Prawdziwi piraci i tak jeżdżą bez prawka

Grzegorz Skowron
Edytorial. Walka z piratami drogowymi warta jest pochwały i poparcia. Chyba nawet bezwarunkowego. Każdy sposób jest dobry, byle prowadził do celu. Dlatego trudno krytykować masowe zabieranie praw jazdy za groźne wykroczenia drogowe. Ale nie można przejść obojętnie obok wątpliwości, może drobnych, lecz chyba jednak dość istotnych.

Pierwsza zawarta jest w pytaniu: dlaczego tak późno? Przecież w ostatnim czasie nie zmieniono przepisów o ruchu drogowym, które dałyby policjantom możliwość zatrzymywania dokumentów uprawniających do kierowania samochodem. Czy naprawdę trzeba było czekać tyle lat i musiało zginąć na drogach tyle osób, by ktoś sobie przypomniał o istniejącej regulacji?

Z drugiej jednak strony to rygorystyczne prawo może dotknąć także kierowców, których trudno nazwać piratami. Przecież ocena tego, czy kierowca był wielkim zagrożeniem dla innych uczestników ruchu, zależy tylko od policjanta. Nie chodzi nawet o to, że może celowo „robić statystyki”, po prostu może się pomylić. Ale może w myśl zasady, iż cel uświęca środki, warto przymknąć oko na tych niewinnych.

Wątpliwości dotyczą także skuteczności zastosowanej metody. Policja chwali się, że widać efekty masowego zabierania praw jazdy, bo spada liczba wypadków drogowych. Idąc tym tokiem myślenia, można by zabrać dokumenty wszystkim kierowcom. Ale tak na poważnie – prawdziwym piratom drogowym brak prawka w niczym nie przeszkadza. A bez niego są jeszcze groźniejsi.

Dowodem rzeczywistej skuteczności walki z plagą jeżdżących niebezpiecznie jest przypadek Froga, słynnego na całą Polskę pirata drogowego, chwalącego się swoimi rajdami po ulicach. Najpierw policja nie mogła go złapać, a ostatnio biegli orzekli, że nie stwarzał zagrożenia dla innych.

Czy teraz każdy będzie się mógł postawić policjantowi chcącemu zabrać prawo jazdy za jazdę setką w obszarze zabudowanym? Albo za przejechanie na czerwonym?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nieomylny

Prawo jazdy z tego co wiem odbiera sąd a policjant co najwyżej je zatrzymuje i kieruje doń sprawę.

Też mi prawo... jest sobie taki przepis, którego ktoś, komu zależy na statystykach, może używać wedle własnego mniemania. Napiszcie w prawie ZA CO można odbierać prawo jazdy i niech to Policja realizuje. W innym wypadku jest to anarchia, bo ludzie nie są równo traktowani w całym kraju, tylko zależy to od plam na słońcu i widzi mi się urzędnika w niebieskim mundurze.

k
kk

byłbym ostrożny z tym przymykaniem oka - dla niewinnego to nie jest obojętne. Chciałby Pan redaktor być takim niewinnym?

t
to

dziwna kraj

Dodaj ogłoszenie