Prawomocny wyrok

Redakcja
Sprawa trwała ponad trzy lata (INF. WŁ.) Sąd Okręgowy utrzymał wczoraj w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia o umorzeniu postępowania przeciwko Januszowi Lewandowskiemu, byłemu ministrowi przekształceń własnościowych, a obecnie posłowi Unii Wolności. Ministra oskarżono o nieprawidłowości przy prywatyzacji dwóch krakowskich firm.

Janusz Lewandowski nie stanie przed sądem

Janusz Lewandowski nie stanie przed sądem

Sprawa trwała ponad trzy lata

 (INF. WŁ.) Sąd Okręgowy utrzymał wczoraj w mocy wyrok Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia o umorzeniu postępowania przeciwko Januszowi Lewandowskiemu, byłemu ministrowi przekształceń własnościowych, a obecnie posłowi Unii Wolności. Ministra oskarżono o nieprawidłowości przy prywatyzacji dwóch krakowskich firm.
 Zażalenie na postanowienie sądu pierwszej instancji złożyła prokuratura. Według sędziego Andrzeja Almerta, Sąd Okręgowy utrzymując w mocy decyzję poprzedniego sądu uznał, iż postępowanie powinno być umorzone, bo prokuraturze nie udało się uzyskać zgody na ściganie posła, który jest chroniony immunitetem poselskim.
 Umorzenia postępowania domagał się obrońca Janusza Lewandowskiego. Jego zdaniem, immunitet poselski nie pozwala na ściganie oskarżonego, zaś oskarżyciel publiczny nie uzyskał zgody Sejmu na ściganie posła.
 Januszowi Lewandowskiemu postawiono zarzut nieprawidłowości w przekształceniach "Techmy" i "KrakChemii" - jednoosobowych spółek skarbu państwa oraz poświadczenie nieprawdy w podpisywaniu antydatowanych dokumentów. Śledztwo w tej sprawie wszczęto w 1992 r. po doniesieniach Urzędu Kontroli Skarbowej i Najwyższej Izby Kontroli. Straty skarbu państwa wyniosły 2,4 mln zł. Według prokuratury, w przypadku obu firm wybrano oferentów, którzy proponowali niższe ceny. Nowi właściciele przejęli też wypracowane w ciągu roku zyski firm, mimo że prywatyzacja nastąpiła pod koniec roku.
 Sprawa Janusza Lewandowskiego ciągnęła się przez ponad 3 lata. Akt oskarżenia skierowano do Sądu Rejonowego w Warszawie na początku 1997 r. W październiku tego samego roku Janusz Lewandowski został posłem, a do sądu wpłynął pierwszy wniosek o umorzenie postępowania wobec posła. Na początku tego roku warszawski sąd zapytał krakowską prokuraturę, czy występowała do Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej. Prokuratura odpowiedziała, że gdy kierowała akt oskarżenia do sądu, Lewandowski nie był posłem i o zgodę taką nie występowano. Zdaniem prokuratury, w momencie, gdy akt oskarżenia jest w sądzie, to sprawą powinien zająć się sąd. W marcu sąd zobowiązał jednak prokuraturę do uzyskania takiej zgody, a sprawę przekazano do Sądu Rejonowego w Krakowie, motywując to szybszym tempem rozpatrywania spraw.

(STRZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie