Prezes Sandecji Miłosz Jańczyk: Powalczymy o pierwszą "szóstkę" ligi [ROZMOWA]

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Prezes klubu z miasta nad Dunajcem Miłosz Jańczyk (po lewej)
Prezes klubu z miasta nad Dunajcem Miłosz Jańczyk (po lewej) Fot. Sandecja.pl
Udostępnij:
Rozmawiamy z prezesem I-ligowej Sandecji Nowy Sącz Miłoszem Jańczykiem.

Pozyskaliście już napastnika i obrońcę. Na jakie pozycje szukacie jeszcze zawodników? Trener wspominał m.in. o młodzieżowcach.
Nasza kadra nie jest zbyt szeroka, dlatego chcielibyśmy wzmocnić rywalizację na kilku pozycjach jednak nie chciałbym wdawać się w szczegóły. Nie będzie tajemnicą jeśli powiem, że szukamy jeszcze jednego napastnika. Oczywiście zawodnik spełniający kryterium młodzieżowca byłby pożądany w kontekście punktowania w Pro Junior System, stąd też w rozpoczętych już przygotowaniach bierze udział kilku juniorów grających w naszej akademii. Bardzo chciałbym, abyśmy na obóz rozpoczynający się 3 lutego w Sanoku, pojechali już z zamkniętą kadrą.

Zimową przerwę w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi Sandecja spędza na piątym miejscu w tabeli. Czy jako prezes możesz zapowiedzieć, że wiosną włączycie się do walki o awans do ekstraklasy?
Wyniki uzyskane jesienią są bardzo satysfakcjonujące i wiemy jak wygląda sytuacja w tabeli, ale też zdajemy sobie sprawę z tego z kim przyjdzie nam rywalizować wiosną. Liga jest bardzo mocna – kandydatów do bezpośredniego awansu jest kilku. My skupiamy się na walce o pierwszą szóstkę, bo wiemy z czym to się wiąże.

Jak wygląda kwestia z wejściem kibiców na stadion przy Kilińskiego? W lutym na inaugurację tegorocznych zmagań podejmiecie uznaną firmę, GKS Katowice. Czy sympatycy Sandecji będą mogli oglądać to spotkanie z wysokości trybuny?
Na tą chwilę jeszcze zbyt wcześnie, aby o tym mówić. Do pierwszego meczu zostało bowiem pięć tygodni. Ze swojej strony, podobnie jak to miało miejsce jesienią, będziemy zabiegać o możliwość grania meczów z publicznością. Jak potoczą się rozmowy zobaczymy końcem lutego.

Jak ma się sprawa z Maciejem Małkowskim? W grudniu został wystawiony na listę transferową, ale normalnie trenuje z zespołem.
Maciej Małkowski wraz z trzema innymi zawodnikami został wystawiony na listę transferową, co jest faktem. Pamiętajmy jednak, że o przydatności danego piłkarza decydują trener oraz dyrektor sportowy. Na dzień dzisiejszy Maciej Małkowski jest zawodnikiem Sandecji.

Pod koniec października ub. roku zostałeś prezesem swojej ukochanej Sandecji. Jak z perspektywy tych kilku miesięcy ocenisz swoją
pracę? Chodzi mi o to, czy jest to to czego oczekiwałeś, czy jednak prezesura czymś Cię zaskoczyła?

Przede wszystkim zaskoczył mnie ogrom pracy oraz ilość codziennych obowiązków. Bardzo ważne było dla mnie to, by zmienić swoje podejście do harmonogramu dnia. Tak aby sukcesywnie i na bieżąco wywiązywać się z codziennych zadań. Funkcja prezesa wiąże się z tym, że telefon dzwoni całą dobę. O każdej porze trzeba być gotowym rozwiązywać problemy na każdym szczeblu.

Wysypiasz się?
Różnie z tym bywa. Teraz w okresie przygotowawczym pracy wcale nie jest mniej niż jesienią, gdy grała liga. Codzienne staram się więc tak układać grafik, aby mieć czas dla rodziny oraz na sen.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Morawiecki prezydentem? Polacy mówią: tak!

Wideo

Materiał oryginalny: Prezes Sandecji Miłosz Jańczyk: Powalczymy o pierwszą "szóstkę" ligi [ROZMOWA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie