Prof. Jacek Rońda nie może uczyć studentów

(GEG)
PO KATASTROFIE. Komisja etyki AGH uznała, że prof. Jacek Rońda naruszył normy etyczne, używając w publicznej dyskusji o katastrofie nieprawdziwych argumentów. Władze uczelni zawiesiły w działalności dydaktycznej byłego eksperta zespołu smoleńskiego Antoniego Macierewicza.

Chodzi o słynny blef naukowca. W kwietniu br., po emisji filmów o wydarzeniach 10 kwietnia 2010 r., stwierdził w TVP1, że posiada dokument z Rosji potwierdzający, iż prezydencki samolot nie zszedł poniżej wysokości 100 m.

W październiku w Telewizji Trwam prof. Rońda przyznał, że dokumentu nie ma, a w TVP zablefował. Gdy sprawa nabrała rozgłosu, zrezygnował z przewodniczenia Komitetowi Naukowemu Konferencji Smoleńskiej 2013.

O decyzji rektora AGH, który już 4 listopada na pół roku zawiesił prof. Rońdę, poinformował wczoraj rzecznik uczelni Bartosz Dembiński. Nie wykluczył, że wobec naukowca zostaną podjęte kolejne kroki, np. sprawą zajmie się komisja dyscyplinarna. Na razie trwa postępowanie wyjaśniające.

Badanie sprawy zakończyła już za to komisja etyki AGH. Orzekła, że prof. Jacek Rońda przekroczył normy etyczne obowiązujące każdego nauczyciela akademickiego. Dlaczego?

Bo w dyskusji publicznej posłużył się kłamstwem; wypowiadał się jako naukowiec o przyczynach katastrofy smoleńskiej, choć na uczelni nie prowadził żadnych badań w tym zakresie.

Poprosiliśmy prof. Jacka Rońdę o komentarz. "No comments" - odpisał nam w e-mailu.

(GEG)

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

P
Profesorku!

Ty masz też prawo do mówienia bredni.

D
Dragon

To że posłużył się kłamstwem jest naganne. Ale fakt publicznych wypowiedzi o katastrofie mimo, że nie prowadził na uczelni badań to naruszenie prawa do opinii i wolności badań. Przecież badania mógł przeprowadzić w domu lub za granicą. Mógł też wykorzystać swoją wiedzę do analizy raportu Anodiny i efekt tych przemyśleń mógł publicznie przekazać - to jego prawo. Nie popieram zachowania Pana Rońdy, ale karanie kogokolwiek za to, że ma swoje przemyślenie i opinię to zagrożenie dla wolności słowa. A w jej ograniczaniu post-PRLowskie uczelnie celują.

t
tylko jeden Profesor

mial honor i odwage , a gdzie reszta ? Za to zostal ukarany . Jaka to etyka ?

c
ciebie omamil

ktos inny.

k
krk

za PZPR też wykładać mogli tylko "prawidłowi" wykładowcy.

W
Wiesio

Dal sie omamic Macierewiczowi.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3