Pozytywnie o Kaczyńskim

Redakcja
Minister Kaczyński zaproponował niedawno zaostrzenie sankcji karnych za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Zapowiada też dążenie do ograniczenia możliwości orzekania kar w zawieszeniu i program budowy więzień. Szczegółowymi zmianami ma się zająć ministerialna komisja, która do końca roku ma przedstawić efekty swej pracy.

Opinie o zaproponowanym przez ministra sprawiedliwości zaostrzeniu sankcji karnych

 Sędziowie chwalą na ogół proponowane przez ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego zmiany w kodeksie karnym. Adwokaci podkreślają jednak, że najważniejsze jest zapewnienie nieuchronności kary i wzrost wykrywalności przestępstw.
 PAP spytała sędziów, prokuratorów, adwokatów i naukowców o opinie na temat propozycji ministra sprawiedliwości. Najczęściej chwalili je prokuratorzy i sędziowie, przede wszystkim plan podniesienia sankcji karnych za działanie w zorganizowanych grupach przestępczych.
 - Czas liberalizacji się skończył. Nie wniosło to niczego dobrego, zarówno z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości, jak i społeczeństwa. Widać, że wreszcie posłuchano głosu praktyków - twierdzi prokurator Leszek Goławski z katowickiej Prokuratury Okręgowej. Jego zdaniem, jeśli zostaną spełnione trzy warunki - surowość i nieuchronność kar oraz szybkość działania wymiaru sprawiedliwości - powinno to pomóc w zahamowaniu przestępczości.
 Wrocławscy sędziowie przede wszystkim podkreślali, że "minister Kaczyński cieszy się ogromnym zaufaniem wśród sędziów, dobrze zna prawo i jest praktykiem". - Dlatego też liczymy, że wprowadzi w naszym prawie ład i porządek - powiedział Aleksander Ostrowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Uważa on, że większych poprawek niż sam kodeks karny wymaga kodeks postępowania karnego.
 - Zaostrzenie kar i surowsze traktowanie przestępców może pełnić pewne funkcje prewencyjne, o ile kara będzie nieuchronna - podkreśla sędzia Irena Kamińska z Łodzi, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa.
 Sceptyczni wobec pomysłów ministra Kaczyńskiego byli przede wszystkim adwokaci. Najważniejsza jest nieuchronność kary i poprawa pracy organów ścigania wykrywających przestępstwa - argumentują.
 Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie mec. Marek Mikołajczyk uważa, że problem nie polega na podwyższeniu wysokości kar. - Najważniejsze jest wytworzenie przekonania o nieuchronności kar i szybkie zatrzymywanie przestępców oraz orzekanie w dotyczących ich sprawach. Przestępca bardzo często nie wie o wysokości kary, która może być orzeczona. Musi jednak wiedzieć, że zostanie szybko zatrzymany i surowo osądzony. Policjanci powinni otrzymać też do dyspozycji właściwe dla oczekiwań i obecnych czasów środki techniczne - powiedział.
 - Propozycje ministra Kaczyńskiego powinni ocenić posłowie. Oni muszą zadecydować, czy te propozycje będą dobrze służyły wymiarowi sprawiedliwości. Jest to decyzja polityczna - mówi poznański adwokat Wiesław Michalski. Jego zdaniem, "niedobre jest ciągłe zmienianie prawa karnego, w sądownictwie musi być jakaś stabilność. Sędziowie i adwokaci nie mogą ciągle od nowa uczyć się prawa. Uważa on, że zwiększenie poczucia bezpieczeństwa może dać sprawniejsza policja, a nie surowsze kary. - Nie chodzi przecież o ukaranie pojedynczego przestępcy, ale o wykrycie jak największej liczby przestępstw - dodał mec. Michalski.
 Mec. Wojciech Krzysztoporski, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej we Wrocławiu uważa, że należałoby raczej udoskonalać pracę organów ścigania, które wciąż mają problemy z wykrywaniem sprawców przestępstw. - Kiedy przestępca zostanie zatrzymany, to dla niego staje się mniej istotne, na ile lat zostanie skazany. Obecnie jednak bandyci wciąż liczą, że nie zostaną złapani i mają podstawy do takiego myślenia - dodał.
 - Przy takich zmianach kodeksu budowa więzień będzie konieczna - tak prof. Tadeusz Hanausek, kierownik Katedry Kryminalistyki UJ, ocenia propozycje zmian w kodeksie karnym zaproponowane przez ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego.
 Wątpliwości prof. Hanauska budzi przedstawiona w propozycjach zmian "wiara w surowość kary". - Nie zapominajmy też o tym, co nauka prawa penitencjarnego określa jako próg dolegliwości. Kara jest dolegliwa tylko przez pewien okres, a później jej długość nie odgrywa roli - przypomniał.
 - Co z tego, że zostaną podniesione kary w kodeksie, skoro kary orzeczone przez sąd i tak będą niższe. Obawiam się, że przez pewien czas kary orzekane w sądach nie zmienią się - uważa prof. Hanausek. Jednak, jego zdaniem, "niewątpliwie wiele spraw jest w tym projekcie słusznych", na przykład próba likwidacji nadmiaru kar orzekanych w zawieszeniu.
 - Bardzo słusznie projekt zwraca uwagę na potrzebę rozbudowy więzień. Jeżeli chcemy surowiej karać, to jest to konieczność. Natomiast jak to zostanie przyjęte przez społeczeństwo, które odczuwa wiele braków, tego to ja już nie wiem - powiedział profesor. Zgadza się on ze stwierdzeniem, że kodeks za mało uwagi poświęca ofierze. - Osobiście byłbym za gruntowną zmianą całego kodeksu. Bo całość to jest zsynchronizowany zespół norm. Dlatego myślę, że przydałby się nowy kodeks - powiedział prof. Hanausek.

(PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie