Prof. Bartoszek o ruchach antycovidowych: Lęk przejawia się poszukiwaniem łatwych recept, powstaje nowa prawda. Wiedza została zdegradowana

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Prof. Bartoszek o ruchach antycovidowych: Lęk przejawia się poszukiwaniem łatwych recept, powstaje nowa prawda. Wiedza została zdegradowana Lucyna Nenow / Polska Press
Dlaczego ruchy antycovidowe rosną w siłę? - Wiedza ekspercka, naukowa, instytucjonalne autorytety zostały zdegradowane. Nie mamy kryteriów pokazujących w jasny sposób prawidłowości funkcjonowania pewnych procesów czy zmian, bo neguje się rolę nauki w życiu społecznym. My nie dostaliśmy poważnej analizy sytuacji. Nie dostali jej w wystarczający sposób młodzi ludzie, na których skupia się presja szkoły z wymuszanymi rytuałami. My nie wiemy dziś, jak odbije się to na ich przyszłości. U nich, ponieważ nie dostali tej wystarczającej wiedzy, ujawniają się takie antycovidowe postawy w sposób znaczący - ocenia sytuację prof. Adam Bartoszek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Mamy do czynienia z rosnącymi w siłę ruchami antycovidowymi, sprzymierzonymi z ruchami antyszczepionkowców lub jak kto woli płaskoziemców. Takie negowanie nauki i tego typu ruchy nie są czymś nowym.

Zacznijmy może od tego, że fakt zagrożenia dla zdrowia zdecydowana większość przyjmuje, ale interpretacja tego, jakie są przesłanki, by wprowadzać w życie różne zestawy regulacji, obostrzeń, którym się trzeba podporządkować - już nie. Niestety, wątpienie w ich sens wynika także z niespójności przekazu i sprzeczności motywów ich wprowadzania. Jak wytłumaczyć dziecku, że w drodze do szkoły musi nosić maseczkę, a już na lekcjach nie, zaś podczas przerw znowu powinno ją założyć? Tym bardziej, że jakiś czas temu ważni politycy w ogóle negowali potrzebę noszenia maseczek. Generalnie rosnąca popularność takich ruchów jest związana z kulturą nieufności. Szczególnie powszechną wśród nas, Polaków. Nie chodzi tylko o nieufność do określonej ekipy rządzącej. Każda ekipa doświadcza przecież takich postaw wobec swoich programów, koncepcji, formuły rządów. Niestety, mamy do czynienia także z polityką nieufności władzy wobec ekspertów, niezależnych naukowców, krytyków przyjętej polityki, co jest bardzo groźne. Niektórzy ludzie nie potrzebują faktów i danych, ale wystarczy odruch nieufności do przekazu instytucjonalnego lub medialne etykietowanie oponentów.

Wróćmy jednak do niespójności działań tej władzy. To premier tego rządu bezpodstawnie ogłaszał dla celów politycznych koniec pandemii latem, a prezydent tego obozu, aby zdobyć głosy antyszczepionkowców, mówił, że się nie szczepi przeciwko grypie... Ta nieufność do informacji o zagrożeniu mogła więc znacznie wzrosnąć.

To jest pytanie do analizy, czy tego typu wypowiedzi polityków są jedynie przyczyniającymi się, czy są sprawczymi dla takich postaw. Ja uważam, że są to wypowiedzi przyczyniające się, a nie wywołujące ruchy anty-. Chodzi o to, że politycy mają skłonność do formułowania przekazów, które popiera jakaś ważna dla nich - z różnych powodów - grupa czy kategoria społeczna. W tym wypadku chodziło o wybory prezydenckie i seniorów. Takie przekazy miały zwiększyć popularność polityków PiS w części społeczeństwa, która jest związana z antycovidowymi, atyszczepionkowymi nastawieniami.

Było o co walczyć, grupę antyszczepionkowców stanowi w Polsce ok. 400 tys. osób, co przy tak wyrównanej walce Dudy z Trzaskowskim miało znaczenie.

Politycy czerpią z tego korzyści. Problem oceny moralnej czy intelektualnej tego typu zachowań to już inna sprawa. Mechanizmy perswazji politycznej, propagandy służącej interesom politycznym pozwalają bowiem takim ruchom zaistnieć w przestrzeni publicznej.

Jest to obrzydliwe, bo bazuje na niewiedzy i jest perfidne!

To, że jak to pani mówi, jest obrzydliwe, to niestety jest to prawo polityki, która stosuje wiele brudnych technik, chwytów, sposobów dzielenia ludzi jako elektoratów. Rzeczywiście dominuje perfidna polityczna gra ze społeczeństwem. Ze względu na to, że nie ma rzetelnej eksperckiej debaty politycznej, która prowadzona byłaby w sposób uczciwy dla obywateli, politykom z różnych orientacji nie zależy na pełnym, obiektywnym oglądzie rzeczywistości, ponieważ wtedy gorzej nad covidową rzeczywistością panują.

Mam badania, z których wynika, że w ogóle 17 proc. Polaków nie wierzy istnienie koronawirusa, a wśród nich największą grupę stanowią ludzie młodzi. To są ci "młodzi bogowie", którzy mówią: "żyje się raz", "nikt mi nie będzie niczego narzucał", "mam prawo do wolności"...

Czytaj także

Młodzież rezonuje wzorcami obserwowanymi u dorosłych. Jest niejako wychowana w kulturze nieufności. Ja też widziałem te wyniki i jako socjolog reaguję ze złością na postawienie pytania w formie: czy ktoś wierzy, czy nie wierzy w istnienie koronawirusa. Treść tego pytania z góry zakłada, że istotna jest wiara, która nie ma nic wspólnego z wiedzą, z medycyną, z faktami. Samo to pytanie świadczy o przeniesieniu się w myśleniu publicznym z kategorii faktów w kategorię wiary. Media też zaczynają tłoczyć nam informacje o szkodliwości fal 5G, szczepionek, oczywiście niektóre media czynią to celowo. Jednym słowem pojawia się "syndrom Kraśnika", którego radni negują osiągnięcia naukowe. Przecież mieliśmy do czynienia z festiwalem takich postaw. Np. przebywanie z osobami LGBT miałoby wpływać na zmianę orientacji seksualnej, zaś Rzecznik Praw Dziecka poważnie debatował o podawaniu przez środowiska LGBT pigułek zmieniających orientację seksualną. Wiedzy ekspercka, naukowa, instytucjonalne autorytety zostały zdegradowane. Nie mamy kryteriów pokazujących w jasny sposób prawidłowości funkcjonowania pewnych procesów czy zmian, bo neguje się rolę nauki w życiu społecznym. My nie dostaliśmy poważnej analizy sytuacji. Nie dostali jej w wystarczający sposób młodzi ludzie, na których skupia się presja szkoły z wymuszanymi rytuałami. My nie wiemy dziś, jak odbije się to na ich przyszłości. U nich, ponieważ nie dostali tej wystarczającej wiedzy, ujawniają się takie antycovidowe postawy w sposób znaczący.

Antycovidowy ruch rozlewa się po całym świecie. Ten koronawirus tak nas zaskoczył, że nie potrafiliśmy znaleźć szybko skutecznych metod perswazji. Tylko z drugiej strony, słyszałam, że te przekazy z Włoch to były... wyreżyserowane. Do antycovidowców dołączyli zwolennicy spiskowych teorii dziejów.

Tak, właśnie znacząco wzrosła popularność teorii spiskowych i to w pozornie poważnych kręgach. Choćby sam prezydent USA Donald Trump, który na początku pademii mówił, że to spisek Chin. Cóż, nigdy nie jesteśmy przygotowani na pojawienie się kryzysu, stąd taka a nie inna reakcja całego świata. Jednym krajom udało się lepiej przekonać do racji ekspertów, innym nie. Prezydent Białorusi mówił przecież o wódce, która jest najskuteczniejsza na koronawirusa. Jeśli jednak nie byliśmy przygotowani na ten kryzys, to wiedzieliśmy, że będzie druga fala pandemii i wtedy trzeba było odrabiać zaległości.

Czytaj także

A my kupowaliśmy respiratory - widma od handlarza bronią i chwaliliśmy się, że w zwalczaniu pandemii jesteśmy mistrzami świata.

Właśnie: w sytuacjach zagrożenia w polityce społecznej jedni robią brudne interesy, a w analizie zachowań zbiorowych mówi się o zjawisku tzw. paniki moralnej. Nie ufamy instytucjom działającym oficjalnie. Ale jak możemy ufać, skoro na początku w Polsce zwolniono z pracy pielęgniarkę, która "ośmieliła się" powiedzieć, że brakuje środków ochronnych dla personelu, a gdzie indziej niszczy się samochód pielęgniarki, bo może zarażać sąsiadów. U nas usiłowano pandemię zwalczyć propagandowo, a nie za pomocą stworzenia odpowiedniego zarządzania kryzysem. Gdy instytucje publiczne znajdują się pod presją doraźnych politycznych interesów i jednocześnie mamy rozwiązania niesprzyjające przekazywaniu rzetelnej wiedzy o zjawisku, to rosnący lęk i panika moralna zwiększa u wielu osób reakcje emocjonalne, nieufności.

Stąd też wzrost teorii covidowo-spiskowych?

Tak, teoria spiskowa jest wygodnym sposobem oswajania się z paniką i przerzucania odpowiedzialności na innych. Zjawiska kryzysów pojawiają się gwałtownie. Dlatego kryzys jest niebezpiecznym czasem, bo władze polityczne, instytucje gospodarcze, religijne nie przewidują pojawienia się tzw. anomii społecznej, czyli stanu załamania norm w środowisku społecznym. Powoduje to utratę oparcia jednostek w zasadach, w które one wierzą, bo zasady ulegają chaotycznym zmianom. Mamy dziś do czynienia z gwałtownymi zmianami społecznymi, co powoduje utratę poczucia bezpieczeństwa, stabilności. I nie chodzi tu tylko o osoby słabo wykształcone. Także ludzie wykształceni nie ufają instytucjom nauki.

Te ruchy rodzą się z niewiedzy i strachu...

Lęk przejawia się poszukiwaniem łatwych recept i prostych wytłumaczeń albo zaprzeczeń. Jeśli nie radzę sobie z jakimiś zagrożeniami, to zaprzeczam, że one istnieją. W mediach społecznościowych tworzą się grupy wspólnotowe. Jeśli zaczynam czytać pojawiające się tam argumenty antycovidowe, to zaczynam w nie wierzyć. W psychologii społecznej jest opisane zjawisko przejmowania poglądów większości, nawet jeśli nie mają one nic wspólnego z faktami. Wielu upewnia się, że zwykle większość ma rację. Mówi się w socjologii o społecznym konstruowaniu faktów. Fakty są tworzone. Fakt poznawczy jest wytworem kulturowych wyobrażeń o zjawisku. Prawda jest konstruowana.

To koniec wieku, czy koniec świata...?

Koniec wieku to był już nie jeden raz w historii. Choćby na przełomie XIX i XX wieku postępował koniec mieszczańskiego świata, nacjonalistycznych państw i kultury cywilizacyjnego postępu rozbitej przez artystyczną i obyczajową bohemę. Takie postawy też teraz istnieją. Co tam jakieś wirusy. Bawmy się! Mamy niesamowitą różnorodność zachowań autodestrukcyjnych, z którymi metodyczna naukowa analiza niestety przegrywa, przegrywa z emocjami kolektywnymi i z przerzucaniem win na innych, na obcych. Jest to w pewnym sensie koniec jakiegoś, znanego nam do tej pory, świata autorytetu wiedzy. Pewne zjawiska trzeba będzie zdefiniować na nowo.

Bądź na bieżąco i obserwuj

Bezsenność. Jak sobie z nią radzić? #ZROZUM

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

panowie eksperci powinni wyjaśnić, czym się różni covid od zwykłej grypy.

Ja dam przykład -grypę przechodzi nawet 4mln Polaków w czasie sezonu. czyli 30 razy więcej niż covid. Po drugie ofiar powikłań pogrypowych jest dużo - we Francji 7 tysięcy w Niemczech 25 tys. W Polsce podaje się liczby 100 razy mniejsze, nie wiadomo dlaczego. Po czwarte, grypę przechodziłem kilka razy , zdarzało się , że przykuwała mnie do łóżka Covid to wziąż bajka o żelaznym wilku. Po piąte, nikt nie robił lockdownu z powodu grypy. Po szóste, panowie profesorowie, politycy, lekarze i dziennikarze zachowali swoje pensje. Ja przez kowidową paranoję straciłem 80 proc dochodu .

Q
Qu

jaka wiedza? dzis kazdy jest ekspertem a sprzeczne informacja plyna z kazdej strony ;]

R
Rzeszowiak
14 października, 19:04, j:

Najwyższa pora odsunąć od koryta niekompetentna pisowską "władzę".

Rząd nie panuje nad niczym kompromitując się coraz bardziej.

1. Minister zdrowia mówi w radiu, że maseczki nic nie dają, ale kiedy tylko jego znajomi zaczynają nimi handlować od razu są niezbędne.

2. Ten sam minister, który mówi, żeby nie jeździć za granicę, bo to niebezpieczne sam jedzie za granicę na wakacje.

3. Ten sam minister, który drugi raz jest chory!

4. Premier, który przed wyborami mówi, że wirus jest tak groźny, że nie da się zrobić wyborów, tuż po pierwszej turze szybko dymisjonuje wirusa i zachęca starszych do tłumnego pójścia na wybory, bo już wirus przestał być groźny!

5. Ludziom zamknięto cmentarze a jeden karakan ze swoją świtą paraduje po cmentarzu przed kamerami

6, Ten sam karakan, który paraduje bez maski na miesięcznicy, kiedy ludzie dostają mandaty za ich brak.

7. Ludzie czekają kilka dni na wynik testu a poseł pisu wystarczy, że zakaszle i ma wynik za dwie godziny.

8, Nie zapominajmy o tych co umierają przed szpitalami, bo rząd jest bardzo dobrze przygotowany

9. Ludzie maja zakaz wstępu do własnych dzieci w szpitalu a poseł pisu z covidem wchodzi sobie do babci w szpitalu podczas obowiązywania zakazu odwiedzin jakby nigdy nic...

10. Kiedy było 40 chorych zamknęli ludzi w domach iładowali mandaty, kiedy jest 6500 chorych można wszystko: chodzić na wesela, na stadiony, do teatrów, kin itd itp

NARODZIE OBUDŹ SIĘ W KOŃCU. STOP NIEKOMPETENCJI PISU!

A w międzyczasie wiceminister przepier... 70 milionów naszych pieniędzy i nic mu się nie dzieje...

Pewnie lepsza była PO, kompetentna a jakże ale w stosunku do swoich baronów. Państwo teoretyczne a dla ludzi piniedzy ni ma i nie będzie. Taką maksymą kierowała się kompetentna PO.

R
Rzeszowiak
14 października, 12:05, PAWEŁ:

Rzeszowiak..... Bzdury piszesz jakich mało. Zakażeni możemy być już wszyscy. A zachorują nieliczni, tak samo jak na inne pozostałe choroby-czyli najlepiej by było żeby wszyscy zrzekli się leczenia!? Opamietajcie się. A co do noszenia maseczek to poczytajcie sobie o zagadnieniu jakim jest SATURACJA, a przekonacie się jak bardzo maseczki nam szkodzą!!! Pozdrawiam

14 października, 12:36, Rzeszowiak:

To ty głupoty piszesz i czytaj z zrozumieniem. Ja piszę do tych protestujących antycovidowców co twierdzą że żadnego Covida nie ma i to są bzdury i wymysły. Trzeba wreszcie ponosić konsekwencje swoich słów i czynów. Gorsza od Covidów jest głupotą ludzka i totalna negacja wszystkiego.

14 października, 22:21, B:

Boze, czytasz i nie grzmisz...

Zacytuje - 'W dzisiejszych czasach, by zniszczyc gospodarke, wystarczy zasiac w czlowieku panike. Czlowiek boi sie stracic zdrowie. Zauwazcie panstwo, zawsze gdy pojawia sie jakas choroba, wirus, to zaczyna byc tematem numer jeden w mediach, co jest bardzo szkodliwe gdyz:

1. Obywatela nie obchodzinic poza tematem najpoularniejszym, co daje wladzom przyzwolenie na przepychanie nowych podatkow, obciazen i obostrzen.

2. Oglupia to obywatela do tego stopnia, ze boi sie racjonalnie myslec. Obawiam sie tez, ze w przyszlosci powstanie w sztucznych warunkach wirus, ktory 'opanuje' swiat. A statystyki beda falszowane tak, by ludzie mysleli, ze maja sie czego bac. Wyrzadzi to straty ekonomiczne tak wielkie, ze komunizm przy tym to byla bajka' - George Soros, styczen 2014, gazeta Kritikatlan.

A to wierny uczeń lewackiego Sorosa i już wszystko wiem. Pozdrawiam.

B
B
14 października, 12:05, PAWEŁ:

Rzeszowiak..... Bzdury piszesz jakich mało. Zakażeni możemy być już wszyscy. A zachorują nieliczni, tak samo jak na inne pozostałe choroby-czyli najlepiej by było żeby wszyscy zrzekli się leczenia!? Opamietajcie się. A co do noszenia maseczek to poczytajcie sobie o zagadnieniu jakim jest SATURACJA, a przekonacie się jak bardzo maseczki nam szkodzą!!! Pozdrawiam

14 października, 12:36, Rzeszowiak:

To ty głupoty piszesz i czytaj z zrozumieniem. Ja piszę do tych protestujących antycovidowców co twierdzą że żadnego Covida nie ma i to są bzdury i wymysły. Trzeba wreszcie ponosić konsekwencje swoich słów i czynów. Gorsza od Covidów jest głupotą ludzka i totalna negacja wszystkiego.

Boze, czytasz i nie grzmisz...

Zacytuje - 'W dzisiejszych czasach, by zniszczyc gospodarke, wystarczy zasiac w czlowieku panike. Czlowiek boi sie stracic zdrowie. Zauwazcie panstwo, zawsze gdy pojawia sie jakas choroba, wirus, to zaczyna byc tematem numer jeden w mediach, co jest bardzo szkodliwe gdyz:

1. Obywatela nie obchodzinic poza tematem najpoularniejszym, co daje wladzom przyzwolenie na przepychanie nowych podatkow, obciazen i obostrzen.

2. Oglupia to obywatela do tego stopnia, ze boi sie racjonalnie myslec. Obawiam sie tez, ze w przyszlosci powstanie w sztucznych warunkach wirus, ktory 'opanuje' swiat. A statystyki beda falszowane tak, by ludzie mysleli, ze maja sie czego bac. Wyrzadzi to straty ekonomiczne tak wielkie, ze komunizm przy tym to byla bajka' - George Soros, styczen 2014, gazeta Kritikatlan.

U
Ufff

Co się dziwić jak wypowiedzi wielu "ekspertów" są albo durne, albo skrajnie ze sobą sprzeczne a media to publikują. Badają np. Ile jest wirusa 10m od zakażającego i tego typu rzeczy, raz piszą że wirus przestaje być zakaźny na powierzchniach po 12 godzinach, inni piszą że na banknotach znika dopiero po 28 dniach, takie same bzdety o powtórnych zakażeniach, których raptem na świecie podobno było ok. 20, a pisze się że odporność stadną jest mitem. O maseczkach nie wspomnę. Naukoffcy dostają granty i muszą się wykazać niestety często stekiem bzdur.

R
Rzeszowiak
14 października, 12:05, PAWEŁ:

Rzeszowiak..... Bzdury piszesz jakich mało. Zakażeni możemy być już wszyscy. A zachorują nieliczni, tak samo jak na inne pozostałe choroby-czyli najlepiej by było żeby wszyscy zrzekli się leczenia!? Opamietajcie się. A co do noszenia maseczek to poczytajcie sobie o zagadnieniu jakim jest SATURACJA, a przekonacie się jak bardzo maseczki nam szkodzą!!! Pozdrawiam

To ty głupoty piszesz i czytaj z zrozumieniem. Ja piszę do tych protestujących antycovidowców co twierdzą że żadnego Covida nie ma i to są bzdury i wymysły. Trzeba wreszcie ponosić konsekwencje swoich słów i czynów. Gorsza od Covidów jest głupotą ludzka i totalna negacja wszystkiego.

E
Ed
14 października, 10:38, Rzeszowiak:

Niech wszyscy antycovidowcy podpiszą deklarację że jeśli zarażą się covidem nie chcą pomocy, leczenia szpitalnego i połączenia respiratora. I po problemie.

To nie jest po problemie. Problemem jest głupota i szerzenie jej w mediach. Mamy XXI wiek i wiedza i rozum jest w odwrocie - co widać w tym wywiadzie, a przykładem są pytania pani redaktor.

E
Ed

Z wywiadu wywnioskowałem ze wg Agaty winny za pandemie na świecie jest PIS, Morawiecki, i A.Duda. Brawo! Właśnie dzięki taki dyrdymałom rośnie sprzedaż aluminiowych czapeczek.

G
Gosc

No k. Jak była katastrofa w Smoleńsku , to rzada zebrał specjalistów i zbadał przyczyny.

A ci ze to nie prawda bo oni wierzą w zamach.

Od tego czasu społeczeństwo oglupialo.

R
Rzeszowiak

Niech wszyscy antycovidowcy podpiszą deklarację że jeśli zarażą się covidem nie chcą pomocy, leczenia szpitalnego i połączenia respiratora. I po problemie.

G
Gosc

Wolactwo doszło władzy, zdrowy rozsądek, moralność, naukę i logikę wrzucili do kosza, a na kolanach łażąc po drogach krzyczą Europo wstań z kolan. To tak jakby szympansa chciał nauczyć dobrych manier.