Prezes Sandecji podsumowuje sezon. "Wystarczy spojrzeć, kogo wyprzedziliśmy w tabeli"

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Prezes Sandecji Miłosz Jańczyk (z prawej, obok Dawid Szufryn) jest zadowolony z miejsca, które zajęła "Duma Krainy Lachów" w pierwszoligowej kampanii 2021/2022
Prezes Sandecji Miłosz Jańczyk (z prawej, obok Dawid Szufryn) jest zadowolony z miejsca, które zajęła "Duma Krainy Lachów" w pierwszoligowej kampanii 2021/2022 Sandecja.pl
Udostępnij:
Po zakończeniu kampanii 2021/2022 rozmawiamy z prezesem Sandecji Nowy Sącz Miłoszem Jańczykiem. „Duma Krainy Lachów” finiszowała ostatecznie na siódmym miejscu w Fortuna 1 Lidze będąc o krok od awansu do baraży o PKO Ekstraklasę.

Sandecji właściwie na własne życzenie nie udało się wywalczyć awansu do strefy barażowej o wejście do PKO Ekstraklasy. Czkawką odbiła się zwłaszcza seria domowych spotkań, których nie udało się wygrać.
Wiemy, jaka ta liga była silna w tym sezonie i z kim rywalizowaliśmy. Było ciężko. Na ostatniej prostej nie potrafiliśmy wygrać u siebie w kluczowym meczu z Chrobrym Głogów (0:0). Mecz z Arką w Gdyni (1:2) to była już matematyka. Generalnie jesteśmy jednak zadowoleni z miejsca, które zajęliśmy, a sezon, biorąc pod uwagę całokształt, uważam za udany. Wystarczy spojrzeć na to, jakie firmy wyprzedziliśmy. To choćby GKS Katowice, Podbeskidzie Bielsko-Biała czy ŁKS Łódź.

Dało się słyszeć głosy, że teraz ten ewentualny awans do elity nie byłby zbyt wygodny dla klubu. Musielibyście grać w Sosnowcu, czyli nieco ponad 170 km od Nowego Sącza.
Obiekt w Sosnowcu faktycznie był zgłoszony jako zastępczy. Wszyscy wiemy, że nasz stadion jest w trakcie budowy i z tego powodu pojawiają się pewne niedogodności. Musimy przetrwać ten trudny okres. Nie my pierwsi budujemy nowy „dom” i nie ostatni.

Optymistyczny wariant zakłada, że już pod koniec października br. mają stanąć dwie trybuny naszego stadionu, czyli ta od strony ul. Kilińskiego i ta od rzeki Kamienica. O tym terminie wspominał wykonawca, czyli Grupa Blackbird. Zapewne ciężko teraz mówić o tym, że mogliby na nie wejść kibice, ale piłkarze mieliby już okazję, by korzystać z nowoczesnych szatni, a nie kontenerów. Poza tym jak wiemy da się przecież grać na stadionach, które są w trakcie budowy, co już niejednokrotnie mogliśmy oglądać np. w ekstraklasie.

Już w czerwcu ma zniknąć ostatnia stara trybuna, na której zasiadali dotąd przedstawiciele mediów czy VIP-y.
Takie są założenia. Póki co mecze nowego sezonu w roli gospodarzy mamy rozgrywać na stadionie Puszczy w Niepołomicach. Jest też jednak pomysł, by serię spotkań rozegrać na wyjazdach. Zobaczymy, jak potoczą się rozmowy z PZPN.

Latem stracicie swojego najlepszego strzelca, który w 14 występach na pierwszoligowych boiskach zanotował aż dziewięć trafień. Łukasz Zjawiński po okresie półrocznego wypożyczenia ma powrócić do czwartej siły ekstraklasy, Lechii Gdańsk.
Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji na temat najbliższej przyszłości tego piłkarza. Nasz dyrektor sportowy Łukasz Skrzyński rozmawia zarówno z Lechią, jak również z menadżerem zawodnika (Mariusz Piekarski – przyp. red.). Sprawa nie jest jeszcze przesądzona, ale oczywiście musimy liczyć się z jego stratą. Nie do nas należy ostateczna decyzja na temat jego przyszłości.

Czy przy Kilińskiego w kolejnym sezonie będziemy oglądać Swetosława Dikowa? Po dwukrotnym królu strzelców drugiej ligi bułgarskiej chyba spodziewaliście się więcej… Jeden gol do bramki rywala i jeden do własnej to wynik poniżej krytyki.
Jak to latem bywa, na pewno nastąpią ruchy kadrowe. W najbliższym czasie na spokojnie usiądziemy z dyrektorem oraz trenerem i zaplanujemy działania związane z nowym sezonem. Ustalimy jak widzą kadrę zespołu, kogo należy poszukać, a komu podziękować itd. Po nich będziemy mądrzejsi.

Niektórzy narzekają na brak wychowanków w kadrze Sandecji.
Ostateczne decyzje w tej kwestii podejmuje trener Dariusz Dudek. Nie ingerujemy w jego wybory. Oczywiście będziemy rozmawiać o tym, by młodzi piłkarze otrzymywali więcej szans w trakcie rozgrywek, ale i oni sami latem będą musieli zapracować sobie na zaufanie sztabu szkoleniowego. To działa w dwie strony. W kadrze z tych najmłodszych mamy 21-letniego bramkarza Szymona Tokarza, 20-letniego pomocnika Kubę Zycha czy szesnastolatka, napastnika Arka Orła. Z pierwszym zespołem trenuje także zgłoszony do rozgrywek Igor Maślanka.

Ile Sandecja otrzyma z programu Pro Junior System?
Zajęliśmy miejsce w środku tabeli i finiszowaliśmy na 12. pozycji. Ciężko było nam walczyć o „czoło”. Najwięcej pieniędzy otrzymają kluby pierwszej siódemki, ale i do nas trafi spora suma. Mowa o kwocie ok. 120 tys zł. W tym sezonie Polski Związek Piłki Nożnej przeznaczył dodatkowe 3 mln zł do podziału na wszystkie kluby Fortuna 1 Ligi.

Kibice Wisły Kraków przyszli pod stadion przy Reymonta "powi...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Materiał oryginalny: Prezes Sandecji podsumowuje sezon. "Wystarczy spojrzeć, kogo wyprzedziliśmy w tabeli" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie