Prądnickie sukiennice blokowały przebudowę al. 29 Listopada. Planowano je przenieść, ostatecznie wyburzono

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Sukiennice prądnickie znajdowały się na skrzyżowaniu al. 29 Listopada i ulicy Dobrego Pasterza. Nazwa obiektu pochodzi od arkadowego podcienia, które ma przypominać Sukiennice z Rynku Głównego Anna Kaczmarz
Sukiennice prądnickie zniknęły z powierzchni ziemi. Parterowy budynek, który wpisał się w przestrzeń Prądnika Czerwonego, kolidował z przebudową alei 29 Listopada. Szkopuł w tym, że początkowo planowano przenieść obiekt w inne miejsce, wszystko po to, by został zachowany. Ostatecznie został jednak w ostatnich dniach wyburzony. - To był świadek historii Prądnika Czerwonego, miał ponad 100 lat - mówi Piotr Moskała, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy III Prądnik Czerwony. Uważa, że budynek faktycznie można było przenieść. Urzędnicy zmienili jednak zdanie i uznali, że nadaje się do rozbiórki.

FLESZ - Bezrobocie. Jest niskie, ale nie na długo

Prądnickie sukiennice blokowały przebudowę al. 29 Listopada

Już w 2014 roku informowaliśmy, że prądnickie sukiennice blokują przebudowę al. 29 Listopada i trzeba będzie je przenieść. Plan przebudowy alei zakłada bowiem, że w miejscu, gdzie stała nieruchomość, ma powstać pas do skrętu.

- To budynek ważny dla historii dzielnicy, dlatego musimy go ocalić - wyjaśniał na naszych łamach Jerzy Zbiegień, miejski konserwator zabytków, który postanowił, że należy uratować sukiennice.

- Chcieliśmy ten obiekt wyburzyć. Musimy jednak uszanować zdanie konserwatora - mówił z kolei Michał Pyclik z nieistniejącego już dzisiaj Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który wówczas odpowiadał za inwestycję.

Na przestrzeni lat urzędnicy zmienili jednak zdanie i uznali, że sukiennice trzeba wyburzyć. Nieoficjalnie słyszymy, że były już w tak złym stanie, że nie było możliwości ich przeniesienia. Na oficjalne stanowisko urzędników jeszcze czekamy.

Dzisiaj za przebudowę alei odpowiedzialny jest Zarząd Inwestycji Miejskich. Ostatnio informował, że 1 lutego rozpoczęły się wyburzenia obiektów budowlanych, kolidujących z rozbudową al. 29 Listopada od ul. Woronicza do granicy Krakowa. Jako pierwszy rozebrany został nieczynny od lat pawilon handlowy, czyli właśnie prądnickie sukiennice.

Rozbiórka nieruchomości prowadzona jest w oparciu o decyzję ZRID i pozytywną opinię konserwatorską, dopuszczającą wyłączenie budynku z ewidencji zabytków i jego usunięcie. W zamian, w ramach realizacji zadania, w tej okolicy powstanie tzw. świadek historii, tj. przystanek komunikacji miejskiej, nawiązujący formą do wyburzanej nieruchomości - informował ZIM.

Jak poinformował nas Piotr Moskała, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy III Prądnik Czerwony, rada nie została poinformowana o tym, że budynek będzie wyburzany.

Co prawda w internecie pojawił się komunikat o planowanych pracach rozbiórkowych, ale został opublikowany w piątek, a w poniedziałek rano już znaczna część obiektu została rozebrana. Na jakąkolwiek interwencję nie było czasu. Warto zwrócić uwagę, że jako członkowie rady dzielnicy w ogóle nie jesteśmy informowani o kolejnych krokach dotyczących przebudowy alei 29 Listopada. Czujemy się pomijani - mówi Moskała. W tej sprawie również wysłaliśmy pytania do urzędników.

Zdania wśród mieszkańców na temat przyszłości budynku były bardzo podzielone. Jak twierdzi Moskała, było tyle samo zwolenników przeniesienia go w inne miejsce, co przeciwników tego pomysłu, którzy twierdzili, że trzeba go rozebrać.

- Ci drudzy uważają, że obiekt nie był ani ładny, ani nie miał większych wartości zabytkowych czy historycznych. A naszym zdaniem? To był świadek historii Prądnika Czerwonego, miał ponad 100 lat. Może faktycznie nie był najpiękniejszy, ale to też dlatego, że przez wiele ostatnich lat był zaniedbany, został doprowadzony do stanu ruiny. Można było go przenieść. Takich budynków nie zostało dużo - dodaje przewodniczący.

Budynek został już całkowicie wyburzony. - Prosiliśmy urzędników, aby zachowano tablicę, która była na tym obiekcie, z nazwą ulicy Dobrego Pasterza, a także numer tego budynku. Chcielibyśmy zostawić je na pamiątkę, tym bardziej, że pracujemy nad stworzeniem czegoś na kształt muzeum Prądnika Czerwonego, gdzie takie przedmioty mogłyby znaleźć swoje miejsce - kwituje Moskała.

Historia sukiennic

Sukiennice prądnickie powstały w 1910 roku. Na początku XX wieku sprzedawano w nich mięso. Po wojnie mieścił się w nich m.in. sklep spożywczy i obuwniczy.

- Być może obiekt nie jest wyjątkowy pod względem architektonicznym, ale jest ważny dla historii Prądnika Czerwonego - wyjaśniał w 2014 roku Jerzy Zbiegień, miejski konserwator zabytków. - Tutaj toczyło się życie towarzyskie dzielnicy, kiedy ta nie była jeszcze częścią Krakowa. To jest taki znak upływającego czasu. Dobrze jest zachować tego typu obiekt - dodawał Zbiegień.

Wideo

Materiał oryginalny: Prądnickie sukiennice blokowały przebudowę al. 29 Listopada. Planowano je przenieść, ostatecznie wyburzono - Gazeta Krakowska

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Donata

Hm, szczerze mówiąc,wątpliwy jest to zabytek. Moim zdaniem Prądnik potrzebuje w pierwszej kolejności tego, co sie na szczescie aktualnie dzieje - remontów, nowych dróg, przystanków. A "zabytki" w rodzaju starej hali to są jednak z całym szacunkiem sprawy dosc drugorzedne.

R
Robert Florek
4 lutego, 9:52, Rhw:

WSZYSTKO CO STOI NA PRZESZKODZIE DEWELOPEROM TO BURZĄ, NIEDŁUGO ZBURZĄ SUKIENNICE W RYNKU GŁÓWNYM

Bo to atrakcyjne miejsce dla deweloperów !!!

Kto sprawuje w krakowie nadzór na zabytkami jakiś NIEUK !!!

Nikt urzednicy majchrowskiego... Skorumpowani do szpiku kosci

R
Robert Florek

Urzednicy... Ziomale majchrowskiego mafi! Zaloze sie ze tam wybudują jakis budynek a nie przebudowa, pewnie znowu sprzedali teren pod stolem za kasiorke i powstanie kolejny zagraniczny gmach ... Jak od 20lat wycinka drzew a potem sprzedanie terenu i za kase naszą kupuja sadzonki po kilkaset zl za sztuke, lub bunkry sprzedano teren rozwalono je mimo zakazu i nic cisza. Majchrowski urzednicy i sad skorumpowany ma kase

z
zabytek
3 lutego, 15:45, zabytek:

Świadek historii... co za bzdury. To coś było szkaradne i nie pełniło żadnej ważnej roli w przeszłości. Było kiedyś sklepem i to wszystko. W Polsce jest jakiś dziwny trend nazywania wszystkiego co stare zabytkami, bez względu na wszystko. Stare poszczane, śmierdzące, ohydne rudery nazywają zabytkami. Dlaczego Polacy żyją tylko przeszłością. W tym mieście jest gigantyczny problem z miejscami do parkowania samochodów i niewiele się w tym temacie zmienia. Świat wchodzi w erę samochodów elektrycznych tylko chyba bez Polski. Bo jak je ładować jeżeli już teraz jest problem z parkowaniem. Auta stoją na trawnikach, chodnikach. Parkingi z ładowarkami to jakaś abstrakcja dla Polaka. Ale cóż, Polak zawsze był zacofany. Zawsze kupował od innych albo czasem coś tam potrafił skopiować.

4 lutego, 09:58, Krakus:

No i jak , ulżyło Ci …

A tak dokładnie to w nowoczesnych miastach ogranicza się ruch samochodów

Czy mi ulżyło? Ja nie mam problemów żeby miało mi coś ulżyć. Żyję bezstresowo. Jak widzę wokół nonsens (a tych jest w tym kraju mnóstwo) to mam na ten temat zdanie. Co do nowoczesnych miast to @Krakus chyba jeszcze takich nie miałeś okazji zobaczyć.

K
Krakus
3 lutego, 15:45, zabytek:

Świadek historii... co za bzdury. To coś było szkaradne i nie pełniło żadnej ważnej roli w przeszłości. Było kiedyś sklepem i to wszystko. W Polsce jest jakiś dziwny trend nazywania wszystkiego co stare zabytkami, bez względu na wszystko. Stare poszczane, śmierdzące, ohydne rudery nazywają zabytkami. Dlaczego Polacy żyją tylko przeszłością. W tym mieście jest gigantyczny problem z miejscami do parkowania samochodów i niewiele się w tym temacie zmienia. Świat wchodzi w erę samochodów elektrycznych tylko chyba bez Polski. Bo jak je ładować jeżeli już teraz jest problem z parkowaniem. Auta stoją na trawnikach, chodnikach. Parkingi z ładowarkami to jakaś abstrakcja dla Polaka. Ale cóż, Polak zawsze był zacofany. Zawsze kupował od innych albo czasem coś tam potrafił skopiować.

No i jak , ulżyło Ci …

A tak dokładnie to w nowoczesnych miastach ogranicza się ruch samochodów

R
Rhw

WSZYSTKO CO STOI NA PRZESZKODZIE DEWELOPEROM TO BURZĄ, NIEDŁUGO ZBURZĄ SUKIENNICE W RYNKU GŁÓWNYM

Bo to atrakcyjne miejsce dla deweloperów !!!

Kto sprawuje w krakowie nadzór na zabytkami jakiś NIEUK !!!

g
gmw
3 lutego, 11:50, Zbigniew Rusek:

Szkoda, że wyburzono te "sukiennice prądnickie" a nie Capgemini. Biurowce to zakała naszego miasta.

Zakałą tego miasta to ty chyba jesteś. Kraków po to jest miastem aby ludzie mogli w nim mieszkać i pracować. Oczywiście trzeba bronić prawdziwe zabytki ale nie takie paskudy jak w artykule

G
Gość

Zajmijcie się ratowaniem np.starych dworków,pałaców które mają jakąś rzeczywistą historię i ciekawe elementy architektoniczne a nie szkaradnymi ruderami Bardzo dobrze że to szkaradztwo zniknęło z krajobrazu A pan Moskała niech sobie postawi kopię tego czegoś na swojej działce skoro tak mu się to podobało

G
Gość

Uważa, że budynek faktycznie można było przenieść. Urzędnicy zmienili jednak zdanie i uznali, że nadaje się do rozbiórki.

Obskurna rudera, i ... nic więcej !.

z
zabytek

Świadek historii... co za bzdury. To coś było szkaradne i nie pełniło żadnej ważnej roli w przeszłości. Było kiedyś sklepem i to wszystko. W Polsce jest jakiś dziwny trend nazywania wszystkiego co stare zabytkami, bez względu na wszystko. Stare poszczane, śmierdzące, ohydne rudery nazywają zabytkami. Dlaczego Polacy żyją tylko przeszłością. W tym mieście jest gigantyczny problem z miejscami do parkowania samochodów i niewiele się w tym temacie zmienia. Świat wchodzi w erę samochodów elektrycznych tylko chyba bez Polski. Bo jak je ładować jeżeli już teraz jest problem z parkowaniem. Auta stoją na trawnikach, chodnikach. Parkingi z ładowarkami to jakaś abstrakcja dla Polaka. Ale cóż, Polak zawsze był zacofany. Zawsze kupował od innych albo czasem coś tam potrafił skopiować.

G
Gość
3 lutego, 11:50, Zbigniew Rusek:

Szkoda, że wyburzono te "sukiennice prądnickie" a nie Capgemini. Biurowce to zakała naszego miasta.

Jasne, wazne żeby było szaro, smutno, brudno-ale za to "zabytkowo"

Z
Zbigniew Rusek

Szkoda, że wyburzono te "sukiennice prądnickie" a nie Capgemini. Biurowce to zakała naszego miasta.

Dodaj ogłoszenie