Pożegnanie z chlorem

ALG
- Niedzielny rosół będzie smaczniejszy - zapewniają pracownicy stacji uzdatniania wody

Po blisko 40 latach...

Po blisko 40 latach...

- Niedzielny rosół będzie smaczniejszy - zapewniają pracownicy stacji uzdatniania wody

W zakładzie uzdatniania wody w podproszowickich Opatkowicach uruchomiono wczoraj nowoczesną lampę utrafioletową. Oznacza to, że po blisko 40 latach woda, którą piją mieszkańcy Proszowic i kilku okolicznych miejscowości, nie będzie uzdatniana przy zastosowaniu chloru.
   Narzekania na złą jakość wody z proszowickich kranów słychać było od wielu lat. Zastrzeżenia budził zwłaszcza jej zapach i smak - dlatego wiele osób używało do celów spożywczych płynu pozyskiwanego z innych źródeł. Stosowana od 1966 roku technologia uzdatniania, oparta na użyciu gazowego chloru, nie pozwalała jednak na radykalną poprawę walorów smakowych przy jednoczesnym zapewnieniu odpowiednich wyników badań bakteriologicznych. Jak przyznaje kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Marek Rojek, uzdatnianie wody przy użyciu chloru gazowego to technologia przestarzała.
   Jedynym sposobem poprawy sytuacji była zmiana technologii uzdatniania. Stało się to możliwe dzięki zakupowi lampy, która emitując promienie ultrafioletowe, niszczy znajdujące się w wodzie niepożądane bakterie, a jednocześnie nie ma negatywnego wpływu na walory smakowe.
   - Producenci zapewniają, że lampa jest bardzo skuteczna, a jej promieniowanie całkowicie naturalne i nieszkodliwe. Jest ono poza tym bardzo efektywne w zwalczaniu bakterii z grupy clostridia, wywołujących choroby układu pokarmowego. Stacje sanitarno-epidemiologiczne w ostatnim czasie bardzo zwracają uwagę na ich zawartość w wodzie - mówi kierująca laboratorium stacji uzdatniania Grażyna Cicha.
   Zamontowane i uruchomione wczoraj urządzenie kosztowało 85 tys. zł. Fundusze na ten cel pochodziły z odpisów amortyzacyjnych Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Zgodę na takie przeznaczenie pieniędzy musiała wyrazić gmina Proszowice - jako właściciel majątku, który jest przez ZWiK dzierżawiony. Lampa została wykonana na indywidualne zamówienie w Niemczech. - Każda lampa ma inne parametry dostosowane do tego, jakimi cechami odznacza się woda oraz jaka jest wielkość jej poboru - _mówi Marek Rojek.
   Urządzenie zamontowane w Opatkowicach jest w stanie uzdatnić 100 metrów sześciennych wody na godzinę. W tej chwili przeciętny pobór wynosi nieco ponad połowę tej wielkości. Pozostają więc spore rezerwy - na wypadek nagłego zwiększenia poboru.
   Zamontowanie lampy nie oznacza jeszcze całkowitego i definitywnego pożegnania się z chlorem. W przypadku okresowego płukania sieci będzie jeszcze używany podchloryn sodu, ale to nie powinno mieć większego wpływu na jakość wody. Stare chloratory mogą służyć za egzemplarze muzealne.
   - _Dzisiejsza inwestycja to milowy krok w stronę poprawy jakości wody, którą piją mieszkańcy Proszowic. Starania o zmianę technologii uzdatniania trwały półtora roku i dzisiaj zakończyły się powodzeniem. Mam nadzieję, że to pierwszy krok w dobrym kierunku
- stwierdził wczoraj wiceburmistrz Proszowic Jerzy Pławecki.
   Sądząc po stanie urządzeń w stacji, tych kroków trzeba będzie jeszcze wykonać wiele, aby obiekt stał się nowoczesny. Zamontowane urządzenia nie pasują do reszty wyposażenia stacji, która funkcjonuje tylko dzięki staraniom pracowników. - W pierwszej kolejności wypadałoby unowocześnić nasze laboratorium, nieprzystające do współczesności. W dalszej kolejności należałby systematycznie wymieniać resztę urządzeń - mówi prezes ZWiK Jerzy Gorzałczany.
   Co do tego, że inwestycje są konieczne, nikt nie ma wątpliwości. Różnice zdań pojawiają się natomiast w momencie, gdy trzeba wyłożyć na to pieniądze. Zdaniem władz gminy, to ZWiK powinien tak handlować towarem, jakim jest woda, aby wygospodarować fundusze na unowocześnienie dzierżawionej infrastruktury. Druga strona odpowiada, że przy takich stawkach opłat za dostarczaną wodę, jakie akceptuje gmina, trudno myśleć o inwestowaniu. Tym bardziej że pobór wody w ciągu ostatnich lat drastycznie zmalał. - Upadli najwięksi odbiorcy: POM w Opatkowicach, wytwórnia wód gazowanych, rzeźnia. Szpital po likwidacji pralni i unowocześnieniu urządzeń sanitarnych nie pobiera nawet jednej dziesiątej tego, co kilka lat temu. Poza tym wszyscy starają się wodę oszczędzać - mówi Marek Rojek.
   Być może pobór wody zwiększy się nieco, gdy jej jakość rzeczywiście zmieni się na lepsze dzięki uruchomieniu lampy ultrafioletowej. Zdaniem pracowników stacji uzdatniania, pierwsze efekty powinny być odczuwalne w ciągu kilkudziesięciu godzin. - Niedzielny rosół będzie tym razem znacznie smaczniejszy - zapewniają.
Tekst i fot.: (ALG)

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.