Pozyskali Wróblewskiego

Redakcja
Udostępnij:
Ponoć nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody, ale Krzysztof Hajduk, krakowski szkoleniowiec, po dwóch latach przerwy, zdecydował się na ponowną przygodę z Kalwarianką, występującą w wadowickiej klasie okręgowej.

Krzysztof Hajduk ponownie podjął się pracy w Kalwariance FOT. JERZY ZABORSKI

PIŁKA NOŻNA. W Kalwariance najpierw chcą zmienić wizerunek klubu

W ostatnich latach Kalwarianka walczyła według tego samego scenariusza. Początek sezonu w jej wykonaniu był rewelacyjny, kiedy piłkarze walczyli na świeżości. Jednak pierwsza wpadka, w okolicach piątej czy szóstej kolejki, kończyła piękną kartę, a zaczynała się szara rzeczywistość. Na końcu rozgrywek "meblarze" byli już przeciętniakami. - To wszystko ma się zmienić - tłumaczy Krzysztof Hajduk. - Tylko dlatego wróciłem do Kalwarianki, bo jestem po rozmowach z ludźmi, którzy wkrótce powinni wejść do zarządu, a znają futbol od podszewski. Oczywiście nikt nie odmieni klubu niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Powoli, małymi krokami, będziemy pracować u podstaw. Poprawie ma też ulec praca z młodzieżą. W przyszłym roku klub będzie świętował jubileusz 90-lecia. Kiedyś liczono, że zbiegnie się on z awansem. Na razie jednak koncentrujemy się na zmianie jego wizerunku.

Na razie trener Hajduk stanął przed wyzwaniem zbudowania nowego zespołu, z którego odeszli obaj bramkarze, czyli Janiczak z Łuczakiem. - Ich miejsce zajmie Marek Wróblewski, który poprzednio był ze mną w Mogilanach - zdradza szkoleniowiec Kalwarianki. - Oczywiście nie może być sam na tej pozycji. Mam pomysł na poszukanie mu konkurenta.

Wróblewski nie jest jedynym zawodnikiem, mającym korzenie w Mogilanach. Do Kal-warianki zawędrował także Dawid Białek. - Ciągle szukamy nowych zawodników, bo ubytki także mamy w polu - informuje trener Hajduk. - Wiem, że nie będę miał do dyspozycji Sebastiana Marca i Łukasza Rupy. Ten drugi stanowił o sile uderzeniowej zespołu. Jak już powiedziałem, jeśli latem nie zbudujemy takiej kadry, jaką sobie założyłem, to zima jest wystarczająco długa, by uzupełnić braki. Ona zresztą będzie wyznacznikiem celów na końcówkę sezonu.

Na otwarcie okresu sparingowego kalwarianie przegrali z czwartoligowym Borkiem Kraków 1:2. - Wynik absolutnie mnie nie interesuje. Rywale wystawili dwa zespoły, a w składzie Kalwarii także pojawiło się kilku testowanych. Mam nadzieję, że ciekawi sparingpartnerzy pozwolą mi dobrze poznać zespół - żyje nadzieją Krzysztof Hajduk.

Jerzy Zaborski

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie