Profesor Wyżykowski kłamcą lustracyjnym

Marcin Banasik
Marcin Banasik
fot. archiwum
Prawo/Kraków. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że prof. Andrzej Wyżykowski złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. W wyroku zakazał mu na pięć lat pełnienia funkcji publicznych i startu w wyborach powszechnych i samorządowych. Orzeczenie nie jest prawomocne.

Dawny główny architekt Krakowa i profesor Politechniki Krakowskiej był lustrowany z uwagi na członkostwo w Społecznym Komitecie Ochrony Zabytków Krakowa. Wyżykowski musiał wypełnić oświadczenie lustracyjnego i zrobił to dwa razy. Najpierw w kwietniu 2007 r. przyznał, że był Tajnym Współpracownikiem SB.

W kolejnym oświadczeniu złożonym 24 lutego 2008 r. stwierdził, że jednak agentem SB nie był. Wyżykowski tłumaczył przed sądem między wypełnieniem obu oświadczeń 11 maja 2007 r. doszło do wydania orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który określił, jakie warunki trzeba spełnić, by kogoś uznać za tajnego agenta SB. Profesor powziął w związku z tym wątpliwości, czy poprawnie wypełnił pierwsze oświadczenie. Doszedł do wniosku, że jego zachowania nie wypełniły definicji „współpracy”.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
turysta
W tych latach i na takich stanowiskach wszyscy musieli nalezec do PZPR - ZOMO - UB - LIGI KOBIET - ZMS - HARCERSTWA ale czy zobowiazywalo ich to do szmatlawienia siebie i innych ? Bylo i tak : nie widze nie slysze sprzeciwu nikogo patrzac w podloge i czytajac z kartki ustawy uchwalano w Sejmie .Nikomu nie wolno bylo sie sprzeciwic i o tym wszyscy wiemy ! Trzeba by wszystkich zwolnic
Z
Zuzinka
że o tym, czy prof. Andrzej Wyżykowski był TW SB decydują fakty,
a nie dowolna próba późniejszych interpretacji orzeczeń sądowych.
Dla profesora z technicznym wykształcenie, to nie powinno być wątpliwości:
współpracował czy nie współpracował, a nie: zaliczą go, czy nie zaliczą do TW.
Panie Profesorze: wstyd za takie tłumaczenie.
p
panstwowa
wstyd, nie on jeden.
Dodaj ogłoszenie