Prof. Adam Tański: kompletne zaburzenie funkcjonowania ekosystemu Odry potrwa dziesięciolecia

OPRAC.:
Daniel Świerżewski
Daniel Świerżewski
PAP/Lech Muszyński
Udostępnij:
Skutki skażenia wód Odry niosą ze sobą bardzo groźne konsekwencje. - Kompletne zaburzenie funkcjonowania ekosystemu Odry w wyniku zatrucia substancją toksyczną potrwa dziesięciolecia - ocenił profesor w Katedrze Hydrobiologii, Ichtiologii i Biotechnologii Rozrodu w Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym w Szczecinie Adam Tański.

"Jeszcze w czwartek, kiedy miałem tylko informację, że (w Odrze – PAP) może być to tak zwany metyzylen, związek chemiczny, bardzo toksyczny, szkodliwy dla życia ryb, sprawa była prostsza, jeżeli chodzi o diagnozę, dlaczego ryby sną" – przyznał w rozmowie z PAP prof. Tański.

Podkreślił, że "zachowanie ryb mogło wskazywać, że to jest właśnie ten środek". "Ryby w sposób charakterystyczny reagowały tak, jak po podaniu trucizn z rodzaju neurotoksyn. Najpierw były zaniepokojone, później podpływały do powierzchni i w konsekwencji ginęły" - wyjaśnił.

Przyznał, że informacja pochodząca z Niemiec, jakoby w wodzie pobranej z Odry wykryto rtęć "wprowadziła pewne zamieszanie". "Mam nadzieję, że rtęci nie będzie, bo jest ona jeszcze gorszym związkiem deponującym się w dnie na wiele lat" - zaznaczył.

Wskazał, że obecnie ryby sną masowo niemal na całej linii Odry. "Serce pęka, kiedy widzę te tony ryb, a niektóre z nich mają po 20 lat, np. duże sumy, ponad 10-letnie sandacze o długości jednego metra, ogromne szczupaki, leszcze, brzany, niezauważane przez nas gatunki niezmiernie istotne dla ekosystemu, niedoceniane przez wędkarzy, małe ryby, które są indykatorami, to wszystko zginęło, ponadto zginęła ogromna masa bezkręgowców" - powiedział.

Zwrócił uwagę, że metyzylen działa toksycznie, a zatem może dochodzić do kumulowania się go w rybach. "Oznacza to, że część ryb, która przeżyje może mieć w sobie toksyczne związki. Metyzylen może deponować się również w środowisku naturalnym i to jest tragiczna wiadomość" – podkreślił profesor.

Adam Tański zwrócił uwagę, że metyzylen działa także na dafnie. "Należy więc przypuszczać, że ginie również plankton, giną zapewne małże, ślimaki. Tego nie wyławiamy, to będą tony materii organicznej, białka rozkładającego się. Jeżeli nie uda się nam tego wyłowić, czeka nas wtórne zatrucie" - ocenił.

Przypomniał, "że ekosystemy rzeczne są to bardzo skomplikowane połączenia łańcuchów troficznych (pokarmowych - PAP) nie tylko organizmów wodnych, ale i tych, które przylegają do środowiska wodnego". "W przypadku mniejszego rozregulowania łańcucha troficznego są zauważalne zmiany, a teraz zabraknie nam kilka poziomów, co przełoży się na kompletne zaburzenie funkcjonowania. Oby tak się nie stało, ale - jak widzę - to, co się stało, ma właśnie takie objawy" - powiedział.

Zapytany przez PAP, jak długo będzie trwało zaburzenie ekosystemu Odry odpowiedział: "Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Ale chcę zaznaczyć, że na pewno będą to dziesięciolecia".

"Jeszcze kilka dni temu, kiedy zaczynało się to wszystko, myślałem, że dopływy dużych rzek rozcieńczą tę toksynę w Odrze na tyle, że ryby będą chorowały, ale nie będą snęły. Jednak myliłem się. Stężenie toksykanta – ostatecznie nie wiemy z pewnością, jakiego – jest tak duże, że ryby nadal sną nawet na wysokości Widuchowej, gdzie wody w Odrze jest już naprawdę dużo" - przyznał.

"Gdyby byłoby to punktowe zanieczyszczenie mielibyśmy do czynienia z nim na przykład na Śląsku, a fala nie dochodziłaby do Pomorza Zachodniego przez prawie 500 km rzeki" - ocenił.

Zaapelował, żeby wszystkie osoby, które angażują się w pomoc, pamiętały o tym, że bez względu na to, jaka to jest toksyna, może być ona szkodliwa dla ludzi. "Wszelkie prace powinniśmy wykonywać pod nadzorem, żeby ktoś sam nie wchodził do wody. Przede wszystkim trzeba być zabezpieczonym w długie rękawice, okulary i maseczkę, bo nie wiadomo, co to jest" – przestrzegł.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Pogrzeb Franciszka Pieczki - video flesz

Materiał oryginalny: Prof. Adam Tański: kompletne zaburzenie funkcjonowania ekosystemu Odry potrwa dziesięciolecia - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nie rozumiem
Jak to jest, że mając hektolitry wody dostępnej do analizy -- oni dalej nie wiedzą, co za trucizna jest w niej rozpuszczona?
E
Ehh
Życia zwierzakom nic nie przywróci ale dekady to lekka przesada.Tam jest duzy przepływy i najzwyczajniej sie rozcienczy a zwierzątka zejdą z wyższych partii rzeki.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie