Prezes Cracovii Janusz Filipiak o obrażaniu sędziego Daniela Stefańskiego: Na meczu jestem kibicem. Emocje mnie poniosły, przykro mi bardzo

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Janusz Filipiak (prezes Cracovii) Anna Kaczmarz
Janusz Filipiak, prezes i właściciel Cracovii, odnosi się do wydarzeń z meczu derbowego z Wisłą Kraków, podczas których obrażał i wyzywał sędziego Daniela Stefańskiego.

Jak pan skomentuje piątkowe wydarzenia, te wulgarne okrzyki swoje - i nie tylko swoje - do sędziego?

Po meczu z Legią miałem bardzo kulturalny, spokojny, wyważony wywiad dla Onetu, w którym skrytykowałem sędziego Lasyka i to przyniosło taki skutek, że PZPN wyznaczył sędziego Lasyka na VAR w meczu Cracovii z Wisłą. Wiadomo było, że po mojej wypowiedzi merytorycznej, spokojnej, sędzia Lasyk nie pałał do Cracovii sympatią. Potem był mecz. Na meczu, to mówię otwarcie, nie jestem profesorem, prezesem, jestem kibicem. I zapewniam pana, że gdyby na trybunach byli kibice Cracovii, to ten mój okrzyk wyszedłby z kilkunastu tysięcy gardeł. Co ja mam więcej powiedzieć? Emocje poniosły, przykro mi bardzo. Muszę przeprosić opinię publiczną. Takie jest oczekiwanie.

A czy sędziego Daniela Stefańskiego też?

I tutaj jest problem. Bo gdybym nie wykrzyczał tych słów, to tak jak po meczu z Legią, to wszystko by zostało „przyklepane”. Podtrzymujemy nasze stanowisko, co pokazaliśmy na filmikach, na przykładach. Pozbawiono nas dobrego wyniku.

Będę patrzył jak zachowa się PZPN i Kolegium Sędziów w tym temacie. Przepraszam opinię publiczną, bo nie powinno się mówić takich słów, natomiast jeżeli chodzi o styl sędziowania, to zobaczymy, jaka będzie reakcja PZPN.

Czyli przeprosin wobec sędziego nie będzie?

Ta sprawa według mnie nie jest zamknięta, przy tych filmikach, które pokazaliśmy, nadal czujemy się pokrzywdzeni.

Rozumiem emocje, ale nachodzi pana refleksja, czy forma tego protestu była najwłaściwsza?

Obliczyłem sobie, że w trakcie mojej kadencji, która ma około 17 lat, w około 10 meczach rocznie kilkanaście tysięcy kibiców na każdym meczu wykrzykiwało takie słowa. Jak pan sobie przeliczy, to około 2 miliony ludzi wyzywało sędziego tym językiem. Ja jestem dwumilionowym pierwszym. Moja reakcja jest typową reakcją kibica w sytuacji, w której czują się „skręceni”.

Będziecie wnioskować do PZPN, by np. pan Stefański już wam nie sędziował meczów?

Zobaczymy. Po meczu z Legią, gdzie wszyscy uznali, że karny się nam należał, tylko nie sędzia Lasyk, zareagowaliśmy kulturalnie. To się skończyło, jeszcze raz powtarzam, wyznaczeniem sędziego Lasyka na VAR w derbach. Moje złe okrzyki wynikały m.in. z bezsilności. Jako klub nie jesteśmy w stanie w skuteczny sposób dopominać się racji w strukturach PZPN.

Czy do oświadczenia fortunne było wprzęgnięcie żony pana Stefańskiego?

Tak i nie. To jest wtórne. To co się dzieje złego w mediach, w naszym przekonaniu, takie rzeczy poboczne dominują, zamiast oceny sędziego. Cała afera jest z naszej strony wywołana po to, by zwrócić uwagę na niesprawiedliwe, naszym zdaniem, sędziowanie. Media czepiają się rozmaitych drobnych rzeczy, także mojej wypowiedzi, natomiast nie analizują tego, jak ten mecz rzeczywiście przebiegał i dlaczego my, jako władze klubu, jesteśmy tak bardzo rozżaleni.

Liczy się pan z jakąś karą ze strony PZPN za te słowa?

Nie wiem. To już by było bardzo nieprzyzwoite. Należy dokładnie przeanalizować mecz, myśmy podali 12 przykładów rażącej niesprawiedliwości i to najpierw powinno być zrobione. A tego na razie nie zrobiono.

Kibice Cracovii wsparli piłkarzy "Pasów" przed derbami z Wis...

W skyboxie był człowiek skazany nieprawomocnym wyrokiem za korupcję, przez którego mieliście karę minus pięć punktów. Czy to jest wizerunkowo komfortowa sytuacja?

Nie mam żadnej wiedzy na ten temat.

Wizerunek Cracovii był ostatnio dość nadszarpnięty, mam na myśli sprawę korupcyjną.

Co to ma wspólnego z meczem derbowym? Skupmy się na meczu i sędziowaniu. Wizerunek ma się dobrze. Jesteśmy klubem, który jest coraz lepiej zorganizowany, mamy coraz lepsze wyniki i to jak widać bardzo niektórych razi.

A kłótnie trenera Probierza z kibicami na Twitterze?

Żyjemy w dużych emocjach, ani trener, ani ja po meczu derbowym nie spaliśmy całą noc, tak byliśmy rozżaleni. W takich stanach emocjonalnych ocenianie ludzi nie jest prawomocne.

Największe pretensje do sędziego ma pan o co?

O całość, co pokazaliśmy na 12 filmikach. To było nierównoważne sędziowanie. Nasze akcje były przerywane, a Wisła mogła sobie grać. Najlepsi sędziowie mają dużą wprawę w mikrosędziowaniu, rwą grę drużyny tej, do której nie mają sympatii.

Podoba się panu gra drużyny?

W I połowie Wisła nas zepchnęła, ale nijak się to ma do sędziowania. W II połowie zawodnicy wyszli, walczyli i jestem im bardzo wdzięczny za tę pełną zaangażowania walkę.

A globalnie, w tym sezonie, jak ocenia pan postawę zespołu?

Gdyby nie te minus 5 punktów bylibyśmy w czołówce więc dlaczego mam narzekać?

Cracovia po derbach uderza w Karolinę Bojar, byłą biegaczkę....

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Ciekawy
6 grudnia, 20:59, Tomek:

Prawo do wulgarnego zachowania i przeklinania mają tylko kobiety chcace miec mozliwosc zabijania swoich dzieci (tzw aborcja na życzenie)które na marszach tzw strajku kobiet krzyczą podobnej wagi przekleństwa co P. Filipiak. Takie to podwójne standarty dziennikarzy GK.

6 grudnia, 21:48, Ciekawy:

Czyli tytuł profesorski w sumie do niczego nie zobowiązuje - nawet do chociaż w miarę kulturalnego zachowania?

7 grudnia, 20:21, Tomek:

Prof Inga Iwasiuk z uniwersytetu szczecinskiego podczas strajku kobiet do mikrofonu skandowała : „je*ac i wypi***lać”. Czy tej Pani profesor wypadało tak wulgarnie publicznie się wypowiadać?

A czy ja powiedziałem, że jej wypadało? I drugie pytanie: czy jeśli jakaś wieśniara z (pomyłkowo nadanym chyba?) tytułem profesorskim "robi bydło" - to w jakikolwiek sposób usprawiedliwia postępowanie p. Buraka... przepraszam: Pana Profesora Filipiaka?

T
Tomek
6 grudnia, 20:59, Tomek:

Prawo do wulgarnego zachowania i przeklinania mają tylko kobiety chcace miec mozliwosc zabijania swoich dzieci (tzw aborcja na życzenie)które na marszach tzw strajku kobiet krzyczą podobnej wagi przekleństwa co P. Filipiak. Takie to podwójne standarty dziennikarzy GK.

6 grudnia, 21:48, Ciekawy:

Czyli tytuł profesorski w sumie do niczego nie zobowiązuje - nawet do chociaż w miarę kulturalnego zachowania?

Prof Inga Iwasiuk z uniwersytetu szczecinskiego podczas strajku kobiet do mikrofonu skandowała : „je*ac i wypi***lać”. Czy tej Pani profesor wypadało tak wulgarnie publicznie się wypowiadać?

C
Ciekawy
6 grudnia, 20:59, Tomek:

Prawo do wulgarnego zachowania i przeklinania mają tylko kobiety chcace miec mozliwosc zabijania swoich dzieci (tzw aborcja na życzenie)które na marszach tzw strajku kobiet krzyczą podobnej wagi przekleństwa co P. Filipiak. Takie to podwójne standarty dziennikarzy GK.

Czyli tytuł profesorski w sumie do niczego nie zobowiązuje - nawet do chociaż w miarę kulturalnego zachowania?

T
Tomek

Prawo do wulgarnego zachowania i przeklinania mają tylko kobiety chcace miec mozliwosc zabijania swoich dzieci (tzw aborcja na życzenie)które na marszach tzw strajku kobiet krzyczą podobnej wagi przekleństwa co P. Filipiak. Takie to podwójne standarty dziennikarzy GK.

...i tyle

" Obliczyłem sobie, że w trakcie mojej kadencji, która ma około 17 lat, w około 10 meczach rocznie kilkanaście tysięcy kibiców na każdym meczu wykrzykiwało takie słowa. Jak pan sobie przeliczy, to około 2 miliony ludzi wyzywało sędziego tym językiem. Ja jestem dwumilionowym pierwszym. Moja reakcja jest typową reakcją kibica w sytuacji, w której czują się „skręceni”. "

Powyższe należy rozumieć: "wprawdzie nadano mi tytuł profesora i dorobiłem się dużego majątku - ale pozostałem takim samym burakiem, jak byłem".

N
Nie znoszę chamstwa
6 grudnia, 15:39, Ernest:

Panie Filipiak to, że posiada Pan tytuł profesora nie oznacza, że może Pan w wulgarny sposób obrażać innego człowieka nawet jeśli sprawa dotyczy zawodów sportowych. Jako profesor jako już starszy człowiek powinien Pan dawać przykład młodzieży, a co Pan robi? Tak jak Pan się zachowuje tylko cham i prostak.

Za samo zachowanie ten tytuł powinien mu zostać natychmiast odebrany.

Rosjanie mawiali: "prawdziwy profesor powinien być potrójny: on sam profesor - ale również jego ojciec i dziadek". Na przykładzie tego kmiota Filipiaka widać, ile racji jest w tym powiedzonku.

E
Ernest

Panie Filipiak to, że posiada Pan tytuł profesora nie oznacza, że może Pan w wulgarny sposób obrażać innego człowieka nawet jeśli sprawa dotyczy zawodów sportowych. Jako profesor jako już starszy człowiek powinien Pan dawać przykład młodzieży, a co Pan robi? Tak jak Pan się zachowuje tylko cham i prostak.

Dodaj ogłoszenie