Prezent od "Gieni"

Redakcja
Fot. Maciej Hołuj
Fot. Maciej Hołuj
Ogłaszając na stronie internetowej zespołu informację o tym, że zespół otrzyma w prezencie 10 par strojów Lachów Sądeckich, napisał Pan, że to spełnienie Pana marzeń. Dlaczego mają one aż tak duże znaczenie?

Fot. Maciej Hołuj

Rozmowa z PIOTREM SZEWCZYKIEM, kierownikiem ZPiT "Ziemia Myślenicka"

- Moje marznie o tych strojach zrodziło się po obejrzeniu jednego z zespołów folklorystycznych, który prezentował ten właśnie region. Cena zakupu kostiumów okazała się jednak zaporowa. Wszędzie, gdzie było to możliwe, "trąbiłem", że chcielibyśmy je mieć. Wierzyłem, że się uda i nie pomyliłem się...

Zakup strojów zdecydowała się sfinansować prof. Jean Novak z San Francisco. Kim jest prof. Novak? Czy kiedykolwiek miała okazję widzieć "Ziemię Myślenicką" na scenie?

- Pani prof. Jean Novak jest pracownikiem naukowym na Uniwersytecie w San Francisco. Pochodzi z Pcimia, a nasze drogi spotkały się dzięki panu Konradowi Kowalczykowi, który poznał nas ze sobą. Pierwszy raz z "Gienią", bo tak nazywamy ją w Polsce, spotkaliśmy się latem 2009 roku. Wówczas "Gienia" zdecydowała przekazać nam m.in. po jednym komplecie kostiumów: łowickich, kujawskich, rzeszowskich, przeworskich, kurpiowskich, opoczyńskich, krakowskich, krzczonowskich oraz śląskich. Ponadto powierzyła mi pokaźny księgozbiór literatury dotyczącej etnochoreogafii i etnomuzykologii. Wspólnie zdecydowaliśmy, że zbiory te trafią do Muzeum Regionalnego "Dom Grecki". Profesor Novak jest założycielem i głównym opiekunem Polonijnego Zespołu Pieśni i Tańca "Vistula" z San Francisco. Przez kilkanaście minionych lat organizowała życie kulturalne Polonii Amerykańskiej, skupionej wokół San Francisco. Nasz występ miała okazję oglądnąć podczas koncertu w grudniu 2009 roku.

Czy to pierwszy przypadek, kiedy znajduje się taki "tajemniczy sponsor", bezinteresownie i hojnie wspierający zespół?

- Jak się okazuje, zawsze w trudnej sytuacji możemy na kogoś liczyć. I mam wrażenie, choć może się mylę, że to pomoc bezinteresowna. Dużo zawdzięczamy senatorowi Stanisławowi Bisztydze, dzięki któremu jedna z firm sfinansuje część kosztów związanych z naszym wyjazdem - gmina Myślenice.

Stroje, które zespół otrzyma w prezencie, to stroje Lachów Sądeckich. Dlaczego akurat te? To wybór pani profesor, czy może zespół miał okazję zasugerować jej, jakie ma potrzeby?

- To zdecydowanie sugestia zespołu. Podczas jednego z naszych koncertów mówiłem ze sceny, że marzy mi się zakup właśnie tych kostiumów. Na widowni była pani prof. Jean Novak. Po koncercie przyszła do mnie do garderoby i powiedziała: "Piotrek, kupię Ci te stroje". Nie mogłem w to uwierzyć! Później omówiliśmy szczegóły. W efekcie... kostiumy są w trakcie szycia. Będą gotowe na listopad.

Kiedy i gdzie będzie można zobaczyć "Ziemię Myślenicką" w nowych strojach?

- Miałem nadzieję, że już w Kanadzie, ale - niestety - proces ich przygotowania jest bardzo długi. Myślę, że z folklorem Lachów Sądeckich zaprezentujemy się dopiero na dorocznym galowym koncercie, który w tym roku odbędzie się w pierwszy weekend grudnia.

O czym teraz marzy kierownik "Ziemi Myślenickiej"? O strojach typowych dla innego polskiego regionu?
- Obecnie myślę o zakupie mundurów ułańskich z okresu Księstwa Warszawskiego. Dzięki pewnej firmie udało ma się uszyć 10 stylizowanych sukien. Brakuje nam tylko mundurów. Ich zakup to kosz rzędu 17 tys. zł. Może znajdzie się kolejny sponsor, którego uda mi się namówić na taki skromny wydatek...?

Rozmawiała: Katarzyna Hołuj

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie