Prawo Anioła

Redakcja
Załatwianie posad, ustawianie konkursów, "popychanie" spraw w urzędach przez prominentnych polityków PO teoretycznie powinno zaszkodzić tej partii. Ale nie zaszkodziło.

Piotr Legutko: POKÓJ PRZECHODNI

Sondaże pokazują, że na wyborcach tego typu zachowania nie robią już specjalnego wrażenia. Staliśmy się realistami pozbawionymi złudzeń. Ponad 80 procent respondentów CBOS jest zdania, że wyżsi urzędnicy państwowi i politycy zatrudniają w urzędach, spółkach, bankach głównie swoich krewnych i znajomych, a trzy czwarte twierdzi, że załatwianie kontraktów, zamówień rządowych dla rodziny, kolegów, znajomych prowadzących firmy prywatne jest normą. Jak mawia poseł Kłopotek: "Jeśli ktoś mówi, że tak nie robi, to po prostu kłamie, bo robią tak wszyscy".

Od dawna wiadomo, że w Polsce panuje swoista próżnia społeczna między władzą a ludźmi. A gdy nie ma sprawnych mechanizmów kontroli, autentycznych więzi i przejrzystych procedur, działają układy. Nie te mityczne, lecz bardzo przyziemne. Partyjne i koleżeńskie. Dozorca Anioł, bohater serialu "Alternatywy 4" rzecz ujmował w pięciu słowach: "Każdy jest pod kogoś podczepiony". Lata lecą, ustroje się zmieniają, rządy upadają, ale prawo Anioła działa. Dobrze, że większość z nas ma tego świadomość. Będzie źle, jeśli utracimy wiarę, że coś można tu jeszcze zmienić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie