Prof. Philip Zimbardo: Ty także możesz zostać bohaterem

Prof. Philip Zimbardo: Ty także możesz zostać bohaterem

Rozmawiał Remigiusz Półtorak

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Prof. Zimbardo opowiadał wczoraj w Krakowie o różnych obliczach zła
1/2

Przejdź do
galerii zdjęć

©fot. Andrzej Banaś

Rozmowa. Słynny amerykański psycholog - o tym, jakim złem mogą być nowe technologie.
- Panie Profesorze, mówi Pan, że każdy z nas może stać się „bohaterem”. Naprawdę?

- Próbuję zmieniać znaczenie tego słowa. Kiedyś to był ktoś wyjątkowy. Wojownik. Dzisiaj koncepcję bohatera widzę inaczej. Jeśli mówię, że każdy może nim zostać, to dlatego, że można to sprawdzić jedynie w działaniu. Bohaterem jest ktoś, kto działa, aby pomóc innym. Wie, że może na tym ucierpieć, ale podejmuje ryzyko. Właśnie taka osoba też zasługuje na miano bohatera.

- A Pan czuje się bohaterem?

- Nie, ale jestem cały czas gotowy nim zostać. Po angielsku nazywam to „in training”. Wprawiam się. Staram się codziennie robić wiele drobnych rzeczy, które mnie do tego przybliżają. Być może nadejdzie kiedyś taka chwila, aby się sprawdzić. Odpowiadając wprost na pytanie: czekam na taki dzień, aby zostać bohaterem.

- Zaczął Pan ambitny projekt „Bohaterskiej Wyobraźni”, który jest już realizowany w Gliwicach, w gimnazjum i liceum, a teraz będzie w Krakowskiej Akademii im. A.F. Modrzewskiego. Na czym on polega?

- Od wielu lat zajmuję się badaniami, w jaki sposób dobrzy ludzie są zdolni do czynienia zła. I dlaczego? Bo zło może rodzić się w różnych okolicznościach - pod wpływem miejsca, okoliczności, systemu. Takim złem systemowym jest np. ogromne zanieczyszczenie powietrza w Chinach. My dzięki programowi „Bohaterskiej Wyobraźni” chcemy szukać pozytywnych postaw i odnajdywać bohaterów wśród zwykłych ludzi. Dlatego program jest adresowany przede wszystkim do młodzieży.

- Zło, o którym Pan mówi, spowodowało również wojnę na Bliskim Wschodzie, kryzys humanitarny i falę uchodźców do Europy.

- Szczerze? Serce mi się kraje, jak na to patrzę i jak pomyślę, że właśnie imigranci zbudowali potęgę USA. Dzisiaj wiele krajów jest w stanie wojny i tego nie zmienimy. Dlatego przed całą Unią stoi wielkie wyzwanie, jak rozwiązać problem imigrantów. Niestety, nie była ona w stanie przedstawić dotychczas żadnego sensownego wyjścia.

- Dziś widać, że szerokie otwarcie granic też było złe.

- To prawda, nie może być nieograniczonej imigracji, bo to generuje kolejne problemy.

- Technologia całkiem zmieniła nasze życie. Pan mówi, że to jest zły wpływ. Dlaczego?

- Nowe technologie czynią życie lepszym i łatwiejszym - to prawda, ale z drugiej strony odklejają nas od rzeczywistości. Nie zdajemy sobie chyba sprawy, jak ogromne jest zagrożenie. Dotyczy głównie osób młodych, ale przede wszystkim chłopców. Na naszych oczach wyrasta pokolenie nieudaczników - w sensie rodzinnym i społecznym. Umieją sprawnie pisać na klawiaturze albo posługiwać się komórką, ale zamykają się w wirtualnej rzeczywistości. Technologia powoduje, że przestajemy być kreatywni, że nic nie wnosimy do społeczeństwa i kultury. Dlatego podnoszę alarm.

Honorowy Profesor


Prof. Philip Zimbardo jest znany z eksperymentu przeprowadzonego na uniwersytecie Stanford w 1971 roku. Umieścił wtedy 24 mężczyzn w „więzieniu”, dzieląc ich na dwie grupy: osadzonych oraz strażników. Udowodnił, że ludzie, którzy nie mają żadnych zaburzeń psychicznych, pod wpływem przebywania w specyficznych warunkach wcielają się w role oprawców albo ofiar. Wczoraj otrzymał tytuł Honorowego Profesora Krakowskiej Akademii im. A.F. Modrzewskiego. Mimo 83 lat zachwycił widownię kondycją i żywotnością.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo