Prasuje psa, goni modelkę z siekierą. Przypadki Xawerego Dunikowskiego

Andrzej Kozioł
Xawery Dunikowski - równie wielki dziwak jak rzeźbiarz
Xawery Dunikowski - równie wielki dziwak jak rzeźbiarz Fot. archiwum
Krakowianie. Dunikowski prasuje psa. Goni nagą modelkę z siekierą w ręce. Strzela do malarza.

Jedną z charakterystycznych krakowskich postaci był Xawery Dunikowski, znakomity rzeźbiarz i dziwak nad dziwakami, tak zapamiętany przez Antoniego Wasilewskiego:

Na (...) Plantach widzimy przesuwającą się małą postać, ciągnącą na smyczy dużego białego owczarka. W lecie właściciel owczarka chodził bez nakrycia głowy, względnie w jakimś pomiętym słomkowym kapelusiku. W zimie postać ta ukazywała się w całym przepychu, bo w papasze, à la Radziwiłł Panie Kochanku. Właściciel stale coś do psa mówił, a często jakby mu czynił wymówki. Chodził sprężyście, a po każdym kroku podciągał psa na smyczy, mrucząc: wis, wis, a nie mówiłem ci?...”

Psie życie skończyło się fatalnie. Kiedy zawiódł weterynarz, Dunikowski sam zaczął leczyć swego chorego czworonoga, nagrzewając go... rozżarzonym żelazkiem. Później opo- wiadał: „Zasceliłem go, żeby się nie męczył... wis, wis, miał opazenia tseciego stopnia...”.

O sławnym już rzeźbiarzu krążyło po Krakowie wiele anegdot. W latach 50. wśród wielu idiotycznych przepisów był i taki, który wymagał, aby właściciel konta, pobierając z niego pieniądze, napisał, na co je wyda. Dunikowski najpierw zżymał się, a później skreślił na czeku: „Na k...”. Podobno po długich pertraktacjach ustąpił i napisał: „Na cele seksualne”.

Kiedyś odwiedziłem pracownię profesora Józefa Potępy, ucznia Dunikowskiego, malowniczą szopę przy al. Słowackiego, dawno już zburzoną.

Rzeźbiarz właśnie skończył tarnowski pomnik Wincentego Witosa i była okazja, aby zobaczyć w pełnej okazałości wójta z Wierzchosławic, zanim zostanie pocięty przed odwiezieniem do odlewni. No i trafiała się jeszcze jedna okazja - żeby wypić...

Pan Józef wyciągnął butlę zacnego koniaku. Wypiliśmy za pomnik, za mistrza, który będzie go odlewał i wtedy zauważyłem, że na zewnątrz, chroniąc się przed deszczem pod okapem, spaceruje asystent profesora Potępy. „My tu popijamy koniaczek, a tam moknie człowiek” - powiedziałem, aby usłyszeć: „Z asystentem się nie pije. Kiedy w pracowni pojawiała się butelka, Dunikowski, nawet na mnie nie patrząc, pstrykał palcami, a ja natychmiast wychodziłem”. I posypały się opowieści o twórcy pomnika Dietla. O tym, jak stał na drabinie, ubrany jedynie w fartuch, a kiedy zauważył, że studentka zerka w górę, wyseplenił nie bez zadowolenia: „Ślicnego mam pistoleta”...

W Krakowie zasłynął Dunikowski wybrykiem, którego dopuścił się w „Jamie Michalikowej”. Wybrykiem? Raczej przestępstwem, chuligaństwem godnym podmiejskiej knajpy. Przy winie siedziało dwóch profesorów: Procajłowicz i Popławski, jeden dziennikarz, Stwora, no i Dunikowski. Wina ubywało, dyskusja trwała. Procajłowicz co pewien czas protestował: „Nie, nie, mój Ksawery, mylisz się”. „Zadne Ksawery, tylko pan Ksawery” - protestował jego interlokutor. Po godzinach sporu Dunikowski nagle chwycił butelkę i uderzył Procajłowicza w głowę. Krew, krzyk, dorożka, pogotowie... Po godzinie napastnik zjawił się na pogotowiu z bukietem róż i słowami: „A nie mówiłem ci, po co ci to było, teraz mas, wis, wis, nigdy nie mów mi Ksawery, a teraz mas te róze, mas!”.

Znakomity rzeźbiarz potrafił z siekierą w ręce gonić wokół Barbakanu nagą modelkę (podobno poruszyła się podczas pozowania), otwierając drzwi mieszkania mierzyć do gościa z rewolweru („Myślałem, ze to bandyci, bandyci... Chciałem juz scelać, scelać”). Jak pisał Boy, wynoszony z Jamy wierzgał i rozdawał policzki...

Tak było w Krakowie. W Warszawie jeszcze gorzej, wręcz tragicznie - w restauracji przy Krakowskim Przedmieściu Dunikowski zastrzelił malarza Wacława Pawliszaka. To już jednak osobna historia, wielokrotnie zresztą opisana...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3