reklama

Pracowite niedziele

GEGZaktualizowano 
W sprawozdaniu komisji kodyfikacyjnej znalazła się propozycja, by w niedziele i święta mogły pracować tylko małe sklepy i placówki usługowe - zatrudniające do 5 pracowników, których działalność jest niezbędna do zaspokajania podstawowych potrzeb ludności. Autorom tej propozycji chodziło przede wszystkim o to, by w niedziele zamknięte były duże, wielobranżowe sklepy; super- i hipermarkety.

W sklepach

 Wszystkie sklepy i placówki usługowe będą mogły być czynne w niedziele i święta, a pracujący w dni ustawowo wolne nie dostaną za to dodatkowych 50 proc. wynagrodzenia - zdecydował wczoraj Sejm, nowelizując kodeks pracy.

 Przeciwnicy takiego pomysłu zgłosili wniosek mniejszości, który wczoraj poparła większość posłów. Praca w niedziele i święta będzie dozwolona m.in. w ruchu ciągłym, przy niezbędnych remontach, w transporcie i komunikacji, w służbach ratowniczych i medycznych, w rolnictwie i hodowli, zakładach prowadzących działalność w dziedzinie kultury, oświaty i wypoczynku.
 Sejm zadecydował też, że pracujący w niedziele i święta nie będą mieli prawa do dodatkowych 50 proc. wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w takie dni. Posłowie nie zgodzili się też na to, by 50-procentowy dodatek przysługiwał pracownikowi za godziny nadliczbowe.
 Zgodnie z decyzją Sejmu, pracodawcy nadal będą mieli obowiązek zawierania z pracownikiem umowy na czas nieokreślony po dwóch umowach na czas określony. Sejm odrzucił wczoraj poprawkę, w myśl której pracodawcy nie mieliby takiego obowiązku.
 Według Stefana Niesiołowskiego (AWS), Sejm zezwalając na handel w hiper- i supermarketach w niedzielę skrzywdził pracowników tych sklepów, którzy pracują często w bardzo złych warunkach i są upokarzani.
 Innego zdania jest Kazimierz Szczygielski, wiceszef Klubu Parlamentarnego UW. Jego zdaniem, zachowanie możliwości pracy w niedzielę pomoże w walce z bezrobociem. Według UW, walkę tę utrudni odrzucenie bardziej elastycznych przepisów w odniesieniu do umów o pracę. Jego zdaniem, nie może być też tak, że - jak proponowano - praca w małych sklepach byłaby możliwa, a tylko praca w hipermarketach "naruszałaby dzień święty". - Moralność jest jedna - zaznaczył.
 Zobowiązanie pracodawców do wypłacania dodatkowych 50 proc. wynagrodzenia za pracę w niedziele i święta byłoby "złotym środkiem" - uważa natomiast Piotr Ostrowski z Konfederacji Pracy, były pracownik hipermarketu, niezadowolony z odrzucenia przez Sejm takiej propozycji. - Pracownicy godzą się na pracę w niedziele, bo takie jest zapotrzebowanie rynku i mieliby za to rekompensatę finansową - wyjaśnił.
 - Pracownicy supermarketów w większości są oburzeni koniecznością pracy w niedziele - rozbija to więzi rodzinne. Nie mogą spędzić czasu z rodziną, która jest tego dnia w domu, bo muszą pracować - podkreślił Ostrowski.
 Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych uważa, że większość przyjętych wczoraj przez Sejm zmian w kodeksie pracy spowoduje pogorszenie kondycji przedsiębiorstw, a tym samym doprowadzi do zwiększenia bezrobocia. - Uchwalone w wyborczym ferworze przepisy przyczynią się niewątpliwie do zwiększenia bezrobocia, ponieważ malejące przychody firm, wysoki koszt pracy - najwyższy spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej - i sztywne prawo pracy zniechęcają do zatrudnienia nowych pracowników - napisali w oświadczeniu przedstawiciele Konfederacji.
 Pracodawcy prywatni krytykują szczególnie wprowadzenie dodatkowych płatnych przerw w pracy, wydłużenie minimalnego urlopu wypoczynkowego oraz wymiaru urlopu przy pracach sezonowych. Negatywnie wypowiadają się o likwidacji instytucji grupowej organizacji pracy oraz uzależnienia wprowadzenia przez pracodawcę równoważonego czasu pracy od zgody inspektora pracy.
 Tadeusz Sułkowski, dyrektor departamentu stosunków pracy w PKPP, wyraził ubolewanie z powodu pozostawienia przez Sejm przepisu, zgodnie z którym pracodawcy będą mieli obowiązek zawierania z pracownikiem po dwóch umowach na czas określony umowę na czas nieokreślony.
 Wszystkie te zmiany doprowadzą - według pracodawców - do zwiększenia kosztów pracy, ograniczenia swobody działalności gospodarczej, zwiększenia bezrobocia, wzrostu wydatków budżetu przy jednoczesnym zmniejszeniu wpływów podatkowych. Pracodawcy zadowoleni są natomiast, że Sejm nie zabronił handlu w hiper- i supermarketach w niedzielę.
(PAP)
 
 WOJCIECH WOJTOWICZ, prezes Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej: - Brak ograniczeń handlu w niedziele to złe rozwiązanie. Wolny rynek nie oznacza, że nie można wprowadzać pewnych regulacji. Teraz, gdy w Polsce jest recesja, należałoby umożliwić ruch gospodarczy w małych i średnich przedsiębiorstwach. Za kilka lat można by wrócić do handlu w niedziele bez ograniczeń, ale dziś należałoby go zakazać w supermarketach, zwłaszcza spożywczych. Z kolei decyzja o normalnym wynagrodzeniu za pracę w niedziele jest dobra. Pracownik wcześniej powinien wiedzieć o konieczności pracy w święta, ale jeżeli jest to w ramach jego tygodniowego wymiaru czasu pracy, to trudno dopłacać mu więcej za te godziny.
 LEON PLUCIŃSKI, wiceprezes Małopolskiego Stowarzyszenia Kupców i Przedsiębiorców (które sprzeciwia się lokalizacji hipermarketów w centrum Krakowa): - To bardzo zła decyzja dla małych i średnich przedsiębiorstw, dla firm rodzinnych. Oczekiwaliśmy, że zostanie wprowadzony zakaz handlu w niedziele i święta w sklepach wielkopowierzchniowych, natomiast opowiadaliśmy się za tym, by mogły być otwarte sklepy zatrudniające do
5 osób, kwiaciarnie czy zakłady fryzjerskie. Niestety, zwyciężyło lobby posłów promujących hipermarkety. Mam nadzieję, że ta sprawa jeszcze wróci, bo w całej Europie zakazano handlu w hipermarketach w niedziele, gdyż zorientowano się, że to zabiera miejsca pracy w małych firmach.
 CZESŁAW GRZESIAK, członek zarządu Tesco Polska: - Myślę, że to pozytywne decyzje. Źle by się stało, gdyby 15 procent handlu - bo taki udział mają supermarkety w handlu w Polsce - nie miało możliwości działania w niedzielę, gdy inne placówki taką możliwość by miały. Gdyby taki zakaz został wprowadzony, to byłoby to wbrew zasadzie równych szans. Pamiętajmy też o preferencjach klientów - w niedziele
11 sklepów naszej sieci odwiedza kilkadziesiąt tysięcy osób. Z kolei w tej chwili obciążenie podatkami jest tak duże, że odstąpienie od dodatkowego płacenia za pracę w niedziele nieco zmniejszy koszty.
  (GEG)

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3