Prezydent dopłaci do in vitro?

Piotr Drabik
Piotr Drabik
Samorząd. O wsparcie tych zabiegów z miejskiej kasy zabiega radna Jantos. Jacek Majchrowski nie mówi „nie”.

Projekt uchwały kierunkowej w tej sprawie został już złożony w Radzie Miasta. - To do prezydenta Krakowa będzie należeć opracowanie zasad udzielania dofinansowanie i kwalifikacji par do programu - podkreśla Małgorzata Jantos, radna Nowoczesnej i autorka pomysłu. Argumentuje, że na podobny krok zdecydowały się władze m.in. Częstochowy i Łodzi. A dodatkowo w tym roku obecny rząd przerwał dofinansowanie zabiegów in vitro.

WIDEO: "Żądamy edukacji seksualnej i krajowego programu in vitro". Kobiety złożyły petycję w siedzibach partii

Źródło: TVN24

- Po przejściu restrykcyjnej procedury, do rządowego programu zostało zakwalifikowane ponad 25 tys. par, które teraz zostały na lodzie - dodaje Małgorzata Jantos. Radna zapewnia, że samorząd nie będzie dotował całego zabiegu, którego średni koszt waha się w granicach 10-15 tys. zł, ale tylko część.

Pomysłu miejskiego programu dotacji zabiegów in vitro nie odrzuca zupełnie Jacek Majchrowski. - To jest w rękach Rady Miasta. Jak Rada to uchwali, to będzie - mówił prezydent Krakowa w wywiadzie dla Radia Kraków.

Projekt dofinansowania in vitro pozytywnie oceniają radni Platformy Obywatelskiej. - Ważne, żeby ta procedura była dostępna zwłaszcza dla uboższych par - podkreśla Andrzej Hawranek, szef klubu radnych PO. Jednak dyscypliny w głosowaniu nad projektem nie planuje, bo dotyczy on spraw „światopoglądowych”.

Sceptycznie do pomysłu Małgorzaty Jantos podchodzą radni z Prawa i Sprawiedliwości. - W dziedzinie zdrowia priorytetem dla miasta powinny być ogólne badania profilaktyczne, na które zresztą brakuje pieniędzy w projekcie przyszłorocznego budżetu - kwituje Włodzimierz Pietrus, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta.

Dodaje, że dotowanie zabiegów in vitro nie należy do zadań gminnego samorządu. - Pieniędzy na ten cel można poszukać np. u małopolskiego marszałka - proponuje Pietrus.

Ekspert ochrony zdrowia dr Adam Kozierkiewicz ocenia, że dofinansowanie zabiegów in vitro nie jest zadaniem ani samorządu, ani władz centralnych. - Jedyny problem w przyjęciu takiego programu, leży w kwestiach etycznych. Jeśli większość radnych akceptuje metodę in vitro, to takie zabiegi będą dofinansowane - uważą dr Kozierkiewicz.

O przyjęciu uchwały w sprawie in vitro, zdecyduje zatem stanowisko prezydenckiego klubu w Radzie Miasta. - O całej sprawie dowiedzieliśmy się z mediów. Rozumiemy problem bezpłodnych par, ale mamy wątpliwości co do źródeł finansowania tego programu - mówi nam Rafał Komarewicz z Przyjaznego Krakowa.

Jego zdaniem miasto z własnych pieniędzy nie powinno dotować zabiegów medycznych, poza profilaktyką. - Czekamy na dyskusję w tej sprawie za kilka tygodni na sesji Rady Miasta. Dopiero wtedy zdecydujemy, czy poprzemy ten projekt - dodaje Komarewicz.

Radna Jantos nie zamierza szybko złożyć broni w sprawie dotacji na zabiegi in vitro. - Jeśli uchwała nie znajdzie wystarczającego poparcia, to będę składać poprawki do przyszłorocznego budżetu - zapowiada radna Nowoczesnej. Wprowadzenie programu dofinansowania zabiegów in vitro mają poprzedzić konsultacje, na które Małgorzata Jantos chce zaprosić naukowców oraz rodziców, których dzieci urodziły się z „probówki”.

Radna jako przykład stawia Częstochowę, gdzie metoda in vitro jest dotowana z miejskiej kasy od czterech lat. - W tegorocznym budżecie miejskim na ten cel przeznaczono 160 tys. zł - informuje Włodzimierz Tutaj z częstochowskiego magistratu. Każda z par, która zakwalifikuje się do programu, może liczyć na wsparcie zabiegu do 5 tys. zł.

- To druga odsłona 3-letniego programu dotacji. W poprzedniej edycji w latach 2012-2014 ze wsparcia skorzystały 33 pary, które za pomocą metody in vitro urodziły 12 dzieci - informuje Włodzimierz Tutaj. W tym roku władze Częstochowy podniosły kwotę dofinansowania na in vitro oraz dopuściły do programu pary żyjące w związkach pozamałżeńskich.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polak

takie stare pisokomusze qrwy jak pawlowicz i pozostale moga tego nie rozumiec bo ich nikt nie chcial przeleciec. :D Nawet za pieniadze.

G
Gość

Pani Jantos ze stajni Hartmana i z partii Petru się ujawniła? To w końcu bawimy się w zwiększanie przyrostu naturalnego czy w propagandę aborcyjną? Kolejna awantura światopoglądowa?
Zabawa w in vitro zwiększa prawdopodobieństwo wad genetycznych. To fakt.

g
gosc

Bardzo dobry pomysł, w tym ciemnogrodzie PiSowskim

J
Jan T.

Koalicja Platformy jest bez sensu. Majchrowski bawi się po jak chce, mówi jestem za in vitro, tylko radni są przeciw. Bzdura, sąduje pis. A co ma po z koalicji. Kosmidra i ponoc Król, ktora robi z zapałem reformę pis, i może parę miejsc w spółkach. I tak PO trwa wiernie przy prezydencie. A może chciała by mieć własnego? To czemu tego nie zrobić? I wypowiedzieć koalicję. Krol nie zwolni bo ona od Tajstera, a w sumie to ona nie jest z PO. Kosmider? Prezydent może powiedzieć, to nie ja, to radni. To się wtedy mówi, że radni Majchrowskiego są za pis , który niszczy samorząd. Platformo, odwagi, chyba, że walkowerem chcecie oddać wybory za dwa lata i pozostawić Kraków na łasce 70 letniego właściciela szkoły wyższej, do której jeżdżą tramwaje miejskie, panujacego w Krakowie od 16 lat i jego świty: zegarkowej, biura rozwoju Krakowa, samobojcy i trutnia

Dodaj ogłoszenie