bp Kazimierz Nycz, który przewodniczył mszy żałobnej. Przyznał, że sam kibicował zmarłemu, znając go jako prawego, skromnego i szanującego ludzi człowieka. Refleksje księdza biskupa - o życiu, śmierci i przemijaniu, o planach Bożych i ludzkich, nadziei i zwątpieniu - niejednemu wycisnęły łzy z oczu, spotęgowane widokiem fotografii roześmianego Janusza Kuliga, ustawionej na trumnie, przy której stała jego kilkuletnia córka Paulina. Trudno powiedzieć, czy biskup tylko się przejęzyczył, czy też z rozmysłem skierował słowa pocieszenia do najbliższych zmarłego, wymieniając żonę oraz dzieci w liczbie mnogiej. Janusz Kulig, gdyby żył, za kilka miesięcy po raz drugi zostałby ojcem.

\\\*

   Ceremonia pożegnania Janusz Kuliga przebiegła dostojnie i spokojnie. Młodzi chłopcy, których było tysiące, zachowywali się tak, jakby każdy przeszedł wcześniej przyspieszony kurs dobrego wychowania. Gdy ubrani w rajdowe stroje przyjaciele Janusza Kuliga: Leszek Kuzaj, Tomasz Czopik, Maciej Baran, Michał Bębenek, Krzysztof Hołowczyc, Maciej Wisławski, Maciej Lubiak, Marcin Turski nieśli trumnę z ciałem swojego kolegi, wzdłuż złożonego z kilku rzędów szpaleru ludzi słychać było jedynie trzask migawek aparatów fotograficznych.
   Mieszkańcy Łapanowa pożegnali swojego mistrza godnie. Na koniec, gdy trumna spoczęła w grobowcu, rozległ się hymn sportowych aren "We are the champions".
GRAŻYNA STARZAK

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3