PPPiknik ptasiarzy

BAJ
Przez trzy dni ornitolodzy z całej Polski "chodzili na ptaki", prowadząc obserwacje na stawach zatorskich, monowskich i spytkowickich. I PPPiknik tzw. birdwatcherów odbywał się w Zatorze.

Amatorzy podglądania ptaków z całej Polski zachwyceni stawami zatorskimi

   Głównym organizatorem PPPikniku był Mateusz Matysiak, właściciel sms-owego serwisu informacyjnego na temat ptasich rzadkości PPP (Ptasia Poczta Pantoflowa). Gospodarzem natomiast był Paweł Malczyk - "zatorski ptasi wariat" - jak sam o sobie mówi.
   - PPPiknik przeznaczony był w zasadzie dla abonentów serwisu PPP, ale przyjechali nań też inni zapaleńcy "chodzenia na ptaki" - opowiada Paweł Malczyk. - Zjechało się ok. 20-30 osób (niektórzy dojeżdżali w wybrane dni z okolicy), m. in. z Warszawy, Poznania i Wrocławia.
   Zakwaterowani byli w ośrodku kopalni "Janina" w Zatorze, a stołowali się w barze "Pod Lipami". W piątek i sobotę wieczorem zorganizowali sobie ognisko, grilla i towarzyskie pogawędki. W sobotę rano wyjechali w teren, podzieleni na trzy grupy. - Łaziliśmy po stawach i obserwowaliśmy ptaki. Po południu znowu wyruszyliśmy nad stawy monowskie, spytkowickie i - oczywiście - zatorskie Przeręb i Bugaj - opowiada ornitolog.
   Obserwowali m. in.: biegusa malutkiego i małego, hełmiatki, podgorzałki, ohara, mewy małe, czaplę białą i rybołowa.
   - Dolina Górnej Wisły to królestwo ślepowrona i rybitwy białowąsej, znak firmowy zatorskich stawów. W innych rejonach prawie nie występują, więc przyjezdni byli zachwyceni, mogąc je poobserwować - _mówi Paweł Malczyk. - _W tym czasie trwa końcówka przelotów ptaków. Zostały tylko "niedobitki" i te, które u nas gniazdują, ale było co obserwować.
   W niedzielę grupa ornitologów wybrała się jeszcze, by obrączkować krwawodzioby i czajki. Po południu rozjechali się do domów.
   _- Następny PPPiknik w Zatorze prawdopodobnie za rok. Mamy plan, żeby takie imprezy dla PPPowców odbywały się dwa razy w roku, w różnych miejscach Polski - _mówi Paweł Malczyk. - Uczestnicy zapowiedzieli jednak, że bardzo chętnie będą przyjeżdżać do Zatora. Byli zszokowani, że tak łatwo można tutaj chodzić z lornetką wśród stawów. Nikt nie goni, a groble są wykoszone, wszędzie łatwo dojść. Podobał im się też ośrodek, w którym mieszkaliśmy.
(BAJ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie