Prezent dopiero po meczu

BK
Orzeł Balin - Beskidy Andrychów 0-2 (0-1)

0-1 Chowaniec 27,

0-1 Chowaniec 27,

0-2 Chowaniec 55.

Sędziował Mariusz Klęczar z Oświęcimia. Widzów: 200

Orzeł: Józefiak - Podralski, Wiśniewski, Wierzba (73 Liszka) - Broncel (58 Stępień), A. Burbeło, P. Lichota, Kudyk, Antolec - Sermak, Jawień

Beskidy: Felsch - Łabędzki, Kapera, Kukuła - Wawro, Stach, Derbin (77 Fryś), Kmieć, M. Sobala (84 Marek) - Skawina, Chowaniec (86 Zaręba)

   To był pożegnalny mecz Roberta Smoka w roli szkoleniowca Orła. Grający szkoleniowiec wyjeżdża na dłuższy urlop, a potem chce jeszcze trochę odpocząć od piłki. Liczył, że zespół sprawi mu na pożegnanie miły prezent w postaci korzystnego wyniku z Beskidami.
   Andrychowianie okazali się jednak za mocni i piłkarze Orła musieli postarać się o inny prezent dla szkoleniowca już po meczu.
   Być może andrychowianom byłoby trudniej odnieść wygraną w Balinie, gdyby Wiśniewski w 7 min po rzucie rożnym lepiej przymierzył głową. Trochę wcześniej groźnie strzelał Sermak, ale Felsch pokazał, że wie na czym polega jego fach.
   W 12 min to z kolei gospodarze otrzymali ostrzeżenie, gdy po strzale z dystansu jednego z piłkarzy Beskidów piłka odbiła się od poprzeczki. Orzeł nie do końca chyba wyciągnął wnioski z tej sytuacji i w 27 min kosztowało go stratę gola. Nie popisał się jednak również Józefiak, który po niezbyt silnym uderzeniu z rzutu wolnego nie utrzymał piłki w rękach i czyhający na taki właśnie błąd Chowaniec nie zaprzepaścił okazji.
   Balinianie ruszyli do odrabiania strat. W przerwie trener Smok jeszcze raz starał się zmobilizować swoich podopiecznych, ale długo nie potrafili sforsować dobrze zorganizowanej defensywy rywali. Tymczasem w 55 min nastawieni na grę z kontry andrychowanie wykorzystali szybkość Chowańca, który "urwał" się obrońcom tuż za linią środkową i w sytuacji sam na sam nie dał szans Józefiakowi.
   Gospodarze nie rezygnowali z poprawienia wyniku. Dwie dobre okazje na zdobycie kontaktowej bramki miał Stępień, a w 88 min Podralski trafił w poprzeczkę.
   - Mogliśmy ten mecz zremisować, ale równie dobrze przegrać jeszcze wyżej - stwierdził po meczu trener Smok.
   W następnych meczach zespół z Balina będzie prowadził Wiesław Liszka.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie