Prawdziwych królów mamy niewielu

o. Leon Knabit
W ostatnią niedzielę przed Adwentem Kościół katolicki obchodzi uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, panującego w niebie i na ziemi. Uroczystość ta w swojej wymowie wskazuje na cel ostateczny życia człowieka, czyli na zjednoczenie z Bogiem i oddanie się pod panowanie Jego miłości w Królestwie Bożym.

O. Leon Knabit : SŁOWO NA NIEDZIELĘ

Prawdziwych królów mamy dzisiaj na świecie niewielu, ale tytuł królewski stosowany jest często, gdy mamy do czynienia z jakimś sukcesem albo znaczeniem w jakiejkolwiek dziedzinie: królowa sportu – lekkoatletyka, król kurkowy, król prasy, król węgla, królowa balu itd. W czasach Jezusa tytuł królewski był dla wszystkich zrozumiały. Jezus wyznał, że jest królem, ale nie z tego świata. I tak zostało, a święto jutrzejsze jest tylko tego faktu potwierdzeniem.

Figury czy obrazy Jezusa z atrybutami władzy królewskiej mają sens. Czy jednak specjalnie jeszcze trzeba ogłosić Jezusa choćby królem Polski? Gdyby to dało natychmiastowy skutek w postaci całkowitego poddania się Jego władzy w słowach i postępowaniu – to proszę bardzo, ale na to nie ma co liczyć, jak poucza doświadczenie.

Niektórzy ludzie skłonni są uznać Jego królowanie dopiero na moment przed śmiercią, jak dobry łotr, który uwierzył. Może więc najpierw zdejmijmy z głowy Chrystusa koronę z cierni grzechu, którą świat Mu codziennie pracowicie przygotowuje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie