1/37 Zamknij

Prezydent powołuje zespół do zabezpieczenia dokumentów, których i tak szybko nikt nie wyciągnie ze spalonego archiwum [ZDJĘCIA]

Anna Kaczmarz

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Po tym, jak po niemal pięciu dniach w końcu udało się strażakom ugasić pożar archiwum urzędu miasta okazało się, że budynek jest fatalnym stanie i grozi mu nawet zawalenie. To z kolei oznacza, że przez kilka najbliższych dni dalej nikt nie będzie mógł wejść do środka, żeby wydostać zgliszcza dokumentów. Nie zdecydowano się również na wydobycie spalonej i zalanej wodą zawartości archiwum ciężkim sprzętem, bo dokumenty mogłyby się... zniszczyć. - W tej chwili są przykryte warstwą popiołu i jest to chyba dla nich najbezpieczniejsze - twierdzi Antoni Fryczek, sekretarz Miasta, który ma stanąć na czele specjalnej komisji do spraw zabezpieczenia dokumentów. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy