Prof. Markiewicz - legenda polonistyki

PSZaktualizowano 
W 2010 r. prof. Markiewicz otrzymał Honorową Nagrodę im. Kazimierza Wyki FOT. ANDRZEJ BANAŚ
W 2010 r. prof. Markiewicz otrzymał Honorową Nagrodę im. Kazimierza Wyki FOT. ANDRZEJ BANAŚ
W czwartek 31 października zmarł w Krakowie prof. Henryk Markiewicz, historyk i teoretyk literatury, jeden z najwybitniejszych polskich literaturoznawców. Za dwa tygodnie skończyłby 91 lat.

W 2010 r. prof. Markiewicz otrzymał Honorową Nagrodę im. Kazimierza Wyki FOT. ANDRZEJ BANAŚ

O jego śmierci poinformował Wydział Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, z którym profesor związany był przez kilkadziesiąt lat. "Tracimy jednego z najwybitniejszych przedstawicieli kultury polskiej, wielkiego uczonego, wspaniałego mistrza, dobrego człowieka" - napisano w pożegnaniu Wydziału Polonistyki UJ.

Henryk Markiewicz urodził się 16 listopada 1922 roku w Krakowie. Od najmłodszych lat interesował się literaturą i pisaniem. Pierwsze teksty opublikował jeszcze przed wybuchem II wojny. Podczas okupacji wraz z rodziną został wywieziony do ZSRR, najpierw do obwodu swierdłowskiego, gdzie pracował jako robotnik leśny, a potem do Uzbekistanu, gdzie był m.in. wychowawcą w polskim domu dziecka. W ZSRR zmarł jego ojciec.

Po powrocie do kraju w 1946 r. Henryk Markiewicz rozpoczął studia polonistyczne na UJ i wtedy z uczelnią tą związał się na wiele dekad. W 1956 r. został na niej profesorem, w latach 1977-1984 kierował Instytutem Filologii Polskiej UJ, a przez wiele lat stał na czele Zakładu Teorii Literatury i Poetyki Historycznej. W 1986 r. został wybrany na członka Senatu UJ. Od 1980 r. był członkiem PAN, a od 1990 r. członkiem PAU. Pracował także w Instytucie Badań Literackich PAN, "Przekroju" (był tam zastępcą redaktora naczelnego) i "Życiu Literackim". Wychował kilka pokoleń literaturoznawców; prawie każdy, kto ukończył polonistykę w Krakowie, w jakiś sposób zetknął się z osobą profesora. Jeszcze szerszy krąg humanistów wiele zawdzięcza jego naukowym publikacjom.

Naukowo zajmował się historią literatury polskiej lat 1864-1939, teorią literatury, metodologią badań literackich, historią nauki o literaturze i krytyki literackiej. Jego prace (kilkadziesiąt książek i kilkaset artykułów naukowych) tworzą dziś podstawowy kanon wiedzy polonistów, teoretyków i historyków literatury.

Prof. Markiewicz był także redaktorem tekstów i publikacji (w tym wieloletnim redaktorem naczelnym niezmiernie zasłużonego Polskiego Słownika Biograficznego), edytorem dzieł ważnych twórców literatury polskiej oraz twórcą antologii. Wśród tzw. zwykłych odbiorców ogromną popularność zdobył przygotowany przez profesora (wraz z prof. Andrzejem Romanowskim) słownik znanych cytatów zatytułowany "Skrzydlate słowa", a wymyślone przez niego tytułowe określenie na stałe weszło do języka potocznego.

Znany był także jako bibliofil. Jego licząca kilkadziesiąt tysięcy tomów, gromadzona przez wiele lat i stale powiększana prywatna biblioteka otoczona była w Krakowie legendą. Wiele książek zaopatrzonych było w dedykacje wybitnych autorów (m.in. Wierzyńskiego, Iwaszkiewicza, Jastruna, Przybosia, Lema i Szymborskiej). Sam o sobie mówił: "Jestem człowiekiem książkowym".

Aż do swojego odejścia prof. Henryk Markiewicz czynnie uczestniczył w życiu naukowym, prowadząc pracę naukowo-badawczą, zabierając głos, pisząc książki i artykuły.

PAWEŁ STACHNIK

DZIŚ JUŻ NIE MA TAKICH LUDZI - WSPOMNIENIA O PROF. HENRYKU MARKIEWICZU

Prof. Franciszek Ziejka, historyk literatury, b. rektor UJ: Dla mnie był to przede wszystkim wielki uczony, co można zmierzyć rangą napisanych przez niego dzieł. Ale jednocześnie był to wielki człowiek. Dużo wymagał od siebie, dużo też od swoich uczniów, ale nade wszystko cechowała go dobroć. Owej dobroci, życzliwości i otwartości doświadczyło bardzo wiele osób. Na pozór był zamknięty w wieży z kości słoniowej nauki, ale choćby z czasów, gdy był dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej na UJ, wiadomo, że w stanie wojennym ratował ludzi zagrożonych aresztowaniem. Był człowiekiem obdarzonym niebywałą wiedzą i niezwykłą pamięcią. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Takiego człowieka jak Henryk Markiewicz nie da się zastąpić. Odszedł nasz ukochany Henryczek.

Prof. Tadeusz Bujnicki, historyk literatury z UJ: Profesora Henryka Markiewicza znałem właściwie od początku jego pracy na uniwersytecie. Byłem jego pierwszym magistrem. Dla mnie jego śmierć jest olbrzymim przeżyciem. To wszak człowiek, który - co tu dużo mówić - ukształtował moją osobowość naukową. Był bardzo wymagający, ale zarazem bardzo życzliwy swoim uczniom i myślę, że potwierdzą to wszyscy inni. Profesor był niesłychanym erudytą, wiedzącym bardzo dużo i jednocześnie mającym wielką umiejętność wykorzystania tej wiedzy. Dla mnie był to mistrz, którego starałem się naśladować. Śmierć prof. Markiewicza jest dla mnie również zamknięciem dużego kawałka mojego życia.

Krzysztof Lisowski, poeta, krytyk literacki: Jeszcze do niedawna współpracowałem z prof. Markiewiczem, zwłaszcza przy edycji trzech tomów "Dziennika" Jana Józefa Szczepańskiego. Miałem z nim stały kontakt korespondencyjny, bo profesor mimo swego wieku używał maila, zawsze można było liczyć na radę i pomoc z jego strony. Był niezgłębioną kopalnią wiedzy i to wiedzy przyjaznej. Dla mnie jako praktykującego polonisty, redaktora i edytora ważne było to, że profesor żywo reagował na wszystkie nasze błędy, niedociągnięcia i tekstowe zaniedbania. Profesor po pierwsze wszystko wiedział, a po drugie wszystko sprawdzał. Potrafił takiego delikwenta w sposób okrutny, a jednocześnie przyjazny wypunktować. Czytał prasę codzienną i nowości książkowe, czytał wszystko. Dziś już nie ma takich ludzi...

(PS)

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Z
Zbigniew Siatkowski

Profesorowi Henrykowi Markiewiczowi dziękuję za lata i dziesięciolecia bliskich między nami kontaktów, niekiedy trudnych, zawsze serdecznych i ufnych, ważnych dla moich samookreśleń.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3