Pranie owiec

Redakcja
Przed wiosennym redykiem

Można uprać prawie wszystko, nawet owce. Dla cepra jest to niecodzienny widok. Natomiast na Podhalu, w Białym Dunajcu coś takiego o tej porze roku to normalna czynność wykonywana rutynowo, choć "pranie" ma coś z rytuału.
Ważnym elementem całego zabiegu jest wanna, w której moczy się zwierzęta. Najczęściej jest pożyczana i przywożona od sąsiada. W tym czasie w domu gaździna grzeje wodę. Zanim rozpocznie się rytuał, trzeba wszystko przygotować. Wanna musi być dobrze osadzona, żeby broniące się zwierzę jej nie przewróciło. Baca owija się workami z folii...
- E, to nic wielkiego. Po zimie trzeba owce uprać, bo były prawie pięć miesięcy w stajni, to zabieg higieniczny. Do wody dodaje się specjalny środek, który zapobiega wypadaniu wełny i chorobom skóry. Nie ma dużo roboty, bo tylko kilkanaście sztuk. Ale trzeba dbać o zwierzynę....
Nad całością czuwa gaździna, która nie pozwala opłukiwać owiec zimną wodą, tylko podgrzaną. Obmyte owce trafiają do zagrody. A już za kilka tygodni zostaną ostrzyżone i pojadą na wypas.
Tekst i fot.: Jerzy Cebula

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie